Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

chamstwo na codzien,prosze o komenty

Polecane posty

Gość gość

Pracuje na stacji paliw.Rozne rzeczy juz widzialam ale dzisiaj malo nie wyszlam z siebie.Wiadomo jak to w sieciowce-obowiazuja pewne standardy np.czyste podlogi,pelne polki,dzien dobry,dowidzenia itd.Kasjer ktory zarabia najniższa krajowa tez jest czlowiekiem. Wlasnie co do czystosci... Stoje za kasa i nagle widze faceta ktory jak gdyby nigdy nic wprowadza swoj rower na sklep,opiera go na nóżce niemalże w drzwiach i spokojnie idzie robic zakupy ( rower stoii w przejsciu w godzinach szczytu,******* stacji)....widze ze rower porzadny,zapewne drogi ale upierdzielony strasznie,mokry,z piaskiem w bieżnikach,no i stoii w przejsciu!!!! I nie chodzi o to ,że musialabym posprzatac,i tak to robie co kilka minut,ale facet mogl chyba zapytac czy moze wprowadzic prawda?Sklep na stacji jest malutki,male odstepy miedzy polkami,niemalze na styk. Pan podszedl do kasy bla bla,delikatnie zwrocilam mu uwage ze mogl wczesniej zapytac czy moze "wejść" z rowerem bo przeciez tarasuje przejscie.Na co pan odpowiedzial,ze przeciez nigdzie nie ma wywieszki z zakazem wprowadzania rowera....a poza tym on ma drogi rower,zna swoje prawa i wie ze w razie kradzieży stacja nie udostepni mu nagrania z monitoringu :/ Ciekawe skad to wie Ręce mi opadły...Fakt,nie ma takiej wywieszki ale czy w takim razie gdybym chciala odwiedzic tego pana w jego domu to tez moge wejsc do przedpokoju z rowerem bo nie widze zakazu? Do tego klient kąśliwie dodał,że wiecej u nas nie zatankuje. Nie chodzilo o sprzatanie po panu,bo to moj obowiazek ktory i tak wykonam.Chciałam tylko zwrocic uwage na coraz powszechniejszy problem,mianowicie:zero kultury osobistej.Przecież obowiazuja chyba jakies ogolno przyjete niepisane zasady wspolzycia w spoleczenstwie!Skoro nie ma zakazu to znaczy ze na stacji paliw mozna nawet nasrac na srodku sklepu bo przeciez nie ma zakazu?????Ludzie troche kultury!!! Co o tym myslicie? Czy slusznie zwrocilam panu uwage,czy wrecz przeciwnie-powinnan siedziec cicho bo przeciez klient nasz pan?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie dziwię się, że wprowadził rower do środka, bo pewnie był wart tyle co roczne zarobki kasjera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zgodze sie,ale mogl chyba grzecznie zapytac czy moze.Albo poprosic o pomoc kasjera,ktory by udostepnil kłódke,garaż,szope... Ale widze wychodzisz z podobnego zalozenia....kasjer z cpn-u to gnoj nicniewarty i niemajacy nic do powiedzenia. A wyobraz sobie taka sytuacje:wchodzisz na stacje i w progu natykasz sie na jakas kupe złomu,łamiesz nogi bo nie mozesz przejsc....do kogo zwrocisz sie o odszkodowanie? Do bezmyslnego klienta czy do kasjera/kierownika stacji ktory zezwolił na takie cos? Trzeba myslec w ten sposob.Masz podobne myslenie jak ten moj dzisiejszy pustak-czyli zero kultury,bo przeciez jestem dzianym panem ktoremu wszystko wolno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×