Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

daga_jaga

Czy używacie ksylitolu do słodzenia?

Polecane posty

Gość gość
no dooobra :D To kupię od tego sprzedawcy u którego od lat Ksylitol biorę :P Zrobię torta czekoladowego z cukrem bez kcal. Szok, niedowierzanie... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powiedzcie mi jakie słodycze są słodzone ksylitolem i gdzie mogę je kupić? mam cukrzycę ciążową i czasami mam ochotę na coś słodkiego :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ksylitol chiński jest robiony z kolb kukurydzy i do jego procesu fermentacji używane są grzyby, a nie jak w przypadku brzozowo-bukowego bakterie. Dlatego jeżeli ktoś jest uczulony na grzyby to nie polecam. Ponadto kukurydza w Chinach jest najprawdopodobniej modyfikowana genetycznie aby zwiększyć plony i pędzona byle czym ale co i jak?? Nie wiadomo i tu następuje kolejna zagwozdka albowiem nie ma żadnych ogólnych norm i restrykcji których Chiny przestrzegają, nie wiemy co jest w tym produkcie, jak jest zrobiony z czego się dokładnie składa i z jakich upraw pochodzi. Kupując ksylitol chiński kupujemy kota w worku!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dns dziś ale to nie znaczy, że mam wybrać chiński ksylitol jak mam pewniaka z finlandii no opanuj się i co to argument, że im sie opłaca? Mam żreć syf nawet jak mam wybór, bo im sie opłaca?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przecież ja piszę o erytrolu nie o ksylitolu, o którym stronę wcześniej napisałam, że chiński jest gorszy bo z kukurydzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bierzesz ksylitol od lat i nie pieczesz na nim? nawet nie spróbowałaś do tej pory? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ksylitol, Wy dajecie to dzieciom? Wiecie chociaż jak się go produkuje? Toż to sama chemia!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bierzesz ksylitol od lat i nie pieczesz na nim? nawet nie spróbowałaś do tej pory? Z prostej przyczyny, że ja ogólnie mało piekę. Lubię gotować ale cukiernictwo nie jest moją mocną stroną ;) Mam kilka przepisów sprawdzonych na "ciasta bez pieczenia". A jak piekłam (co było może raz do roku) to z klasycznym cukrem. Ostatnio upiekłam mężowi tort czekoladowy z przepisu Nigelli i wyszedł boski więc już mnie korci żeby go przerobić i dać ksylitol i olej kokosowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak wszystko co nas otacza, sami jesteśmy jedną wielką chemią :D Ty myślisz, że jak marchew w ogrodzie rośnie to nie jest to proces chemiczny? a zwykły cukier to niby na drzewie rośnie w torebce? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to żeś rozbłysła z tą chemią :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To może lepiej zrezygnować z chemii a zastąpić cukier miodem. Nie widzę sensu rezygnować z cukru {chemia] na rzecz ksylitolu . Pierwszy ma chociaż tę zaletę, że tańszy:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Poczytaj sobie co robi cukier zwykły, a co robi ksylitol w organizmie. Oczywiście jeżeli ktoś się opycha kilogramami to owszem zbankrutuje przy ksylitolu :P Poza tym miód to też jest chemia i ten okropny cukier siejacy spustoszenie w człowieku, taki sam jak przy zwykłym cukrze dziewczyno! No i dlaczego demonizujesz chemię jako taką? Rozróżnij normalne procesy chemiczne od dodawania świństw i konserwantów do żywności! Przyjęło się mówić " to chemia, sama chemia" ale chemia jako nauka i procesy to naturalna sprawa, a w przypadku robienia miodu nawet najbardziej naturalnego ta CHEMIA występuje, bo inaczej miodu by nie było!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cołko prowda
gość dziś miód to ta sama sacharoza co w białym cukrze, identycznie karmiąca grzybice w naszych jelitach, pochwach i czym tam jeszcze, przerabiana przy ogromnym wyziewie insuliny oraz podnosząca cukier we krwi :D a KSYLITOL ty babo oporna na wiedzę to cukier z brzozy, który powyższych ubytków nie powoduje, a wręcz przeciwnie nawet leczy próchnicę gdy zwykły cukier czy miód ja powodują!!! Poza tym każdy cukier jest efektem chemicznych procesów i stąd się bierze! nawet ten w mleku matki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cołko prowda
zapomniałam dodać, że ten twój miodzik tak jak cukier zakwasza nam organizm, a ksylitol go odkwasza!!! Dziękuję a teraz poczytaj coś o ksylitolu zamiast pisać głupoty!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
23:01 ty od chemii i miodku Masz ode mnie medal Kołka Tępego Siekierą Ciosanego, pierwszej klasy! możesz być z siebie dumna, nic z ciebie nie będzie rozgwiazdo :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jak wygląda produkcja ksylitolu? przytoczę fragment: Tradycyjna metoda produkcji ksylitolu, opracowana w Finlandii, wykorzystuje hydrolizę drewna brzozowego w stężonym kwasie, następnie chemiczną redukcję ksylozy (przy katalizatorze niklowym, pod ciśnieniem wodoru do 50 MPa, w temperaturze powyżej 100°C) do ksylitolu i jego oczyszczenie na kolumnie . Niestety ta metoda jest trudna, pozostawia po sobie mnóstwo odpadów i jest droga. No i gdzie jest ta naturalność? A przecież ksylitol uzyskiwany właśnie tą brutalną, chemiczną metodą nabrał famy naturalności. xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx więcej poczytajcie w tekście źródłowym, również o tym, że nikt dotychczas nie zbadał reakcji organizmu na ten specyfik. http://pinkcake.blox.pl/2015/02/Ksylitol-bialy-oczyszczony-nienaturalny.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak, używam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość wczoraj a zwykły cukier jak jest produkowany? no owszem najlepiej to nie słodzić ale jak już muszę to wybieram zdecydowanie ksylitol, bo dla organizmu jest zdrowszy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Używam ale co mi z tego jak jego nie wolno więcej niż 6łyżeczek dziennie ponieważ organizm ludzki nie wytwarza enzymów go trawiących w większej ilości??? -To co mi po tym że on taki wspaniały?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W związku z powyższym rozcieńczam ksylitolem zwykły biały cukier dosypując w odpowiedniej ilości do cukierniczki z cukrem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A stewię uzywa się w następujący sposób: Sadzisz krzaki w doniczkach jak wyrosną listki obrywasz, płuczesz, wrzucasz do wrzątku i gotujesz wywar. Wywar rozlewasz po małych słoiczkach, zakręcasz odstawiasz do góry dnem i potem wykorzystujesz go w kuchni do pieczenia ciast robienia naleśników i wszystkiego na co przyjdzie ci ochota.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś a po co ci więcej cukru dziennie? No pewnie jak ochlewasz się litrami posłodzonej kawy i herbaty i żresz cukier na kilogramy to faktycznie słódź zwykłym cukrem, bo szkoda tego ksylitolu na twój zamulony organizm. Jeżeli już musisz tyle słodzić to mogłabyś naprzemiennie słodzić z cukrem. Zawsze to coś ale po co myśleć :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Stewia ma dziwny smak trochę jak słodzik sztuczny, co mnie osobiście przeszkadza, choć też wydaje mi się genialnym rozwiązaniem tzn ta właśnie w listkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ech, mam wrażenie, że wracamy do punktu wyjścia i nawet "cukier" musimy samodzielnie w domu produkować. :( Napaliłam się na ten ksylitol, ale metoda jego produkcji nie brzmi zachęcająco.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja używam ksylitolu i bardzo jestem zadowolona :) szkoda, że was nie zasmucają metody produkcji gaci które macie na tyłku i herbatki, którą pijecie. Najpierw karczuje się dziewicze tereny i płuca ziemi, mordując zagrożoną florę i faunę pod pola uprawne, wyjaławia i dewastuje się setki tysięcy hektarów aby potem dzieci i dorośli niczym niewolnicy pracowali za dolara dziennie na plantacji bawełny i herbaty. Następnie np. taką koszulkę dla H&M, Zary, Nike szyją dzieci w Pakistanie i Bangladeszu od świtu do nocy za pół dolara dziennie ale was oburza destrukcyjny proces produkcji ksylitolu więc zostaniecie przy cukrze :o no hipokryzja!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
09:43 popieram, bo skoro kogoś drażni proces robienia ksylitolu, a jednocześnie nie ma nic przeciwko procesom powstawania kakao, kawy, herbaty, a przede wszystkim ciuchów to jest śmieszny. Wiecie ile syfu, odpadów i toksycznego dymu wydzielają fabryki w chinach? W ogóle mnie nie gorszy produkcja ksylitolu, a przynajmniej nie bardziej niż produkcja pozostałych rzeczy, których używam na co dzień.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×