Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Maja 1980

całkowicie się posypało....

Polecane posty

Gość Maja 1980

Muszę się wyżalić , oczyścić nie wiem cokolwiek. Po 13 latach małżeństwa muszę złozyć pozew o rozwód i zaczynać wszystko od nowa.... bez pieniędzy i bez zabezpieczenia finasowego z dwójką dzieci. Od samego początku tesciowa była nasza piętą achillesową , ja cały czas czekałam az mąż wydorośleje ,przymykałam oczy na wiecznie nie przeciętą pępowinę itp. Mamy 2 synów nigdy teściowa mi nie pomagała przy nich , miałam nianki za które sama płaciłam ( powód był taki że nie ma siły -było to 10 lat temu). Nigdy do mnie nie zadzwoniła pierwsz, nigdy mi życzeń nie złożyła, ogólnie masakra! Jej córka urodziła 5 lat temu dziecko ( stara panna , mamusia kazała) i przez te 5 lat wychowywała jej dziecko 24 h na dobę -ogólnie siostra jest od brania mąż od dawania. apogeum nastapiło ostatnio: minaowicie pogorszył się jej stan zdrowia, zadzwoniłam do niej i powiedziałam że trzeba to jakoś zorganizować , spotkaliśmy się razem u niej w domu. Zaproponowałam żeby wynajęła swoje mieszkanie, przeprowadziła się do córki i( większość roku tam siedzi bo opiekuje się jej dzieckiem)i za te pieniądze wynajęła w Warszawie profesjonalną opiekunkę. Na ona mi mówi: że zrozumiała że to ja jej zaproponowałam pomoc, że ona myślała że razem z mężem będziemy się nią opiekowali bo córka pracuje , jej cięzko itp. Ze mój mąż mało zarabia to ona za tą opiekę będzie mu płacić bo jej szkoda dawać pieniędzy obcym ludziom.... Powiedziałam, że obowiązkiem dzieci jest opiekować się rodzicami i uważam że w takiej sytuacji powinni się podzielić tą opieką po równo( nie wyobrażam sobie jak mój mąż np. ja myje).Ponadto powiedziałam ,że nie może tak być że nad córka cały czas roztacza Pani parasol ochronny, wszyscy pracują, wszyscy mają dziei itp. No i się zaczęło: jakim jestem potworem, " synu ty ją zostaw ona cię zniszczy", obydwoje z mężem na mnie siedli: że nic nie robię, że on się więcej dziećmi zajmuje, że jestem psychiczna i powinnam iść do psychiatry, że nie mam znajomych , że spotykam się z jego znajomymi ( przeprowadziła się do meża z innej miejscowości), że mam pełno jadu, żebym się odczepiła od jej córeczki , i na koniec że mam się wynosić z jej mieszkania( które jest własnością tylko mojego męża, natomiast ja za swoje pieniądze je wremonotwałam) i zostawić mu dzieci. Ogólnie posypało sie jeszcze mnóstwo epitetów w moją stronę.... Probowałam się bronic -wszystko było przekręcane i dalej atak , co chwilę mąż wtrącał nie podnoś głosu, z szacunkiem do mojej matki itp. Na koniec wstałam , zabrałam dzieci , powiedziałam do widzenia i wyszłam...:-(((((( Jestem w szoku, mąż milczy, ja też i nie wiem co dalej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
duże masz potrzeby seksualne kotku?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bierz ten rozwod bo noz sie w kieszeni otwiera, jak to czytam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sama nie wiem wszyscy to mówią a ja się tak boję.... że nie dam rady sama i jeszcze mam wyrzuty czasami ,że może powinnam się nią zaopiekować... Znowu jak pomyslę, że żadnych konatktów z nia nie utrzymywałam,ile razy wychodziłam pierwsza z ręką: święta , torty na urodziny , dzwonienie ,zawsze to było jednostronne ( nawet jak poroniłam ciążę to nigdy do mnie nie zadzwonila ...)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiadomo, ze masz watpliwosci, ze sie boisz nowego. Ale Twoj maz okazal Ci calkowity brak szacunku oraz zburzyl zaufanie miedzy wami, czyz nie? Jest pod wplywem matki wiec albo Ty i dzieci albo matka. Tylko taki wybor. I to on pierwszy powinnien poczuc sie do rozmowy z Tobą. Nie daj sobą pomiatać. Zloz pozew o rozwod.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
właśnie się wacham , bo co dalej? kredyt na kawalerkę i z dwójką dzieci na 20 m2? za jedną pensję.... On po tej całej akcji zachowuje się jakby spłynęło to po nim.A po za tym wogóle zero reakcji odpowiedź była jedna tak zgadzam się z mamą...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym się nawet 5 minut nie zastanawiała-masakra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzisiaj po południu milusi dla dzieci do rany przyłóż mi oczywiście cały czas powtarza kiedy zacznę się leczyć i moze on pójdzie jutro na wyiadowke bo jeszcze jakąś awanturę skroję.... Ja juz nie mam siły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Była żona maminsynka
On się już nie zmieni, więc masz wybór: walczyć dożywotnio z nim i teściową, albo zacząć życie od początku. A niby dlaczego miałabyś sobie nie dać rady? Szukaj pracy, jak tylko coś będziesz miała na oku pisz pozew. Do tego otrzymasz alimenty (myślę, że ok. 400 zł na każde dziecko, nawet przy niskich dochodach sądy taka wysokość przyznają). Jak będzie trzeba, to pójdziesz do MOPS-u albo do kościoła. Strach cie paraliżuje, ale niepotrzebnie. Kobiety są niesamowicie silne :) A on zachowuje się jak gdyby nic się nie stało, bo tak uważa - że nic się nie stało. I tak będzie już zawsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale ja pracuje nieustannie od 15 lat mam wyższe wyksztalcenie jestem ogólnie samodzielna boje się bo nie mam mieszkania i co ja zrobię z 2 dzieci i z wyplata2000?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Spokojnie.... Nic sie nie posypalo.. Mam podobnie ale nie mam dzieci przez rozwod nie poleprzysz sobie zycia. Odsun sie calkowicie od tesciowej ona jest zaborcza wiec chora psychicznie i wychowala chorego syan a ma chorych ludzi nie mozna sie zloscic. Znajdz sobie kolezanki miej swoje zycie. Badz dobra dla dzieci i meza a tobie zycie sie zmieni na lepsze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Była żona maminsynka
No to nad czym się zastanawiasz??? To wyższe wykształcenie powinno umożliwić ci w miarę obiektywną ocenę sytuacji i włączyć instynkt samozachowawczy :) Po 15 latach małżeństwa złożyłam wniosek o rozwód z maminsynkiem. Ani przez 1 dzień tego nie żałowałam, chociaż mąż był doskonałym ojcem i nawet czasami niezłym mężem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kiedy mi właśnie dzieci szkoda najbardziej są z nim tak samo mocno związane ile jednak moge znosić te upokorzenia i zaniżanie mojego poczucia wartości doszło juz do tego ze nawet w towarzystwie mnie nie szanuje,adoruje inne a robię sceny zazdrości I Po CO!!!! Sama nie umiem na to odpowiedzieć jest kat i jest ofiara ,do tego straszy mnie ze dzieci mi nie odda:'(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Współczuję sytuacji rodzinnej, ale nie załamuj się. Najpierw zastanówcie się, czy na pewno chcecie tego rozwodu, bo chociaż chora starsza osoba to zawsze problem dla młodej rodziny, czasem udaje się trudny czas przeczekać, znaleźć rozwiązanie. Teściowa się nie zmieni (niestety z wiekiem pewnie stanie się gorsza), ale nikt rodziców nie wybiera. Jeśli już postanowiłaś, że chcesz rozwodu, to najpierw zastanów się nad tym, kto się wyprowadzi (ty czy mąż) i dokąd. Jeśli to ty musisz się wyprowadzić, to nie rob tego bez zastanowienia: poszukaj lokum, na które będzie cię stać przynajmniej rok. Wystąp o alimenty i podsumuj swoją sytuację finansową. Zacznij życie na własny rachunek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a czy masz jakies hobby bo to wazne jest w zyciu 333 www.youtube.com/watch?v=nlPRhdwZtxQ

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćgg
15 lat malzenstwa?? To na pewno jestes bardzo mloda , dasz rade, alimenty I w ogole... powodzenia jeszcze masz tyle zycia przed soba... odejdz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak kalkulowalam mieszkanie ja muszę opuścić bo to jego,powiedziaL ze nie da mi nawet złotówki,dzieci sad mu przydzieli bo lepsze warunki mieszkaniowe i tak mnie straszy:'( kawalerka kosztuje 80 tyś.jak się przełęcze jeszcze rok to uda mi swoich rozbierać do 25 tyś. Na resztę muszę wziąć kredyt... Tego się boje i tego jak żyć?straszny mam mętlik. Przepraszam za błędy pisze na teł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam hobby i swoje zainteresowania to mnie trzyma ale dziewczyny co to za życie na 20 metrach na kredyt od 1 do 30.... Błędne kolo tak fatalnie i tak tez

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"dzieci sad mu przydzieli bo lepsze warunki mieszkaniowe i tak mnie straszy:'( " x musiałabyś być zapijaczoną alkoholiczką i nie wiadomo kim jeszcze, żeby sąd choć przez chwilę w ogóle pomyślał o odebraniu ci dzieci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sądzę, że Twój mąż właśnie na to liczy, że nie będziesz miała na tyle siły żeby odejść. To buduje jego siłę. Musisz zniszczyć tę jego siłę kategorycznym i ostrym "nie wrócę do ciebie, bo mnie nie szanujesz". On myśli pewnie, że strzeliłaś klasycznego focha i Ci przejdzie niedługo. Nawet jeśli Ci przejdzie to nie sugeruj mu tego. Bądź silna!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
21:47 dokładnie, twój mąż żywi sie twoją słabością i ona daje mu siłę, klasyczny przykład kata i ofiary - poczytaj o tym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chyba zdecyduje się na złożenie pozwu, nawet jak mi przechodzi to jak przypomnę sobie jak razem na mnie siedli to jestem przerażona!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może masz szansę na wyższe alimenty, to zależy od zarobków męża. On ma rzeczywiście niskie dochody, czy tylko teściowa tak twierdzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oni razem są w tej sile....bo wiedzą ze nie mam pieniędzy i się boje...... Chyba najpierw złoże pozew z udostępnieniem dwóch pokoi dla mnie i dzieci do tego pozew o alimenty i będę siedzieć z rok i na Maksa odkładać pieniądze ,no chyba ze stan zdrowia teściowej się pogorszy i maz weźmie ja do siebie to na pewno się wyprowadze bo nie dam rady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
on zarabia 1700-1800

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no widzisz, na początek całkiem dobrze to wymyśliłaś :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to faktycznie niewiele, ale 400 zł na każde dziecko powinnaś dostać spokojnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moze i dobrze a moze i nie totalny kupisz.ide spać dziękuję za dobre słowa bałam się linczu ze powinnam zatroszczyć się teściową. Bo juz mam tak wyprany mozg ze momentami dalej czuję się winna dobranoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"".. Powiedziałam, że obowiązkiem dzieci jest opiekować się rodzicami i uważam że w takiej sytuacji powinni się podzielić tą opieką po równo( nie wyobrażam sobie jak mój mąż np. ja myje)"" << Dziwną osobą jesteś, a ja sobie wyobrażam, bo mój mąz ze swoim bratem myli swoją mamę i zmieniali pampersy kiedy myśmy dwie synowe były w pracy.Pomagałyśmy im.A cóz w tym dziwnego czy strasznego ze można sobie takiej sytuacji nie wyobrazić.Ta kobieta ich rodziła i to nie jest niczym nadzwyczajnym ze syn matkę umyje.Chyba zgadzam sie z tym ze masz cos z psychiką

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bron Boze sie nigdzie nie wyprowadzaj!!! niech on do mamusi spierd.. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×