Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Wyroodna

Odrzuca mnie od

Polecane posty

Gość Wyroodna

Czy jestem tak plytka ze patrzę na wygląd? Od niektórych facetów normalnie mnie fizycznie odrzuca,chociaż rozmawia się dobrze(no poprawnie,bez jakiś zachwytów).Nie umiem wejść w relacje z mężczyzna (dla panow z kobnieta)który/a mnie nie pociąga.Przy czym nie musi być przystojny/a w szerokim tego słowa znaczeniu,ważne żeby mnie się podobał fizycznie (oczywiście charakterem tez ale nie o tym temat). Zmuszalibyscie się jakby się wam ktoś podobał z charakteru(ale właśnie tez bez szału-ot na plus :,ze jest spokojny,nie pije,nie pali,nie klnie,ma stała prace,) ale np według Was kobieta/ mężczyzna całkiem odrzucali by was fizycznie,nie wyobrażacie sobie seksu z nią/nim? Darujcie sobie trole tekstów ze kobiety lecą na przystojniakow bo całkiem nie o tym jest temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cóż pociąg fizyczny musi być chyba że się seksu nie potrzebuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wyroodna
A nie jest go właśnie "płytkie"? Dawalam szanse,próbowałam się przekonać ale czulam coraz większą niechęć.Brrr nawet za rękę dac się dotknąć odrzucalo mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To po co się spotykasz z kimś kto sie Tobie nie podoba? Chcesz się dowartościować? Bo jak czytam Twój temat to nie mam wątpliwości. Oszczędź sobie takie zachowanie. Nie potrzebnie ranisz pewnie wartościowych facetów. Odpuść konie takie płytkie zachowanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyroodna
Właśnie dlatego się spotykam bo nie wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia. Ludzie muszą się najpierw poiznac. Dlatego się spotykam w nadziei ze coś się zmieni. Ale nic się nie zmienia. Dowartosciowywac się nie muszę bo po co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziecko, jak ja cię rozumiem. Nie jestem nad wyraz urodziwa, ale iluś tam do mnie startowało. No nie dało się przemóc. A jeden był studentem 6 roku medycyny, a drugi rodowity warszawiak, kolejny syn biznesmena i śliczny na dodatek acz nieduży. Odrzucało i już. Ale jak już się pojawił ten właściwy, to.... męczy się ze mną już 20 lat;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jeżeli na każdego faceta patrzysz od razu jak na obiekt do życia i współżycia to będzie ci ciężko dogodzić. Powiem ci tak: ja też zawsze 'do siebie' dopuszczam tylko tych z którymi wisi chemia w powietrzu. A na to się skłąda wiele czynników, jak wygląd, charakter, sposób bycia, bla bla bla. Ale w swoje otoczenie zapraszam wielu mężczyzn, nie patrząc na to czy są super przystojni czy paskudni jak gargamele. Może ktoś być nie urodziwy ale za to być wspaniałym znajomym czy przyjacielem. A tacy ludzie sa wartościowi dla mnie. Mężczyźni to nie tylko obiekty docelowe, ale też świetne towarzystwo na co dzień, niekoniecznie od razu do seksu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
irka z moich doświadczeń wynika że mężczyźni wcale nie chcą przyjaźnić się z kobietami. Jeśli jego wybranka nie jest zainteresowana ru`chaniem mówiąc ich językiem to oni nie są zainteresowani znajomością. I nie mam na myśli dresiarzy tylko tych bardziej wrażliwych facetów też. Oni reagują złością a nawet agresją na sugestię przyjaźni. Jak dostaną kosza, nawet najbardziej eleganckiego to zaraz nie chcą cię znać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a wracając jeszcze do pytania autorki, tak ludzie jak najbardziej dają to odczuć, że to puste. Komuś się w życiu nie powiodło, to ty masz tak samo się męczyć a nie cudów wymagać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak najbardziej to naturalny objaw. Tylko z kimś kto jest pociągający dla ciebie możesz próbować tworzyć coś więcej. Wbrew sobie nawet nie próbuj bo to od razu skazane jest na porażkę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale jacy inni wtedy są zadowoleni :) Lubię słuchać pirdolenia starych babek i innych zawistnych paszczurów :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyroodna
Kurcze. No wlasnie często jest tak, ze mimo że jak mówicie chemii nie ma, chcę się z nimi przyjaźnic. Tylko oni tego nie chcą i zrywają znajomość jeśli mówię ze moglibyśmy być przyjaciółmi. Dla mnie facet to nie tylko "docelowy maz", Ale zakładam, ze jak będzie znajomosc bez "chemii" to będzie przyjaźń. Ale to tak nie wychodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No i mają prawo nie wchodzić z tobą w koleżeńską znajomość. Zresztą przyjaźń damsko męska nie istnieje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po co facetowi koleżanka? Wybacz ale facet odczekuje od kobiety głównie więzi erotycznej a nie koleżeńskiej więc odpuść sobie tworzenie koleżeńskich relacji i gadania mężczyznom "zostańmy przyjaciółmi".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyroodna
No przecież nikogo Noe zmuszam. Nie chcą się przujaznic to Nie. Ja bym mogła mieć przyyjaciela mężczyznę bez jakiś seksualnych zzagrywek. Nie ma sprawy. Ale jak mówię nikogo nie zmusze. Natomiast jak widać sama się zmuszam i próbuje przekonać, ze może z tego coś będzie. Jak widać nie działa. Ale od razu tego nie wiem. WIęc się zaczynam z takim spotykać. W miarę spotkań utwierdza m się, ze to nie ten Ale facet chyba to odbera odwrotnie, coś jakby w stylu; umawia się ze mna-znaczy podobam się jej. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×