Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

dołująca koleżanka

Polecane posty

Gość gość

Na początek - proszę o odpowiedzi "na serio", trollom dziękuję. Nie wiem, jak zacząć, więc przejdę do sedna: mam problem z koleżanką z roku. Zaczęłyśmy bardziej się kumplować na początku tego roku akademickiego. Otóż koleżanka - nazwijmy ją Kasia - jest osobą, której wszędzie pełno - ambitna, aktywna chyba we wszystkich zajęciach dodatkowych na uczelni i poza, energiczna, z poczuciem humoru, miła dla wszystkich - znacie ten typ. Generalnie dogadujemy się świetnie i jest miło i śmiesznie. Ale znajomość z nią ma jedną wadę - czasem, gdy rozmawiamy, mówi mi różne demotywujące rzeczy, nie wiem, chce mi obniżyć poczucie własnej wartości, czy co... Przykładowo: - Mówię, że nie zaczęłam jeszcze pisać wypracowania. Reakcja: "Aha. Nie wiem, jak ty się z tym wyrobisz!" - Nie napiszę czegoś na kartkówce. "Wiedziałam, że tego nie napiszesz" - Stresuję się dłuższą wypowiedzią na zajęciach "Jak teraz się stresujesz, to na egzaminie na pewno nie dasz rady" - Zwierzam się, że nie potrafię czegokolwiek, np. szybko kombinować "To bardzo, bardzo niedobrze, że tego nie umiesz!" I generalnie mnóstwo tekstów typu: Nie możesz tak robić, musisz zmienić to i tamto, bla bla bla... Nie wiem, za kogo ona się uważa, zamiast traktować mnie na równi to poucza i krytykuje. I w związku z tym chciałabym wiedzieć, czy to ja jestem przewrażliwiona, czy to na prawdę jest mega dziwne i denerwujące zachowanie? Czasami w takich chwilach mam ochotę zerwać z nią znajomość, zwłaszcza ostatnio. Kilka dni temu mieliśmy przygotowania do egzaminu ustnego i w ogóle się tym nie stresowałam, zawsze dawałam radę. Ćwiczyliśmy w parach i słyszę, że jak na egzaminie też będę mówić tak i tak, to będzie masakra, że mi źle pójdzie, itp. I wtedy byłam na nią zła, a później zaczęłam się stresować i od razu zupełnie zmieniłam podejście do tego egzaminu i zamiast spokojnie iść i zdać, to mam przed nim ataki czarnowidztwa... Wiem, nie powinnam się tak sugerować jej opinią, ale nie potrafię puścić takich tekstów zupełnie koło uszu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie przejmuj sie, moze tak prostu ma, ogranicz z nią kontakty albo lekko poluznij, bo to średnio miłe, co mowi. Kiedy będzie ci następnym razem mówić ze nie dasz rady, odpowiedz jej aby sie o ciebie nie martwiła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Odetnij się. Takie osoby jak ona, tworzą toksyczne relacje. Nie daj sobie podcinać skrzydeł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
naprawdę pisze sie razem, oślico studentko za dychę..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie możesz się tak przejmować tym co ona mówi, jak teraz jedną osobą się przejmujesz to w przyszłości będzie tylko gorzej. Musisz się nauczyć odporności, bo jesteś słaba i nie dasz sobie rady w życiu. A tak na serio to może ona ma taki właśnie sposób bycia, że mówi ludziom takie rzeczy w ramach motywacji, a skutki bywają różne. Nie rozumiem tylko za bardzo w czym tkwi taki duży problem, bo przecież chyba możesz jej powiedzieć raz ale stanowczo, na spokojnie, że często mówi Ci takie rzeczy, które Cię tylko demotywują i że może ona nie ma nic złego na celu, ale że Ciebie to zwyczajnie wkurza i wolałabyś, żeby nie była taka krytyczna wobec Ciebie, bo jest w końcu Twoją koleżanką, a nie mentorem czy trenerem i to z kijem zamiast marchewki. Po prostu rozwiń temat następnym razem jak rzuci taki tekst i pogadajcie o tym, może ona wcale sobie nie zdaje sprawy z tego, że Cię to w jakiś sposób boli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×