Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jak minal Tobie

Polecane posty

Gość gość

dzien beze mnie? Uczylas sie jezyka nieco? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak ,stanął mi kołkiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiedzielem, ze bylas na imprezie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale już wiesz... Dlaczego mi to robisz? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiem. Kobiete nie jest w stanie zrozumiec zaden mezczyzna. Nawet ja D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak, my wszystko widzimy na opak...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale wyczuwacie cieplo i slabosc ... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mam zrobić żeby on się ogarnął? Spis tematów Dodaj nowy temat Szukaj Ulubione tematy Odpowiedz na ten temat Co mam zrobić żeby on się ogarnął? diomio dziś Jestem z chłopakiem (właściwie to narzeczonym) od półtora roku. Przyjechałam do niego z drugiego końca Polski, z początku nie miałam pracy w jego mieście, więc logiczne że sam by nas oboje nie utrzymał. Dlatego zamieszkałam z nim, jego mamą, siostrą (dorosłą) i dwójką braci (dzieciaki 2 i 3 lata). Mieszkanie jest małe (dwa pokoje) i oni wszyscy kiszą się w jednym pokoju, a ja z nim w drugim (zanim z nim zamieszkałam to ten pokój był tylko jego, a reszta rodziny cały czas musiała pomieścić się w tym drugim pokoju). Po mniej więcej pół roku wspólnego mieszkania znalazłam w miarę stałą i pewną pracę, on też pracuje - razem zarabiamy około trzy i pół tysiąca, w porywach do czterech, bo w każdym miesiącu wypracowuję inną ilość godzin. Nie jest to majątek, ale uważam że to wystarczająca kwota, żeby coś sobie wynająć. Jego rodzina nas nie wyrzuca - wręcz przeciwnie, jego mama jak tylko mówię, że chcę się wynieść powtarza że dobrze jej się z nami mieszka i żebyśmy zostali - ja bardzo dobrze się ze wszystkimi dogaduję, ale problem tkwi w tym, że po prostu chcę być na swoim! Nie chcę całymi dniami słuchać płaczu dzieci zza ściany, nie chcę skradać się na palcach do kuchni, bo wszyscy śpią. On twierdzi, że bardzo chciałby żebyśmy mieszkali sami, ale że nas na to nie stać i na pewno popadniemy w długi. Ostatnio dostał zaległe cztery tysiące, powiedziałam mu, że można za to wpłacić kaucję za mieszkanie i pierwszy czynsz, a potem jakoś nam pójdzie. Ale on wolał kupić laptopa za 3 tysiące (plus jeszcze hajs na jakieś akcesoria do niego) i koniec końców z tych pieniędzy nic nie zostało. Mimo że oboje pracujemy, to przez ostatni rok nie udało nam się odłożyć ani grosza. Co mam zrobić, żebyśmy się w końcu wynieśli? Czy uważacie, że 3500 to za mało, żeby utrzymać dwoje młodych ludzi? Bez dzieci i kredytów? gość dziś Wydaje mi się, ze nawet jakbyś dostała mieszkanie w prezencie od Mikołaja, to Twój facet nie chciałby się od mamusi wyprowadzić. diomio dziś Tylko że ze swoją poprzednią dziewczyną jakoś był w stanie się wyprowadzić. Z tym, że między nią a jego rodziną były konkretne zgrzyty i może dlatego było mu łatwiej się zdecydować... facettoja013 dziś Porównaj mu przyklady kolegów którzy już dawno odcieli się od rodzicielskiej pępowiny. No chyba, że chce odkładać pieniądze na kupno mieszkania a nie tracicna wynajem. gość dziś lol, matka, córka i jej 2 bachory mieszkają w jednym pokoju? to gdzie śpią, w jednym łóżku we czwórkę? niezła patologa! i jeszcze matka mówi że jest spoko, no brawo... diomio dziś No on twierdzi, że wolałby kupić, ale jak napisałam wcześniej - przez rok nie odłożyliśmy nic! A ostatni zastrzyk gotówki poszedł na laptopa (mimo że mieliśmy laptopa, może nie w najlepszym stanie, ale sprawnego) - jakby tak bardzo mu zależało, to chyba odłożyłby te pieniądze? Co więcej ja zarabiam mniej od niego, a mimo wszystko pod koniec miesiąca to on zawsze brał pieniądze ode mnie, bo jego wypłata rzekomo "poszła na opłaty". Teraz zmienił pracę i zarabia trochę więcej, ale mimo to wątpię żeby udało się z tego coś odłożyć. Wczoraj kupił sobie buty za 250 zł, podczas kiedy mi jest głupio wydać 50 zł na kosmetyki (z mojej własnej wypłaty), bo mam poczucie, że to wydawanie na głupoty. diomio dziś Nie no, nie śpią w jednym łóżku, ostatecznie pokój to nie klitka 2 na 2 metry, ale ja tak czy siak uważam to za przegięcie, z tym że on jakoś tego nie widzi. gość dziś Tak, tak uważam, że za to nie da się żyć, to bardzo mała kwota. Oczywiście zależy, gdzie mieszkacie, bo mówię o Warszawie. Z takiej pensji po podatkach i ZUS-ach zostaje niewiele ponad 2 tysiące, trudno z tego zapłacić nawet czynsz i inne rachunki we własnym mieszkaniu (ok. 600-800 zł plus telefon i internet) i jeszcze się wyżywić miesiąc na jedną osobę, nie ma pieniędzy na żadne nieprzewidziane okoliczności. A wynajem pożera znacznie więcej niż to, co piszę, to ponad 1000 zł, zwykle 1300-1500 zł. Może on też nie chce się wyprowadzić, ale z całą pewnością tyle pieniędzy na dwoje to jest zupełnie nic. Samo jedzenie kosztuje teraz bardzo dużo. gość dziś Takie pensje to głodowe pensje. diomio dziś Mam na myśli, że tyle wychodzi na czysto. Po odjęciu wszystkich podatków itd. Mi nie zależy na tym, żeby żyć jak królowa, nie twierdzę, że za takie pieniądze będziemy opływać w luksusy. Mamy po dwadzieścia kilka lat, ile można siedzieć na garnuszku u mamusi? Oboje staramy się podnosić swoje kwalifikacje, więc zapewne za jakiś czas uda się zdobyć lepszą pracę i żyć na lepszym poziomie, ale póki co dlaczego chociaż nie spróbować poradzić sobie samym? gość dziś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja chyba zobacz film ;bag pf bones' chociaz moze smutny...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chyba tak...:)😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jaka piosenke mi zadedykujesz? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zgadnij:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mam zrobić żeby on się ogarnął? Spis tematów Dodaj nowy temat Szukaj Ulubione tematy Odpowiedz na ten temat Co mam zrobić żeby on się ogarnął? diomio dziś Jestem z chłopakiem (właściwie to narzeczonym) od półtora roku. Przyjechałam do niego z drugiego końca Polski, z początku nie miałam pracy w jego mieście, więc logiczne że sam by nas oboje nie utrzymał. Dlatego zamieszkałam z nim, jego mamą, siostrą (dorosłą) i dwójką braci (dzieciaki 2 i 3 lata). Mieszkanie jest małe (dwa pokoje) i oni wszyscy kiszą się w jednym pokoju, a ja z nim w drugim (zanim z nim zamieszkałam to ten pokój był tylko jego, a reszta rodziny cały czas musiała pomieścić się w tym drugim pokoju). Po mniej więcej pół roku wspólnego mieszkania znalazłam w miarę stałą i pewną pracę, on też pracuje - razem zarabiamy około trzy i pół tysiąca, w porywach do czterech, bo w każdym miesiącu wypracowuję inną ilość godzin. Nie jest to majątek, ale uważam że to wystarczająca kwota, żeby coś sobie wynająć. Jego rodzina nas nie wyrzuca - wręcz przeciwnie, jego mama jak tylko mówię, że chcę się wynieść powtarza że dobrze jej się z nami mieszka i żebyśmy zostali - ja bardzo dobrze się ze wszystkimi dogaduję, ale problem tkwi w tym, że po prostu chcę być na swoim! Nie chcę całymi dniami słuchać płaczu dzieci zza ściany, nie chcę skradać się na palcach do kuchni, bo wszyscy śpią. On twierdzi, że bardzo chciałby żebyśmy mieszkali sami, ale że nas na to nie stać i na pewno popadniemy w długi. Ostatnio dostał zaległe cztery tysiące, powiedziałam mu, że można za to wpłacić kaucję za mieszkanie i pierwszy czynsz, a potem jakoś nam pójdzie. Ale on wolał kupić laptopa za 3 tysiące (plus jeszcze hajs na jakieś akcesoria do niego) i koniec końców z tych pieniędzy nic nie zostało. Mimo że oboje pracujemy, to przez ostatni rok nie udało nam się odłożyć ani grosza. Co mam zrobić, żebyśmy się w końcu wynieśli? Czy uważacie, że 3500 to za mało, żeby utrzymać dwoje młodych ludzi? Bez dzieci i kredytów? gość dziś Wydaje mi się, ze nawet jakbyś dostała mieszkanie w prezencie od Mikołaja, to Twój facet nie chciałby się od mamusi wyprowadzić. diomio dziś Tylko że ze swoją poprzednią dziewczyną jakoś był w stanie się wyprowadzić. Z tym, że między nią a jego rodziną były konkretne zgrzyty i może dlatego było mu łatwiej się zdecydować... facettoja013 dziś Porównaj mu przyklady kolegów którzy już dawno odcieli się od rodzicielskiej pępowiny. No chyba, że chce odkładać pieniądze na kupno mieszkania a nie tracicna wynajem. gość dziś lol, matka, córka i jej 2 bachory mieszkają w jednym pokoju? to gdzie śpią, w jednym łóżku we czwórkę? niezła patologa! i jeszcze matka mówi że jest spoko, no brawo... diomio dziś No on twierdzi, że wolałby kupić, ale jak napisałam wcześniej - przez rok nie odłożyliśmy nic! A ostatni zastrzyk gotówki poszedł na laptopa (mimo że mieliśmy laptopa, może nie w najlepszym stanie, ale sprawnego) - jakby tak bardzo mu zależało, to chyba odłożyłby te pieniądze? Co więcej ja zarabiam mniej od niego, a mimo wszystko pod koniec miesiąca to on zawsze brał pieniądze ode mnie, bo jego wypłata rzekomo "poszła na opłaty". Teraz zmienił pracę i zarabia trochę więcej, ale mimo to wątpię żeby udało się z tego coś odłożyć. Wczoraj kupił sobie buty za 250 zł, podczas kiedy mi jest głupio wydać 50 zł na kosmetyki (z mojej własnej wypłaty), bo mam poczucie, że to wydawanie na głupoty. diomio dziś Nie no, nie śpią w jednym łóżku, ostatecznie pokój to nie klitka 2 na 2 metry, ale ja tak czy siak uważam to za przegięcie, z tym że on jakoś tego nie widzi. gość dziś Tak, tak uważam, że za to nie da się żyć, to bardzo mała kwota. Oczywiście zależy, gdzie mieszkacie, bo mówię o Warszawie. Z takiej pensji po podatkach i ZUS-ach zostaje niewiele ponad 2 tysiące, trudno z tego zapłacić nawet czynsz i inne rachunki we własnym mieszkaniu (ok. 600-800 zł plus telefon i internet) i jeszcze się wyżywić miesiąc na jedną osobę, nie ma pieniędzy na żadne nieprzewidziane okoliczności. A wynajem pożera znacznie więcej niż to, co piszę, to ponad 1000 zł, zwykle 1300-1500 zł. Może on też nie chce się wyprowadzić, ale z całą pewnością tyle pieniędzy na dwoje to jest zupełnie nic. Samo jedzenie kosztuje teraz bardzo dużo. gość dziś Takie pensje to głodowe pensje. diomio dziś Mam na myśli, że tyle wychodzi na czysto. Po odjęciu wszystkich podatków itd. Mi nie zależy na tym, żeby żyć jak królowa, nie twierdzę, że za takie pieniądze będziemy opływać w luksusy. Mamy po dwadzieścia kilka lat, ile można siedzieć na garnuszku u mamusi? Oboje staramy się podnosić swoje kwalifikacje, więc zapewne za jakiś czas uda się zdobyć lepszą pracę i żyć na lepszym poziomie, ale póki co dlaczego chociaż nie spróbować poradzić sobie samym? gość dziś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
te teksty to objaw zdrowia psychicznego? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ich moechte ueberrascht sein? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moze ale nie mam numeru . :) Ja mam tez cos dla Ciebie, jak chcesz? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Taa nie masz... Chcę:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sadzisz,ze oszukuje? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To nie wysle nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też oglądam film z Brosmanem, ale tam straszy i boję się:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wyślij, ładnie proszę:)😘😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
you can sleeping now? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziękuję😘 I wreszcie mogę zasnąć:) Pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I hope so... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jak to nie pomoże to pogłaszcze Ciebie po nosku i przytulę;) To zadziała...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
...sara Tudwall... :) Good night

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×