Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

zazdrość o rodzinę

Polecane posty

Gość gość

witam , jestem rok po ślubie z Algieryjczykiem , nie powiem na początku było nawet dobrze , ale od jakiegoś czasu zaczęło się między nami psuć , to znaczy pierwszym problemem było to kiedy rozmawiałam z moją siostrą na skype , ona również wyszła za algieryjczyka i mieszka w Algierii na dodatek to jego bliski kolega .. no i wracam do tego , rozmawiałam z nią i zaczął się wściekać , nawet bardzo bym powiedziała , zaczął komentować np "no ,powiedz o naszych problemach , kiedy nie będzie Twojej siostry i Twoich przyjaciół w życiu to będziemy szczęśliwi " kiedy byłam w Algierii to nawet nie mogłam do niej iść , musiałam iść do jego mamy ,żeby poprosiła swojego syna by mnie zawiózł .zawsze działało. zaznaczam nikt z moich przyjaciół i z mojej rodziny nigdy nic złego na niego nie powiedzieli , nie wiem czemu tak robi . Ja mu tłumacze ,że jak on by się czuł gdybym ja zabraniała mu rozmawiać z własnym bratem . Mówie mu ,że musi dorosnąć , ponieważ spodziewamy się maleństwa . uwierzcie mi ,że nie chce na siłę się uszczęśliwiać ,bo strasznie się czuję , nie mówcie typu ,że inna kultura czy religia znam tą religie i wcale nie jest napisane "znecaj się psychicznie nad swoją żoną " .. mieszkałam w jego kraju i uwierzcie mi ,że Ci ludzie są wspaniali , jego rodzina ,nigdy nie powiem nic złego , nigdy nie zauważyłam czegoś złego , widzę to w moim mężu , jego arogancja mnie przerosła. Jeśli któraś dziewczyna ma podobnie, proszę doradźcie mi . jestem załamana .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chyba: z Algierczykiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
O jakiej arogancji meża piszesz? Nie podobaja mu się twoje kontakty z siostrą, no to je ukróci i już. Takie już jego prawo. Żyjesz w obcym kraju - dostosuj się do reguł tam panujących.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jestem w Polsce...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale jakich rad się spodziewasz, bo nie bardzo rozumiem? Facet traktuje cię jak swoją własność, twoje zdanie, ani twoje potrzeby nie mają dla niego żadnego znaczenia - czego się spodziewałaś? do tej pory moglo być fajnie, bo po prostu nie byłaś uważana za 100% żonę, bo sprawy mogły się różnie potoczyć - teraz dziecko jest w drodze, więc ugruntowuje się jego pozycja jako pana i władcy. Chce rządzić rodziną, i podporządkować się sobie i swoim standardom. Ty masz słuchać. W krajach arabskich żona nie potrzebuje własnego kręgu znajomych - ma jej wystarczyc mąż i jego rodzina. Co robić - ustawić relacje teraz, albo niech się przyzwyczai do europejskiej kultury, albo się rozejdziecie. I na pewno nie wyjeżdżać do Algierii, jeśli kwasy między wami będą narastać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AmarJoa
Akurat w Algierii kobiety mają swój kręg znajomych, powiedziałabym nawet że bardzo obszerny kręg, oczywiście wchodzi tu rodzina, ciotki, szwagierki, kuzynki itd. ale również koleżanki ze szkoły, pracy czy sąsiadki. Odwiedzają się po domach na kawki, herbatki a przede wszystkim na ploty, jak jesteś towarzyska to codziennie możesz mieć gości czy iść w gości. I tak oczywiście kobiety wychodzą same z domu, jakoś nie zauważyłam żeby potrzebowały pozwolenia męża. Mieszkam w Algierii z mężem algierczykiem oczywiście. Faceci są tu bardzo zazdrośni i łatwo ich zdenerwować, ale i tak każdy jest inny i jak w każdym kraju są wariaci i normalni ludzie :) Jednak zabranianie kontaktów z własną rodziną to już gruba przesada, przynajmniej dla mnie. Wzięliście ślub mieszany algiersko-polski co niesie ze sobą kompromisy i dopasowanie się dwóch kultur i to z dwóch stron. w Algierii można spotkać kobiety które po ślubie żyją jak służące i całkowita własność mężą tylko dlatego że się na to godzą, my jednak jako europejki nie wyobrażamy sobie takiego życia i jeśli mąż próbuje nas urobić buntujemy się, co jest dla nas jak najbardziej naturalne, tylko że dla niektórych algierczyków to nie jest takie oczywiste że kobieta może mieć własne zdanie i o nie walczyć. Autorko nie poddawaj się i walcz o swoje, a jeśli mąż nie będzie tego w stanie zaakceptować znaczy że nie kocha i nie szanuje cię wystarczająco mocno by przy tobie wytrwać. Pozdrawiam serdecznie. Szczęśliwa żona algierczyka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wyszła za muzułmańskie bydle i zdziwiona! nie słyszałaś wcześniej o takich historiach tępa krowo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko, nie Ty pierwsza wdepnęła w takie bagno, będzie coraz gorzej. Tylko jedną radę Ci dam - nigdy nie wyjeżdżaj do jego kraju, bo możesz wrócić już bez dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×