Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

ultimatum

Polecane posty

Gość gośćhh
Oczywiscie ze postaw mu ultimatum !! Jak nie to sie wyprowadz.. zobaczysz jak przybiegnie z podkulonym ogonkiem..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czy przez to, że wyjdę do kina czy zapiszę się na siłownię on też nie zacznie spędzać więcej czasu w domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie no nie wierzę. Da to, że będzie musiał sam to zrobić czyli poświęcić na to czas. Jak Ciebie nie będzie w domu, bo będziesz zajęta czymś innym on będzie musiał zająć się dzieckiem. Przeciez na dyskotekę go nie weźmie. Czyli powinnaś zacząc wprowadzać zmiany. Ale widzę, że rola służącej Ci odpowiada. Ręce opadają. Gotuj mu dalej, pierz jego gacie i wychowuj sama jego dziecko. Po co ten temat skoro żadne rady Ci nie pasują, Wszystko jest be. Trzeba było od razu napisać, ze jesteś zdecydowana odejść i chcesz się tylko wygadać. Zatem pakuj siebie i dziecko albo pakuj jego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś czy przez to, że wyjdę do kina czy zapiszę się na siłownię on też nie zacznie spędzać więcej czasu w domu x ty jestes jakas malo rozgranieta?? jak zostanie z dzieckiem to bedzie wiecej czasu w domu i zobaczy jak to jest, po co sie pytasz o zdanie jak wszytsko negujesz i nie chcesz dzialac, nic dziwnego, ze masz teraz takie bagno jakie masz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no dobra, ja wyjdę w piątek, on wyjdzie w sobotę i co mi to da? Mogę go zmusić do sprzątania czy gotowania (hmm) ale to nie zmieni tego, że on wyjdzie na imprezę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pas :) Nie ma dla Ciebie ratunku, nie rób nic jak do tej pory. Miłego pławienia się w nieszcześciu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie rozumiem, dlaczego na tą imprezę nie może wziąć mnie, skoro często jest tak, że któryś z kolegów bierze jakąś swoją "koleżankę". On twierdzi, że wyszedłby na pantoflarza (?) a oni nie wychodzą na pantoflarzy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
rozumiem, że nie mogę mu zabronić wychodzenia np. 2 razy w tygodniu (mówię tu tylko o barach i klubach), skoro z kolegami widuje się prawie codziennie, bo razem trenują, tak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po urodzeniu się dziecka bez problemu zajmował się domem, pomagał, więc nie o to chodzi. Chodzi mi o czas spędzony razem, którego nie ma, bo nie jestem tak atrakcyjnym towarzyszem jak dziesięcioro małolatów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×