Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Isc z kotami na spacer?

Polecane posty

Gość gość

Mieszkam na przeciwko parku. Niestety nie dorobilam sie jeszcze domu z ogrodem ;-), a chcialabym by moje 2 kociaki tez mialy cos z pieknej pogody. Wypuszczac ich nie moge, bo raz ze mieszkam w kilkupietrowym domu i sasiedzi by na to krzywo patrzyli, a poza tym obok jest *****iwa ulica. Dlatego chcialabym je zabierac od czasu do czasu do parku. Planuje kupic dla nich dluga 10 metrowa smycz (taka specjalna dla kotow). Ale ciagle sie zastanawiam, bo 1) Czytalam, ze taki spacer jest stresujacy dla kotow, szczegolnie jesli w parku bylby pies. Wprawdzie obowiazuje tutaj zakaz puszczania psow samopas, ale wiadomo nie wszyscy tego przestrzegaja. 2) Koty moglyby sie do takich spacerow przyzwyczaic i bylby problem. Bo wiadomo nie zawsze mam czas i moge z nimi wychodzic 2 do 3 razy w tygodniu. 3) Troche sie obawiam, ze ludzie beda sie krzywo patrzyc i glupio usmiechac. Nie chcialabym byc uwazana za dziwaka ;.) 4) Kot to nie pies. Koty lubia swobode, sa indiwidualistami, chca wskoczyc na drzewko, pobiegac za mucha. A taka smycz to ograniczenie. Koty maja szczepienia rowniez dla kotow wychodzacych, oprocz wscieklizny, bo nie beda mialy stycznosci z innymi zwierzetami. Wyprowadzac czy raczej nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
lepiej nei chodzic, bo moga zalapac choroby kot nie musi wychodzic, w domu ma wszystko moj kot zyje tak 9 lat, poprzedni tez tak zyl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wiem ,nie mam kota,tylko psa,często widuję koty na smyczy,wcale nie patrzę krzywo i nie uśmiecham sie głupio bo wiem że powody mogą być różne. Co do psów ,to te mniejsze i średnie niby polecą za kotem oszczekają ale i tak na drzewo za nim nie wskoczą ,mojego raz kot drasnął i od tej pory omija szerokim łukiem :D ma oczywiście kilka zaprzyjaznionych kotów które dokarmiam i chodzi ze mną do nich ,ale obwącha i pójdzie ,kociaki też mu nic nie robią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chorob sie nie obawiam, bo koty sa zaszczepione. Poprostu szkoda mi ich, jak siedza na parapecie, wyleguja sie na sloneczku i patrza z taka dziwna tesknota w oczach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ludzie coraz czesciej koty zabieraja na spacer na slyczy. Kot do tej pory niewychodzacy, bedzie zestresowany halasem, nowymi zapachami i ludzmi. Na poczatek wyprowadzaj go na smyczy na klatke i tak z nim spaceruj, stopniowo zwiekszajac trase i obserwujac jego zachowanie. Halas i nieznane dzwieki moga go ploszyc. Staraj sie trzymac jednej trasy, przez niego poznawanej, nie zmieniaj jej i nie forsuj go. Odradzam branie 2 naraz (piszesz w liczbie mnogiej). Jeden spacerek tyg jednemu wystarczy. Jak kot dotrze do parku radze miec oczy do okola glowy. Ludzie psy puszczaja, bo niby innym ludziom krzywdy nie robia, ale nigdy nie wiadomo jak taki zachowa sie w stosunku do kota.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeszcze jedna uwaga - kotek przyzwyczajany do wyjsc moze przemykac ci sie pod nogami i uciekac na klatke. Rozniez na dzwiek kluczy w zamku moze juz stac po drugiej str gotowy wybiec. Dobrzeby bylo, gdyby z kociakiem widywali Cie sasiedzi, warto tre z nimi porozmawiac, w razie gdyby kociak uciekl. Mozna im powiedziec, ze gdyby go spotkali gdzies na dole, odniesli go. To wazne, bo sporo ludzi widzac kota w bloku wyrzuca go na dwor myslac, ze bezpanski i posika wycieraczki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chodzenie z kotami na dwór jest trochę zalosne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zaloz im smycze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mój kot lubi wychodzić na dwór. Nie zawsze ma na to ochotę, ale czasem tak. Zabieram go więc ale mieszkam w spokojnej okolicy gdzie nie jeżdżą auta, jest trochę trawki, drzewek. Lubi pobuszować i poskubać trawę, posiedzieć pod drzewami. Nie jestem u nas jedyną osobą wychodzącą z kotem na dwór. I myślę że ludzie uważający że kot ma siedzieć w domu, bo w nim ma wszystko co potrzeba są w błędzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A masz balkon? Ja zamierzam osiatkowac balkon taka specjalna siatka i wtedy kot bedzie mogl sobie wychodzić na słońce, kiedy będzie chcial

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i co z tego bo nie rozumiem w czym problem 333 www.youtube.com/watch?v=Nrj0DpwIPD4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mam balkon, spory, nieosiatkowany, bo nie ma takiej potrzeby. Kot ma na nim w doniczce posadzoną trawę, legowisko, lubi tam siedzieć (ale nie na słońcu bo słońca nienawidzi:>), jednak balkon to nie to samo co spacerek. Mój kotek lubi wychodzić na spacer zwłaszcza rano albo pod wieczór.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja muszę wychodzić z moją kruszyną regularnie, bo nudzi się sama w mieszkaniu i skacze na klamkę albo usiłuje się wymknąć, kiedy wychodzę :) wychodzi bardzo chętnie, grzecznie staje, żeby jej założyć smycz i wychodzi, by sobie obwąchać wszystko :) ale robi się zła po około 20 minutach i wtedy wracamy do domu. myślę, że to duża frajda dla nich :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też tak myślę, że to frajda dla kotów. Toż to żywe stworzenia a nie maskotka żeby trzymać non stop pod kluczem w zamkniętym domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzieki za rady;-) Jednak bede z nimi wychodzic. Musze tylko kupic fajna torbe do noszenia bo to meczace chodzic z plastikowym pudlem. Niech maja frajde i cos z tego zycia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wlasnie nie mam balkonu niestety....A osiatkowanie okna nie ma sensu, bo poza swiezym powietrzem dla kotow nic sie nie zmieni. Poza tym mam bardzo wysokie okna i otwieranie ich na osciez jest troche problematyczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Decyzja należy do kota.Mam osiatkowany balkon,mój obecny kot nie chce spacerów,nie lubi hałasu.Poprzedni chodził na smyczy i lubił spacery,zestarzał się i odszedł,a obecny jest z nami już 6lat,nie chce smyczy,kładzie się ,szarpie,złości,nie chcę go uszczęśliwiać na siłę.:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość liberałka
Drodzy czytelnicy! Zaadoptowałam kotka małego ze schroniska. nigdy nie miałam zwierzątka w domu . Chcę się nim zaopiekować najlepiej jak potrafię. Moje pytanie brzmi jaką karmę najlepiej wybrać aby pupilowi żadnych witamin nie brakowało. Co sodzicie o tej http://www.purina-felix.pl/kot/ ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mojemu kotu pies podgryzł tylną lewą nogę... trzeba było ją uśpić ;( więc jak już zamierzasz wyprowadzać to naprawdę uważaj i pilnuj kota jak oka w głowie~!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×