Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość gość

czy sa tu mamy dzieci z zespolem aspergera

Polecane posty

Gość gość

W jakim wieku zdiagnozowane zostaly wasze dzieci? Co budzilo wasz niepokoj? Mam 3,5 letniego synka i martwie sie, bo jest jakis inny niz inne dzieci. Zyje w swoim swiecie i ma bardzo dobra pamiec. Wie takie rzeczy ze pewnie siedmiolatki nie wiedza. Na co powinnam zwrocic uwage? Czy takie dzieci lubia przytulanie i okazywanie uczuc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak takie dzieci również lubią przytulanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To co powinno wzbudzac niepokoj na poziomie takiego 4 latka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Asperger to bardzo szerokie pojęcie..... Każdy przypadek jest inny.... Najlepiej udać się do DOBREGO specjalisty zajmującego się Z A. nie do pierwszego lepszego psychologa tylko osoby która ma duże doświadczenie w diagnozowaniu Z A. Poszukaj forum zajmującego się tylko tym zespołem tam więcej rodzice ci doradzą do kogo iść i co robić.... Głowa do góry diagnoza to podstawa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moje dziecko jest juz dorosle, dawniej nie bylo tego tematu, wiec diagnoza jest od niedawana. Szkola była męką, wybitne zdolnosci matematyczne, ale kompletne niedostosowanie spoleczne - ale przetrwaliśmy, w tej chwili robi kariere naukową za granicą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U nas było takie podejrzenie. Synek był diagnozowany- ale jeszcze nie w poradni dla dzieci z zaburzeniami autystycznymi, tylko u "zwykłego" psychologa dziecięcego. Do psychologa poszliśmy po nieudanej adaptacji w przedszkolu- nieudana to mało powiedziane, dziecko zareagowało wręcz paniką i nerwicą na to że zostało tam posłane (na 4 godz. dziennie). Fakt, mały był (i do pewnego stopnia jest) specyficzny. Zamknięty w swoim świecie, można było z nim rozmawiać do woli na tematy abstrakcyjne, natomiast w przypadku prostych pytań, typu: co jadłeś na śniadanie, gdzie byłeś z babcią na spacerze, zacinał się i udawał głuchego. Bywało że nerwowo, agresywnie reagował na sytuacje w których coś było- tylko według niego- "nie tak"- np. dostał na obiad ziemniaki w kawałkach, zamiast jak zwykle, puree. Miał specyficzną jak na trzylatka mowę, bardzo specjalistyczną, nie mówił po prostu jak dziecko w jego wieku, często kopiował całe zdania zasłyszane u nas (niekoniecznie bezpośrednio wcześniej), natomiast "nie zgadzało się" z podejrzeniem to że modulował głos, mówił dość emocjonalnie i próbował żartować, stosować gry słowne. Nie przepadał za całowaniem, przytulaniem, praktycznie nigdy nie robił tego spontanicznie tylko była to nasza inicjatywa, bardzo rzadko przy zabawie czy rozmowie patrzył komuś w oczy. Praktycznie nie nawiązywał kontaktu z innymi dziećmi, nie rozmawiał z nimi (sam nie próbował i nie reagował na próby z ich strony). Wykazywał się minimalną, wręcz zerową empatią, wydawał się nie rozumieć agresji ze strony innych dzieci (popychanie na placu zabaw traktował jak zachętę do... zabawy w popychanie i robił to ze śmiechem, nie przejmował się płaczem potrąconego przypadkiem dziecka). Momentami przejawiało się upodobanie do stałych rytuałów (denerwował się jak nie zaczęłam wycierania go od głowy, albo kiedy nie dostał "swojego" talerzyka). I ogólnie rzecz biorąc- nie współpracował, tzn. nie chciał wykonywać danych zadań, co wyszło również przy badaniach psychologicznych (np. celowo podawał złe odpowiedzi, nie chciał powtarzać określonych czynności, spontanicznie wykazywał wszystko co trzeba). Wstępnie psycholog stwierdziła że wiele z tego jeszcze można zrzucić na karb wieku i charakteru dziecka- generalnie możliwe że "ten typ tak ma". Zalecono nam inne przedszkole i- w razie gdyby powtórzyły się problemy- diagnozowanie właśnie w specjalistycznej poradni. Mały poszedł do przedszkola w którym są małe grupy i przyjazna atmosfera. I efekty są niesamowite- przede wszystkim jeśli chodzi o komunikację i współpracę. Mały odpowiada na pytania, rozmawia, sam inicjuje rozmowę zwłaszcza z dziećmi- dla nas to wielki przełom. A po drugie- współpracuje. W pierwszym przedszkolu to się nie zdarzało, w drugim- to banał dla mamy z dzieckiem bez problemów- byłam wzruszona że dziecko siedzi przy stoliku i czeka na swoją kolej żeby dostać ciastko przy podwieczorku. Że nie ucieka, nie biega, nie zabiera tego ciastka z tacy... Wcześniej wszelkie tego typu abstrakcyjne jednak zasady były dla niego totalnie niezrozumiałe i nie do przyjęcia. Bierze udział w zajęciach jak każde inne dziecko, chętnie się uczy, nawiązał kontakt z dziećmi. W przedszkolu jest specjalistka od wczesnego wspomagania rozwoju, nie zauważyła żadnych zaburzeń. A do tego przedszkole jest przyjazne. Dla każdego jest czas, miłe słowo, uwaga dorosłego... i dziecko jest akceptowane z całym dobrodziejstwem inwentarza. Jak ma bzika na punkcie maszyn budowlanych, nikt nie krytykuje tego że bawi się tylko koparkami i tylko spychacze buduje i rysuje. Jeśli w czasie wolnym chce siedzieć w kącie i bawić się sam- nikt nie ma nic przeciwko i nie sugeruje że to jest coś złego. Jednym słowem- widzę że jest tam chciany i lubiany taki jak jest. Dalej jest na swój sposób specyficzny... maniakalnie poznaje konkretne tematy, dalej jest u niego słaba empatia, dalej ma dość specyficzną (i nie chodzi tu tylko o bogate słownictwo) mowę. Dalej rzadko patrzy w oczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mój synek wykazuje sporo cech ZA, a ciekawi mnie np czy takie dzieci lubią zabawy "grupowe" typu "baloniku nasz malutki" itp, czy lubią ogólnie kontakt z dzieci, czy garną się do dzieci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Miłka12
Czy ktoś jeszcze odwiedza to forum ? Zastanawiam się czy mój syn nie jest muśnięty ZA. Jakie cechy / zachowania miały czy maja wasze dzieci w wieku 6/ 7 lat ? Co jest takie najbardziej charakterystyczne dla tego zespołu ? Dziękuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Miłka- nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Poczytaj sobie kryteria diagnostyczne ZA, może to ci trochę rozjaśni. Nie ma jednolitego obrazu dziecka z Apergerem, chociaż wiadomo, pewne cechy są charakterystyczne ale nie u każdego się objawiają, a jeśli się objawiają- to w różnym stopniu. U mojego praktycznie większość problemów rzuca się w oczy kiedy jest w grupie rówieśniczej. Wśród dorosłych, w rodzinie, przy zabawie 1:1 jest, co powszechne dla Aspich,określany jako bardzo inteligentne dziecko które ma za mało dyscypliny. Nie widzi że kogoś nudzi, nie wyłapuje z kontekstu że ktoś z niego żartuje- chociaż rozumie np. że dowc**y bawią innych i potrafi je "kopiować", dokładnie powtarzać jeśli któryś usłyszy. Ma niesamowitą pamięć, zwłaszcza słuchową, potrafi powiedzieć dokładnie gdzie, kiedy, w jakich okolicznosciach zapamiętał daną uwagę, choćby to była rozmowa dwóch obcych pań w autobusie, kilka miesięcy wcześniej. Nie zauważa że kogoś nudzi to co mówi, że ktoś jest zniecierpliwiony, potrafi ni z gruszki, ni z pietruszki zacząć z obcym rozmowę na "swoje" tematy. Z trudem uczy się zasad dobrego wychowania, używania poprawnej formy kiedy zwraca się do dorosłych czy tego jakie uwagi są niestosowne i nie powinno się ich mówić głośno. A w grupie- tam już zupełnie "leży". Nie rozumie zupełnie że ktoś go prowokuje, że ktoś sobie z niego żartuje, drażni się z nim, wszystko to bierze serio. A z drugiej strony- potrafi być rozbawiony czymś co zupełnie nie śmieszy innych. Jeżeli zabawa swobodna nie jest taka jak on sobie wymyślił, nieraz dostaje szału- bo ktoś podszedł i przestawił mu klocek, przesunął autko. Ma, jak większość dzieci ze spektrum, zaburzenia SI, inaczej odbiera bodźce. Zbyt dużo powoduje rozdrażnienie, a wtedy potrafi go byle co wytrącić z równowagi. Z kolei przez zaburzenia czucia głębokiego zbyt mocno chwyta, ściska, uderza... nie pojmuje że innych może boleć coś co dla niego jest przyjemne. Nie potrafi prawidłowo odczytywać mimiki, nie nawiązuje z rówieśnikami kontaktu wzrokowego, nie potrafi prawidłowo nawiązać znajomości, zareagować na ich werbalne i niewerbalne komunikaty. Najchętniej siedzi i bawi się sam, w towarzystwie zabawa pasuje mu jedynie na jego zasadach. Rzadko zabawa rówieśników jest na tyle atrakcyjna że chce się dołączyć. Nie nawiązuje spontanicznie więzi, wymaga to długiej pracy i wysiłku i udaje się tylko z nielicznymi dorosłymi. Nie ma ulubionejgo kolegi i koleżanki, po zabawie przez godzinę w grupie potrafi podać ile było chłopców, dziewczynek i dzieci razem, ale nawet po miesiącu nie pamiętał imion.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja u mojego syna już widziałam jak miała 2 lata , że jest inny, poszłam do poradni psychologiczno-pedagogicznej ale tam jakaś znudzona pani psycholog powiedziała mi że "mam czas"... Na szczęście jak miał 2,5 roku zapisałam go do przedszkola integracyjnego i tam natrafiłam na kompetentne osoby. Terapeutki powiedziały mi gdzie mam się udać i po orzeczenie o niepełnosprawności - dzięki któremu otrzymuję świadczenia pielęgnacyjne i powiedziały mi też gdzie diagnozują pod kątem autyzmu,a jak już miałam wszystkie kwity to ta znudzona pani z poradni wydała mi orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego . Mój syn dzięki temu ma w przedszkolu mnóstwo terapii za darmo i oczywiście zostanie odroczony od obowiązku szkolnego i do szkoły pójdzie jako 8 latek, bo 7 to dla niego za wcześnie...Na razie jesteśmy na etapie ,najpiękniejszym na świecie -mój syn zacżał mnie zauważać i mówić, ma 5 lat a ja powiem tylko tyle - powodzenia życze bo początek drogi jest niefajny, polecam też strone internetową " i wszystko jasne" ,prowadzi to rodzic dzieca niepełnosprawnego , który bardzo chciał być doinformowany...lekarz rodzinny niestety nie powie Ci tego co rodzic dziecka o specjalnych potrzebach ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Miłka12
Dziękuję za odpowiedzi Może trochę o synku. Ma 7 lat, chodzi do 1 klasy z dziećmi z przedszkola, wiec w zasadzie trochę mu łatwiej ponieważ wszyscy się znany prywatnie ( zarówno dzieci jak i rodzice spotykamy się często po szkole, czy w weekendy, oczywiście nie ze wszystkim, tylko z tymi którymi się przyjaźnimy ) wiec pewnie dzięki temu, jest mu trochę łatwiej. Lubi chodzić do szkoły i na świetlice, na której zawsze się z kimś bawi. Jest ogólnie dość towarzyskim dzieckiem, które tylko patrzy aby trzmychnac z domu do kolegi :) Być może to też jest tak, że u nas w domu zawsze coś die dzieje. Mamy dużą rodzinę, przyjaciół, często gdzieś gdzieś wybywamy itp. Pisze o tym ponieważ synek od zawsze praktycznie pomimo tego, że jest jedynakiem wychowywał się gdzieś tam pomiędzy dziećmi. Syn ma wybiórczośc jedzenia, w swoim jadlospisie ma kilka dosłownie zup, z drugim daniem trochę lepiej, bo lubi mięsa, zero surówek i z owoców jedynie jabłko, banan, arbuz. Nie chce za Chiny ludowe niczego spróbować, każdy posiłek który ma inną konsystencję, smak powoduje odruch wymiotny, syn jest też *****iwy bardzo, tzn potrafi usiąść i spokojnie posiedzieć ale jednak ciągle woli się ruszać czy chociażby machać nogą. Z tego powodu zrobiliśmy diagnozę SI ale nic nie wyszło, żadnych nadwrażliwości czy problemów związanych z integracja sensoryczna. Syn nie ma żadnych fiksacji, czy stereotypii, jego zainteresowania są na poziomie przeciętnego 7 latka, jest elastyczny, potrafi się dostosować do zasad czy reguł, jest bardzo grzecznym chłopcem, w szkole Pani nie zgłasza żadnych trudności związanych z nauką, czy zachowaniem oprócz tego, że czasem syn ma takie ,, zawieszki ,, i dekoncentruje się przez co czasem np nie wie co jest zadane. Co mnie niepokoi, no właśnie. Jak juz pisałam syn jest dość *****iwy, zauważyłam że często mówiąc coś nie patrzy w oczy rozmówcy, nie zawsze ale jednak często, czasem gada coś od czapy, nie związane z daną sytuacja, czy pod nosem sobie coś tam powtarza, nie umie przegrywać, zawsze chce być pierwszy i najlepszy, i to jest jedyna sytuacja w której synek się np zezlosci. Byliśmy już w renomowanym ośrodku disgnozujacym zaburzenia rozwoju, o tam nie stwierdzono u synka ZA. Ja wiem ze nie każdy aspik ma takie same / wszystkie cechy, dlatego też zastanawiam się czy nie powinien syna obejrzeć jeszcze jeden psycholog czy psychiatra. Co mi nie pasuje to właśnie te kontakty społeczne z którymi mały nie ms problemów, zawsze chętnie bawi się z dziećmi, nawet w proponowane przez nich zabawy, współpracuje, jest otwarty na nowe znajomości, zostaje na noc poza domem, nie ma z tym najmniejszego problemu. No i to ze nie ma żadnych rytuałów czy przyzwyczajeń. Jego inteligencja jest na poziomie wieku. Jest bystrym wesołym i kochanym dzieckiem. Oczywiście mąż puka się w głowę, jak mówię już kolejny raz, że jednak jest coś co mnie niepokoi. Dodam jeszcze, że syn jest dziecinny jak na swój wiek. Trochę taki łatwo wierny, może nawet naiwny. Myślę że rówieśnicy mogą to trochę wykorzystywać :( idealna partia do manipulacji. Sama nie wiem, ale mnie jako matkę coś niepokoi. Moja intuicja mówi mi ze jest coś nie tak. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mamo siedmiolatka- to możliwe że synek ma cechy ZA czy tam ogólnie autystyczne- ale u większości ludzi jakaś z tych cech się znajdzie! Dlatego właśnie ZA klasyfikuje się na podstawie całości objawów, podzielonych na grupy, określona ilość objawów z danego "przedziału" musi być żeby dziecko dostało diagnozę. Oczywiście że na jakimś poziomie różni się od rówieśników, ale nie znam dziecka które byłoby zupełnie bezproblemowe, nie miało określonych zdolności albo przeciwnie- dużych trudności z tym co jest dla innych oczywiste. Z tego co wymieniasz trudno się u małego doszukać Aspergera- wiadomo że u każdego dziecka jest inaczej, ale tych objawów musi być więcej i na szerszym tle. A kontakt wzrokowy- wiesz, właśnie mi na to zwrócił uwagę terapeuta, mój synek z ZA w pewnym momencie to wypracował do jakiegoś stopnia, ale wtedy po prostu gapił się, za przeproszeniem, na rozmówcę- zwłaszcza jeśli o coś prosił albo czekał na odpowiedź. I to jest tak samo nienaturalne jak unikanie czyjegoś wzroku. Co innego jak u dziecka patrzenie w oczy zawsze wzbudza dyskomfort i nigdy tego samo nie robi, ale przy normalnej rozmowie też nie wlepiamy oczu w rozmówcę, tylko zerkamy od czasu do czasu. A kiedy jesteśmy zdenerwowani, zakłopotani, przestraszeni, zawstydzeni itd- też unikamy takiego kontaktu. Bywają też dzieci nadmiernie ambitne, które wytrąca z równowagi każda, najmniejsza porażka- ale chociaż często bywa to u aspików, nie znaczy że tylko u nich. ZA nie oznacza niestety tylko fajnego, mądrego dziecka z jakimiś tam trudnościami, mimo że ciężko to zauwazyć w pobieżnym kontakcie (zwłaszcza z dorosłym) to jest powazne zaburzenie rozwojowe, klasyfikujące się jako niepełnosprawność. Jak masz naprawdę wątpliwości co do synka, zawsze możesz diagnozę powtarzać- dobry ośrodek zaprasza na wizytę wstępną żeby zobaczyć czy w ogóle są podstawy żeby ją robić. Możesz też się umówić z terapeutą który ma doświadczenie w pracy z dziećmi ze spektrum autyzmu na jedno czy dwa spotkania- nie zaszkodzi, ale mi osobiście nie wydaje się żeby wam coś to dało. Poczytaj sobie kryteria diagnostyczne,może to cię uspokoi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Miłka12
Bardzo dziękuję. Przejrzałam strony związane z ZA i przyznam szczerze, że na kilka pytań mogłabym odpowiedzieć TAK, ale najczęściej są to pytania, które można by było zadać każdej mamie neurotypowego dziecka :) Natomiast w większości artykułów, są wymienione takie charakterystyczne cechy, których u syna nie widzę np. Problemy w kontaktach społecznych Zaburzenia SI Fiksacje Agresja czy lęk wywołany zmianą Sterotypowe wzorce zachowań Specyficzne zainteresowania Wybitna inteligencja Unikanie głośnych miejsc Natomiast występują : Zaburzony kontakt wzrokowy Słaba koncentracja uwagi Zamyślenie się Gadanie czasem od czapy ( ja to tak nazywam, może to rozwojowe ) Nieumiejętność przerywania Być może są rzeczy, które pominelam ze względu na brak wiedzy o tym zespole. Może coś co dla mnie wydaje się być normalne, a jest jakimś deficytem. Syn był badany tez przez neurologa, że względu na to zamyslanie się i tez nic nie stwierdzono. Niby wszystko ok, a jednak coś mnie niepokoi. Nie porównuje syna do rówieśników, bo zdaje sobie sprawę z tego ze dzieci są różne, ale są pewne obszary na których synek jednak słabo wypada na tle dzieci w jego wieku. Myślę, że skorzystam z Twojej rady i udanego się raz jeszcze do psychologa, który zajmuje się ZA. A czy taka lekka nadpobudliwość, słaby kontakt wzrokowy i problemy ze skupieniem, oraz słaba koncentracja uwagi ( to są nasze problemy ) mogą być wynikiem innego rodzaju zaburzenia ? Np ADHD ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mamo powyżej, nie jestem terapeutą ani psychologiem, tylko również mamą. Mogę wypowiadać się na tyle na ile mam wiedzy po czytaniu książek, przekopywaniu internetu, rozmowach ze specjalistami, rozmowach z rodzicami innych aspików i obserwacji własnego synka. Dzieci z ADHD równiez widziałam, nie wiem jaka jest rozpiętość tego i co się kwalifikuje- te dzieci które ja poznałam miały ADHD w tak poważnej i rzucającej się w oczy formie, że nie było wątpliwości co do tego co mają. Mogę tylko powiedzieć że przynajmniej niektóre miały prawidłowy kontakt wzrokowy. Twój synek potrafi w ogóle skupić się na czymś? Pooglądać długą bajkę, posiedzieć przy lego? Wszystkie cechy ZA czasami występują u neurotypowych dzieci. Ale u dzieci z tym zaburzeniem które miałam okazję poznać głównie rzucały się w oczy zaburzone relacje społeczne- dziecko ma problem z odczytywaniem emocji, z prawidłową i akceptowalną społecznie odpowiedzią na te emocje, z prawidłowym nawiązywaniem kontaktu, z reakcją emocjonalną adekwatną do tej u zdrowych dzieci. Do tego zawsze rozwój intelektualny w normie, i prawidłowy (przynajmniej w użyciu) rozwój mowy. U mojego bardzo typowe jest to że pojawiają się echolalie, agramatyzmy, zupełne niezrozumienie przenośni, żartów, ale to co potrzebuje potrafi powiedzieć płynnym, bogatym, wręcz encyklopedycznym językiem. Do tego również w bardzo różnym natężeniu stereotypie ruchowe i przywiązanie do schematów. I to też trzeba wiedzieć jak interpretować. Bo ktoś np. uważa że dziecko które chętnie podróżuje nie jest przywiązane do utartego schematu. A mój np. owszem, chętnie podróżuje, i to na dalekie wycieczki, ale zawsze bierze konkretny bidon, zawsze zajmuje to samo miejsce w aucie. Trzeba wiedzieć na co zwracać uwagę. Niechęć do zmian nie oznacza koniecznie np. że dziecko zawsze idzie stałą trasą, ale też widać ją np. w trudności z przerzuceniem się z jednego zadania na drugie. Pewnie że twoje dziecko może mieć problemy, a ja nie pomogę ci przez internet, ale naprawdę z tego co piszesz nic nie wskazuje na ZA albo inne zaburzenia autystyczne. Co nie zmienia faktu że dobry psycholog dziecięcy może pomóc poradzić sobie z tymi trudnościami które ma twój synek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Miłka12
Dziękuję za odpowiedź. Ty jako mama, tłumaczysz mi to w sposób zrozumiały jak matka matce :) Co do skupienia, to synek oczywiście potrafi się super skupić na czynnościach, które są dla niego atrakcyjne ( bajka, oglądanie książki, lego, ulubiona zabawa ). Natomiast problemem są np odrabianie lekcji, czytanki, praca na lekcji, ogólnie nauka bądź aktywności / zajęcia którymi syn nie jest zainteresowany. Wówczas wierci się przy biurku, kręci na krześle, wstaje, przez co nie rozumie poleceń do zadania, tak jakby myślał zupełnie o czymś innym. Nie kończy testów, ponieważ nie skupia się na poleceniu, które Pani czyta, do tego dochodzi wolne tempo pracy, albo w trakcie zabawa np ołówkiem czy temperowka i finalnie pomimo duże wiedzy na tym poziomie edukacji ma średnie / słabe wyniki, które są uzasadnione tym co napisałam wyżej. Reakcje czy emocje są raczej prawidłowe, rozumie żarty, ale np ja kolega powiedział na niego ,, maluszku, , to się zezłościł, tak jakby nie rozumiał, ze kolega żartuje. Potrafi zauważyć kiedy jestem smutna, czy wesoła, rozpoznaje to po minach i wyrazie twarzy. Jak byłam chora i mówiłam ,, auuuua jak mnie boli brzuch ,, to powiedział, że pewnie zjadłam coś nieswiezego i żebym wzięła lekarstwo, natomiast nie było to jakieś współczujące tylko raczej na zasadzie, jak Cię boli brzuch to trzeba wziąść leki, bo to dla niego oczywiste. Opisana przez Ciebie sytuacja z bidonem, dała mi do myślenia i u nas raczej nie występują takie przyzwyczajenia, raczej w druga stronę. Synkowi jest wszystko jedno jaki weźmie plecak na wycieczkę, gdzie usiądzie, co na siebie włoży, które ubierze buty, nawet jeśli zdarzy mu się jakaś rutyna to bez problemu można to zmienić. Tak jakby w ogóle nie miało to dla niego znaczenia, co się w okół niego dzieje. Co do empatii, to z moich obserwacji wynika, że dla wielu 6 / 7 latków jest to pojęcie abstrakcyjne :) Byłam świadkiem ( wielokrotnie ) kiedy dzieci w w/w wieku jakoś się z nią mijają. Sytuacja z przed kilku dni. Dwóch chłopców naśmiewa się z dziewczynki, która nosi okulary, takie z bardzo grubym szkłem, ze względu na poważną wadę wzroku. Chłopcy Ci w ogóle nie zwracają uwagi na to, że dziewczynce jest zwyczajnie przykro, a jej mina wskazuje na to, że zaraz się rozpłacze. Mama jednego z chłopców oczywiście zareagowała, natomiast nie zauważyłam po ich minach żeby jakość szczególnie współczuli dziewczynce :( Wiec to nie prawda, że tylko dzieci ze spektrum nie wiedzą, co to empatia. Mój syn tez nie jest jakiś wspolczujacy, nie mniej jednak czasem zdarzy się, że mówi ,, patrz mama jaka ta dziewczynka jest chora ,, najczęściej mówi to gdy w TV jest apel fundacji, której podopiecznym jest jakieś dziecko. Natomiast mówi to w sposób stwierdzający fakt, iż to dziecko jest chore niż wspołczujacy. Syn ma też dobrą pamięć do szczegółów, jest w stanie przypomnieć sobie sytuację z przed roku, a np zapytany co było w szkole musi się głęboko zastanowić. Zauważyłam też ( po przeczytaniu różnych stron poświęconych ZA ) że synek ma bardzo mało rozbudowane wypowiedzi, pomimo dużego zasobu słownictwa, nie potrafi sklecic dłuższej wypowiedzi, ułożyć dłuższego zdania. Raczej jest to prosta mało złożona wypowiedź, czy proste pytanie / komunikat. No i to powtarzanie pod nosem ( fragment reklamy, i to musimy przykrócic TV, bo u nas gra non stop, fragment wierszyka, fragment jakiejś czyjejś śmiesznej wypowiedzi np wujek powiedział coś śmiesznego, i synek sobie to czasem gada pod nosem i się śmieje sam do siebie, czy ostatnio na topie fragmenty rozmów z filmików, które lubi oglądać w necie. Filmiki dotyczą ulubionej gry ). Czy jest to gadanie od czapy, czy są to echolalie czy jest to..... nie wiadomo co, czy po prostu tak ma, bo ja czasem też podspiewuje fragment ulubionej piosenki, czy uśmiecham się sama do siebie, bo akurat przypomniało mi się zabawne opowiadanie mojej przyjaciółki. :) Ja nie potrafię zinterpretować wszystkiego, czasem mam tak, że przyglądam się synkowi i zastanawiam czy to co teraz robi jest ok, czy może jednak nie, po czym słyszę od innych mam ,, mój też tak ma, mój też tak robi, czy robił ,, i wtedy głupieje, bo faktycznie tak jak piszesz to wieku dzieciom można by było przypisać kilka cech. I tak jak u mojego dziecka te pojedyncze cechy występują, jedne w mniejszym inne w większym nasileniu. Dlatego też muszę jeszcze raz skonsultować synka z dobrym psychologiem, który powie jasno diagnozowac czy odpuścić, bo jak każda mama nie chce niczego przeoczyć, żeby potem mieć wyrzuty sumienia, że nic nie zrobiłam. Jeszcze jedno co mi powiedziała psycholog na wcześniejszej wizycie, to to, że o ile w przedszkolu dziecko z ZA wykazuje pojedyncze cechy i jakoś ginie w tłumie, tak 5, 6 czy 7 latek nie jest w stanie przejść zerówki czy pierwszej klasy tak zupełnie nie zauważony ze swoimi defiytami. Z reguły Panie zgłaszają rodzicom, że z dzieckiem jest coś nie tak o ze nie rozwija się prawidłowo. Jak było u was ? Kiedy zauważyliście ze coś jest nie tak ? Czy diagnoza to była wasza inicjatywa, czy zrobiliście ja z polecenia wychowawcy w szkole / przedszkolu ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U nas było tak że w domu owszem, widziałam pewne dziwne zachowania, ale było to co najwyżej ciut bardziej nasilone niż u każdego dziecka. A od kiedy? Właściwie od zawsze odkąd się zaczął komunikować widać było pewne braki, nad wieloma pracowaliśmy. Ale problemy zaczęły się w momencie pójścia do przedszkola. Usłyszałaś dobry komentarz- nie wydaje mi się żeby obecnie dziecko z ZA przeszło "niezauważone" przez system edukacji. Nie ma szans żeby sobie poradziło bez problemu z funkcjonowaniem w zorganizowanej placówce, w grupie rówieśniczej, na ogólnych zasadach. U nas, jak pisałam, problem był w przedszkolu, a i tak dojście do diagnozy zajęło ponad 2 lata- bo to małe dziecko, bo w tym wieku jeszcze pewne zachowania uchodziły za normę. Teraz mamy nadzieję że do szkoły przyjdzie już z wyciszonymi niektórymi objawami, a w najgorszym razie będziemy wiedzieli co mu pomaga, czego potrzebuje, a diagnoza i reszta papierologii pozwalają nam domagać się pomocy. Co do ADHD- nie wydaje mi się żeby twój mógł to mieć skoro potrafi się skupić, choćby tylko wybiórczo. Jeden chłopiec z tym zaburzeniem którym opiekowałam się dorywczo lubił np. bajki, ale wytrzymywał do połowy, a i tą połowę żuł rękawy, gryzł ręce, bujał się, stawał na głowie... samo patrzenie na niego męczyło :) Większość zdrowych, neurotypowych dzieci potrafi się skupić na atrakcyjnych zadaniach, a niechętnie poświęca uwagę tym nielubianym. Powodzenia z synkiem, ale naprawdę nie masz się czym specjalnie martwić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Miłka12
Dziękuję uprzejmie za poświęcony czas. Życzę wszystkiego dobrego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nowika851
Jak się ma jakieś podejrzenia, to warto od razu umówić się na wizytę do Psychomedic. Tam dziecko diagnozuje zespół lekarzy. Tutaj https://psychomedic.pl/diagnoza-autyzmu-zespolu-aspergera jest do nich kontakt. Nie ma nad czym się zastanawiać. Im wcześniej zaczniemy terapię, tym lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nspnowawies
Dzieci z Olsztyna i okolic zapraszam do Niepublicznej Szkoły Podstawowej w Nowej Wsi (gmina Purda). Klasy liczą 4-7 osób, brak miejskiego hałasu. Nauka jest bezpłatna. http://nowawies.warmia.info

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 30kalina
Tak na 100%, to tylko specjalista z doświadczeniem jest w stanie rozpoznać Zespół Aspergera. Wiem, że na pewno właśnie w Psychomiedic diagnozują. Nr do rejestracji to 22 253 88 88 .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie ma to jak reklamy...Zasyfili forum i zadowoleni. jak autorka będzie chciała znaleźć adres poradni, to sama poszuka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aha35
Witam.Jestem mamą 8latka u którego postawiono diagnozę ADHD.Jestem jednak pewna ,ze ma Aspergera.Został ostatnio skreślony z listy ucznia za kopnięcie koleżanki-szkoła prywatna więc wszystko mogą zrobić.Nie do końca chyba rozumie co się stało.Mówi nie ta to następna szkoła.W wieku 3ch lat nauczył się czytaćDziecko ma iloraz inteligencji 142,ale co z tego skoro zwykłe codzienne czynności sprawiają mu problem.Nie potrafi nawiązać poprawnych relacji z rówieśnikami.Bawi się tylko wowczas gdy on jest "dyrygentem"i wszyscy się mu podporzadkują w przeciwnym razie reaguje agresją.Ma zaburzenia odczuć glebokich.Ciagle gryzie bluzki.Nawet podczas zabawy z 2letnim bratem nie widzi różnicy dlaczego powinien kopać lżej piłkę .Krzywda innych nie robi na nim wrażenia.Niby rozumie żarty i wie że śmieszą innych,ale nie wowczas gdy jest to żart skierowany do niego.Wówczas wszystko odbiera dosadnie.Zadne terapie nie odnoszą rezultatów.Jestem już wykonczona psychicznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mamo 8-latka, a robiliście w ogóle diagnozę pod tym kątem? Czy tylko diagnozę integracji sensorycznej? Jak się objawia u niego ADHD? Widzial go ktoś kto ma doświadczenie w pracy z dziećmi autystycznymi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ola_11
odpowiednia diagnoza to podstawa. Jesli lekarz potwierdzi schorzenie to polecam wybrać się na terapię behawioralną. My chodziliśmy z córką przez dłuższy okres czasu do ośrodka Logos na warszawskim Targówku. Świetne podejście do dzieci i duże doświadczenie w pracy z najmłodszymi. Ja jako rodzic byłam bardzo zadowolona a teraz planuję posłać tam synka do punktu integracyjnego by miał też kontakt z innymi maluchami, które mają podobne problemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tu wyżej raczej socjopata rośnie ..a nie żaden "aspi" .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sinapik
Jeśli podejrzewamy Zespół Aspergera, to trzeba zadzwonić pod nr 22 253 88 88, umówić się na wizytę do Psychomedic i mieć konkretną informację czy dziecko ma zaburzenia czy nie. Tam mają naprawdę świetnych specjalistów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zapraszam do naszego niebanalnego sklepu wiele innowacyjnych produktów dla dzieci z ahd autyzmem niedpostepnych dotąd w Polsce. https://sklep-spektrum.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marelan21
Ja chciałabym polecić wszystkim mamą stronę https://juniora.pl/ poświęconą rodzicom dzieci z zespołem aspergera, z autyzmem i podobnymi zaburzeniami. Możemy kupić tam wiele rzeczy, które mogą w nauce i rozwoju takiego dzieciaczka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×