Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Zdrada od kiedy?

Polecane posty

Gość gość

Jestem ciekawa od kiedy dla was mozna uznac zdrade i w ktorym momencie moglibyscie jeszcze wybaczyc. Nie biore pod uwage wyobrazanie sobie seksu z inna osoba bo to pewnie robi kazdy z nas. 1. Rozmowa na temat seksu z osobą z Internetu 2. Rozmowa z kims z neta i wysylanie zdjęć miejsc intymnych 3. Pocalunek 4. Pieszczoty poprzez dotyk 5. Seks oralny 6. Seks analny 7. Normalny stosunek 8. Inne... Jakie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wszystko co wymienilas jest wedlug mnie zdrada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Flirt przez neta jeszcze wybacze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A taki na skaypie tez?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zdrada to zdrada jeżeli cię zdradził to znaczy że cię nie kocha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wszelkie czynności mające na celu przełamanie relacji koleżeńskiej: dotyk nie - pieszczoty przez dotyk tak, rozmowa nie (nawet o seksie) - rozmowa z propozycją seksu tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Flirt przez neta. Wybaczyla bym jesli chlopakowi by zlezalo i by mnie przepraszal. I tego naprawde zalowal :-) i pocalunek moze bym wybaczyla ale jesli by sie zdazylo to raz i by mnie przepraszal i naprawde musial by sie bardzo. Bardzo a to bardzo postarac:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesli kochasz wybaczysz wszystko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tylko 1 bym wybaczla

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Fajny temacik piszcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Yupup

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
o seksie można rozmawiać neutralnie, więc to zależy od rodzaju tej rozmowy. Więc od 2, w niektórzy przypadkach od 1 punktu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kazda z tych form dla mnie jest zdrada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Aha, czyli według was jak pójdę sobie na kawę z koleżanką z pracy i przy okazji wejdziemy na temat seksu, to oznacza, że zdradziłem swoją żonę? Ciekawe, ciekawe...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chyba parę osób napisało tu coś zupełnie odwrotnego ale nevermind.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćfacet30
chyba od #3 zaczyna być problem, #4 lub dalej już za daleko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem facetem i dla mnie zdrada jest jednoznaczna z kontaktem fizycznym. Czyli od pkt 3 wzwyż to zdrada, ale od 1 do 3 nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Uważam, że nie jest istotny jako taki kontakt fizyczny, ale dążenie do niego ze strony strony zajętej. Tzn. oferta: "przyjdź do mnie to się p******my" jest zdradą, bez względu na to czy rozmówca przyjmie ofertę czy nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zdrada jest w tedy kiedy zapewnisz kogoś o swojej miłości, a w tym czasie pieprzysz się z inną lub wynosisz emocje, uczucia do innej. Możesz być po ślubie, kiedy powiesz wyraźnie, że nie kochasz, zdrady nie ma. Najgorsza zdrada to emocjonalna, dawanie sprzecznych sygnałów. Kocham, ale odsuwam się i obwiniać kogoś za to. Obarczyć winą kogoś kto kocha za własne problemy emocjonalne to chyba najgorsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
E tam, co wy gadacie. Jak zamoczę to zdradziłem, ale jak sobie poflirtuję to niby jaka to zdrada?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Drobny flirt nie. Ale wynoszenie ze związku ciekawych emocji na zewnątrz jest jego okradaniem. Zostaje mniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja jestem w związku kilka lat, niby go kocham ale brakuje namiętności jest rutyna. Mam internetowego kolegę z ktorym wysylamy sobie zdjecia intymne i piszemy. Mam na niego ochotę ale się nie spotkamy. Nie mam wyrzutów sumienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Od seksu oralnego. Pal sześć pocałunek, to może się zdarzyć, ale wszelkie czynności seksualne są dla mnie wielkim stopem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ajajupijupijej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiadomo pisanie czy rozmowa o seksie zdrada nie jest ale dziwnie bym się czula dowiadując się ze partner to robil. Zdjęcia i pocalunek to przesada a cala reszta to k******o.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pięknie a co kiedy ktoś ononimowo na fecebook do kogoś i wiem do kogo pisze i świadomie manipuluje osobą zajętą kłamiąc aby udowodnić jej zdrade siłą jak to nazwać mimo że blokowałeś twierdzi że jesteś bez duszne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×