Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

ultimatum

Polecane posty

Gość gość

Czy mam prawo 32letniemu facetowi stawiać ultimatum - ja albo koledzy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie masz prawa. stawianie komuś ultimatum świadczy o niskiej samoocenie i ograniczaniu kogoś. nikt nie jest niczyją własnością. zapamiętaj to, dziunia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czyli mam odejść od niego z dzieckiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
masz się zając sobą i dzieckiem. odejść możesz, kiedy zaobserwujesz brak szacunku, nałogi, manipulowanie, kłamstwa, zdrady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale po co mi facet, który spędza czas z kolegami a nie z nami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
podzielcie się, raz ty z dzieckiem on z kolegami, następnym razem on z dzieckiem ty z koleżankami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i wg ciebie powinnam pracować, opiekować się dzieckiem, prać, sprzątać, gotować i czekać aż łaskawie pan poświęci mi jakiś dzień w weekend?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Możesz opisac jakoś dokładniej sytuację? Rzucasz ogólniki i cięzko mieć chociaż jako taki obraz problemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
masz z nim, dziunia, porozmawiać, czego chcesz i tak jak ktoś tu napisał zacząć dzielić się OBOWIĄZKAMI (jeśli dziecko jest jego, to tatuś musi się nim zajmować dla jego dobra).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale w taki sposób nigdy się nie będziemy widywać. Zresztą moje koleżanki nie imprezują do 3-4 w nocy, bo same mają rodziny, a jego koledzy jeszcze nie mają swoich rodzin, są niezależni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie ma co opisywać, życie rodzinne go nudzi. Wyjścia z kolegami są bardziej interesujące niż ja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie chodzi o to żebyś imprezowała przez pół nocy tylko żebyś zaczeła wychodzić. Komunikujesz mu: jutro, pojutrze etc wychodze z X a Ty zostajesz z dzieckiem. Przestań mu prać, gotowac i podstawiać wszystko pod nos.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i ciągle twierdzicie że nie mam prawa mu nic powiedzieć? Rozumiałabym gdyby to było wyjście jedno czy dwa w miesiącu, ale to są 2-3 w ciągu tygodnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no ok, wyjdę i co, wrócę po 2-3 godzinach o 20stej? Bo koleżanki mają rodziny, swoje obowiązki. Przecież mając 30 lat nie będę sobie szukała znajomych, którzy mają 20 lat, tylko po to, żeby nie wracać do domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kobieto, nie musisz wychodzić do koleżanek. zapisz się na jakiś kurs np. i oznajmij mu, że od jutra on zajmuje sie 3x w tygodniu waszym dzieckiem bo ty masz obowiązki, z ktorych nie chcesz zrezygnować. powiedz mu, że on wychodzi 3x w tygodniu, więc i tobie należy się to samo. i to koniecznie rób. możesz iść do kina, też pewnie dawno nie byłaś, możesz pójść na jakąś wystawę, do teatru albo pobiegać, ale nie siedź w domu jak kwoka bo wyjść z tej sytuacji jest wiele.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to sobie wyjdz czasem sama do kina, poza tym nie wierze, że nie znasz nikogo kto jest w stanie poświęcić Ci więcej czasu, pozwolilas zamknąc się w domu i albo to zmienisz komunikujac sie z mezem a nie strzelajac fochy, ze masz dosyć zajmowania się wszystkim i czas na zmiany, jak ci żadne rady nie pasują to się rozstań bez podjęcia próby naprawy związku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no to skoro ja będę wychodziła 3 razy w tygodniu i on 3 razy w tygodniu, to pytam, po co mi facet?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie no 3xon, 3xTy to bez sensu, będziecie sie mijać, tak czy siak zacznij wychodzić i porozmawiaj z nim, ze nie tak widzisz związek i wspolne wychowywanie dziecka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dokladnie, opiekunke do dziecka moze sobie dziewczyna wynajac i facet jej nie jest potrzebny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kobieto, ten konkretny facet, z którym jesteś jest niewyedukowany bo nie wie, jakie są jego obowiązki. twoim zadaniem jest go tego NAUCZYĆ. facet będzie chodził jak w zegarku, jak odczuje na własnej skórze co to znaczy zająć się dzieckiem gdy ciebie nie ma. a widzieć i tak się będziecie wieczorami, nie przesadzaj, pulchna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale ja nie wyjdę nigdzie na 5-6 godzin w tygodniu tak jak on. Np. we wtorek wyszedł po 18stej i wrócił o północy. W sobotę wyszedł o 19stej i wrócił po 3 w nocy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Boże, czytaj ze zrozumieniem autorko... Masz zacząc wychodzić i organizować sobie czas poza domem. Nieistotne czy na godzinę czy trzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ze mną nie chciał iść do klubu na imprezę,bo "nie lubi tańczyć" ale z kolegami poszedł...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czyli to normalne że facet znika z domu 2-3 razy w tygodniu, bo nie potrafię mu zapewnić takiej atrakcji jak chodzenie z kolegami po barach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie, to nienormalne facet ma rodzinę i obowiązki, a jemu się zachciewa życia na wolności wiem, co to za typ, też długie lata z takim walczyłam, on nie widział problemu, żadne rozmowy nie skutkowały - w końcu nie wytrzymałam i wyrzuciłam go z domu, mimo że mamy dziecko teraz poznałam innego i okazuje się, że są na świecie normalni, odpowiedzialni faceci, a niefrasobliwymi obibokami nie ma sensu zaprzątać sobie głowy nic z niego nie masz - ani partnera, ani pomocy, ani wsparcia - masz tylko zmartwienia nie pozwól tak się traktować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
właśnie, bo on widzi, że koledzy studiują, imprezują, piją i on też chciałby. Jakby nie zauważył, że ma 10 lat więcej niż oni i jakieś obowiązki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ile razy rozmawiałaś z nim o tym, ze nie powinien się tak zachowywać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
milion, ale jak widzę inni twierdzą że to normalne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie bądź śmieszna. Nikt nie twierdzi, ze to normalne. Radzą Ci tu żebyś zaczęłam miec swoje życie i swoje sprawy. Teraz jestes tylko kucharką, niańką i sprzataczką, bo jak widzę on nie ma żadnych obowiązków a Ty nic z tym nie robisz. Po co mu pierzesz i gotujesz? Ma rączki? Ma. Facet zachowuje się jak palant ale Ty mu na to pozwalasz i pozwalałaś latami więc nie rzucaj się jak ktoś Ci pisze, że to tez Twoja wina, bo to prawda. Po co on ma cos zmieniać jak milion razy tylko gadałaś i gadałaś a nie zrobiłaś z tym nic. Dalej obiad podstawiony i ciuszki uprane. Zacznij działaś a nie tylko mówić a jak nie pomoże to się wyprowadza do kolegów skoro ich tak kocha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przecież przez to że mu nie upiorę czy nie zrobię obiadu nie zrezygnuje z kolegów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×