Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Co powinnam zrobic?

Polecane posty

Gość gość

Postaram sie strescic. Jestem z facetem 6miesiecy. W grudniu dzwoni do mnie przez skype (bo swieta spedzalam u siebie) ze nanprezent zrobil nam wycieczke do grecji. Super. Mial byc rejs, drogi. Co okazalo sie pozniej nieprawda. Przez 3miesiace bedac juz obok niego nie moglam sie doprosic o potwierdzenie. W koncu gdy pojechalam na wielkanoc do pplski to mi je wyslal. Przerobione w paincie "pierwsze kroki do rejestracji podroznikow" (itaka). Poprosilam kolezanke by wyslala mi swoje potwierdzenie z itaki ze swojej wycieczki. kpina. Oszukal mnie i wciaz mysli ze nic nie wiem i wciaz mnie oszikuje. Powinnam kupic biley do polski i go zostawic? Bylo by ok gdyby nie fakt ze on wymaga 100% szczerosci w doslownie wszystkim a tu takie cos

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przeanalizujcie to ze mna prosze :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kobiety to jednak obrzydliwe materialistki, jest wycieczka jest związek, nie ma wycieczki to spieprzaj dziadu..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sprawa jest prosta- oszukał cię. Moze on wymaga szczerosci od innych, ale to nie znaczy, ze sam jest uczciwy. Normalny kant i tyle. Zadaj sobie pytanie, czy nadal mu ufasz, i będziesz ufać? Z ta wycieczką, to potraktowal cię jak niedouczoną idiotkę. Wiesz, co powinnas zrobic, to, co honor i godnosc nakazuje. Chyba ze jestes desperatką, której kazdy kit mozna wcisnąć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I nie ma racji gosc z 13.32- tu nie chodzi o wycieczkę, chodzi o ZASADĘ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tu nie chodzi o to ze zwiazek jest jak wycieczka jest tylko o sam fakt ze oszukal. Jeszcze mowiac mi ze wierce dziure w brzuchu i zaczynajac sie klocic przy kazdej prosbie przypominajacej o potwoerdzeniu :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
O zasadę, o uczciwość w relacjach. Sam wymaga uczciwosci, a postępuje nieuczciwie, watpiąc w inteligencję autorki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a po co masz do polski jechac zeby go zostawic olej go zostaw go przez telefon on jest oszustem jakims

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem mloda, wiec jesli o ukladanie sobie zycia to jeszze tysiac razy sobie uloze i drugie tyle razy sie ono popsuje, no jesli ktos czegos wymaga to sam musi tego wymagac od siebie. Po co oszukiwal, nie wiem. Przez to wszystko ja oszukalam cala swoja rodzine, przez 4miesiace ja oszukuje :/ On wielki zakochany ja wielka zakohana, uwaga: studia rzucilam by z nim mieszkac za granica. Prawie pourywaly mi sie kontakty z rodIna a on mnie oszukal :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja z nim mieszkam tu w uk. Przyjechalam do niego i mieszkamy razem. Od jakiegos czasu zaczynam zalowac. Sercem ciagnie mnie do rodziny a mozg kaze wrocic na studia. I tu jeszcze takie cos :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiem ze jestem naiwna i boje sie ze odpuszcze jak zacznie mowic ze chcial mi wtedy zaimponowac :/ brak mi chyba sily stanowczo powiedziec ze koniec wracam. Nawet wyobrazcie sobie ze jak pomysle o tym ze bedzie sam to bedzie mu zle i smutno. Wazniejsze jest dla mnie czyjes szczescie niz wlasne, na to wychodzi :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do rodziny i na studia mozesz wrócić, moze najpierw o siebie zadbaj, o swoje wyksztalcenie, i podniesienie wartosci wlasnej. Godnosc i honor nakazywalaby spakowac się i wracać. Tez kiedys wyjechalam za facetem, nie wyszło i wrócilam. A potem spotkalam w PL cudownego faceta i jestesmy razem juz parę ladnych latek:) Jego szczęscie nie ma tu nic do rzeczy, bo na oszustwie nie zbuduje się nic. Wierz mi, ze szybko się po tobie pocieszy, w razie czego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziekuje za slowa otuchy :) Najtrudniejsze dopiero przede mna. Boje sie ze wyrzuci mnie z domu jak mu powiem ze koniec. Jest do tego zdolny. A ja nie jestem tu zameldowana, bo od początku nie bylam pewna. Jestem od niego calkowicie uzalezniona nawet finansowo. Przesylalam co miesiac tutaj sobie pieniadze z polski ktore i tak ladowaly na jego koncie. Naiwna na calej lini.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W sumie oklamalam go raz. Pokazal mi wtedy jak nieznosi oszustwa. Prawie go wtedy stracilam ale dobrze sie skonczylo. Niby wybaczyl i obiecal ze zapomni a do dzis potrafi wypominac. Wszystko wypominac. Zwlaszcza jak sie upije.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pisałam wczesniej w temacie...To nie jest wstyd, jak się cos nie ułozy, czy nie wypali...Gorzej, jak widzisz, w jakie bagienko wpadlas, i nic z tym nie robisz, a z opisu wygląda to nieciekawie:( Jak nie masz kasy, popros rodzinę, niech kupi ci bilet. Koniecznie imienny! Schowaj dumę na lepsze czasy i wracaj do Polski. Potraktuj ten pobyt tam, w UK, jako lekcję zycia. Serdecznie pozdrawiam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×