Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

czy ktos mi pomoze?

Polecane posty

Gość gość

Czy ktos spotka sie ze mna we Wroclawiu? Mam 20-pare lat, ogromne (jak dla mnie) dlugi, brak perspektyw i bagaz doswiadczen, z ktorym sobie nie radze. Jestem z ubogiej rodziny, w dziecinstwie przezylam rzeczy o ktorych nie chce mowic publicznie. Najkrocej - pieklo. Widzialam juz bardzo wiele zla i stracilam sile do zycia. Nic sie nie uklada, trace kazda prace, bo jak twierdzili szefowie "jest we mnie cos dziwnego i jestem niedostosowana spolecznie". Czuje sie smieciem. Moj chlopak pracuje fizycznie na dwie zmiany i marnuje swoj ogromny talent programistyczny. Ja tutaj naprawde nie dam rady wyrazic, jak bardzo sie staralam w zyciu. Obawiam sie linczu z Waszej strony, bo sie nad soba uzalam. Robie to pierwszy raz w zyciu i ostatni, bo jesli nikt mi nie pomoze to nie mam zamiaru tak zyc. Czego potrzebuje? Chyba najbardziej zatrudnienia na stala umowe, tylko boje sie ze znow kogos zawiode. Chcialabym znalezc godna prace dla mojego chlopaka w jego fachu. Moze ktos mialby dla nas tani pokoj na wynajem? Moze podzielilby sie z nami jedzeniem? Nawet nie mysle o wsparciu finansowym, bo wiem, ze w Polsce prawie kazdy ma ciezko. Tak bardzo chce miec rodzine i zaczac normalnie zyc, bez strachu i wstydu. Zobaczyc swiat, miec rowny start, co reszta. Jesli nic sie nie zmieni to zdecydowalam, ze nie chce juz tego ciagnac. Doznalam prawie samego cierpienia. Prosze Was

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×