Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

uderzy jeszcze raz?

Polecane posty

Gość gość

Dwa dni temu mój facet uderzył mnie pierwszy raz, wiem że miał stresujący dzień, rozmawialiśmy całą noc i obiecał, że nigdy więcej... Wierzyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
uderzy, zostaw go jak najszybciej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
poczekaj, a wszystko z czasem zobaczysz, i nie bedziesz juz pytac. A to co z tym zrobisz to twoje decyzje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie uderzy spokojnie następnym razem Ci wtłucze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
uderzył raz, uderzy drugi i kolejny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie mogę. Mieszkamy razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oj tak popieram, lepiej uciekaj jak najdalej od niego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zawsze imponował mi tym, że jest starszy, zawsze odpowiedzialny. Teraz ma problemy w pracy, chodzi ciągle zły..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Stary facet
Ja swoją żonę znam od prawie 30 lat. Nigdy jej nie uderzyłem, nigdy nawet się na nią nie zamachnąłem, nigdy nie przyszło mi to do głowy. Więc radzę Ci, wiej dziewczyno od takiego drania póki czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
problemy w pracy to nie powód żeby kogoś bić, psychopata jakiś z niego, uciekaj jak najdalej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Uderzy na pewno!!! Jezeli raz potrafil to zrobic to zrobi kolejny, tym bardziej ze zaraz po tym go nie wyrzucilas lub sama nie ucieklas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Teraz nie mam jak odejść, nie mam do kogo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no, jak na prowo to slabe uderzy jeszcze kilka razy a pewnego dnia moze kilkanascie wytrzymasz bo pewnie znow bedzie mial zly dzien

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moim zdaniem tak. Wielu ludzi ma stresujące dni, ale nie biją innych, zwłaszcza swoich żon, dzieci, psów itd. Ja nigdy nikogo świadomie nie uderzyłam. Mój ojciec też nie, mój mąż też. Człowiek, który w ten sposób radzi sobie z emocjami "nie rokuje" na przyszłość. Co jeśli np. zdiagnozują u niego ciężką chorobę? Z nerwów pójdzie do przedszkola i nakopie trzydziestce dzieci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To nie jest prowokacja. Myślisz, że ludzie nie mają takich problemów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mysle ze maja wiem ze maja i co? chcesz byc kolejna cyfra w statystyce? skoro pytasz a ludzie ci odpowiadaja a ty go bronisz to? albo prowo albo jestes slepa jak wiele kobiet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie mam gdzie odejść. Jestem w 4 miesiącu. Studiuje, nie mam pracy ,bo zawsze powtarzał, że on zarabia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie bronie go, po prostu wiem że nie dam sobie teraz bez niego rady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To zrób coś, żeby bez niego "dac sobie radę" - jeśli nie dziś to za miesiąc czy za rok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Za rok z małym dzieckiem, jestem na 1 roku więc nie mam wykształcenia. Rodziców mam za granicą, którzy nie chcą mieć ze mną kontaktu po tym jak się dowiedzieli o moim związku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
żal ci wygodnego życia po prostu bo byś musiała z piątką innych ciężarnych w jednym pokoju się gnieździć i zacząć zarabiać na siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No masz rację, życie z nim jest wygodne. On jest po 30, zostawił żonę dla mnie. Jesteśmy razem 2 lata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
supcio. a w jaki sposób wpadliście, jeśli można zapytać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wpadliśmy. Mieszkaliśmy już ze sobą pół roku, on chciał dziecka, ja też zawsze chciałam mieć dziecko. Tak wyszło, nie chciałam tak wcześnie, ale przemyślałam to i przestaliśmy się zabezpieczać. Był już wtedy po rozwodzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
uciekaj od niego :( może nie zrobi tego za tydzień czy miesiąc, ale wiedz że to się powtórzy :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dobra strona tego medalu jest taka, że teraz już zaczniesz rozumieć, dlaczego nigdy nie należy zdawać się na łaskę żadnego mężczyzny. Bo prawda są taka, że każdy facet może się na ciebie znienacka wysrać, nawet taki, który do tej pory co dzień powtarzał ci, że masz najwspanialsze cycki i du/pe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Szczegóły są nieistotne. Możesz wystapić na początek o miejsce w akademiku dla matki z dzieckiem + zasiłek celowy + stypendium socjalne. Gdy dziecko się urodzi wystąpisz o alimenty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to Twoje tłumaczenie o stresującym dniu jest jeszcze bardziej chore, niż samo to, że Cię trasnął:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Szukałam informacji na ten temat już na początku ciąży. Do teraz pamiętam jego słowa, że nigdy nie pozwoli mi odejść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To nieistotne czy ci pozwoli. Nieistotne tez ile ma lat i ile miał przedtem żon. Istotne jest co ty możesz zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×