Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

wizyta matki partnera

Polecane posty

Gość gość

Jestem po rozwodzie, mam 20 l. corke. Od roku spotykam sie z rozwiedzionym mezczyzna... Czesto weekendy spedzamy na dzialce, ktora jest moich rodzicow,ale 4 lata temu, dobudowalam tam 2 pokoje... Zaprosilam na dzialke matke partnera. przyjechala na 3-4 godz. Przywiozla ciasto... Rodzice posiedzieli chwile przy kawie i wrocili do domu. Wieczorem dowiedzialam sie,ze jego matka jest niespelna rozumu, bo przyjechala na dzialke do obcych ludzi...Ma kobieta zdowie jechac busikiem godzine czasu...Poza tym prowadzi b bujne zycie towarzyskie-opowiadala jak rok temu jej sasiadka wyprowadzila sie na wies,a do tej pory spotykaly sie przynajmniej raz w tygodniu-teraz czuje sie b samotna... Dodatkowo, gdyby ktos sie pytal na dzialkach co to za kobieta byla na kawie,mam mowic,ze to bratowa ojca,bo nie chca,aby ludzie wiedzieli,z e to matka partnera. Z corka 13 letnia partner moze przyjechac na dzialke,jak ich nie bedzie, bo oni nie beda sie tlumaczyc ludziom czyje to dziecko-swoje wnuki maja. Oni do nikogo nie sa zapraszani i z ich dzialki nie bede robila hotelu... Rodzice sa po 70-tce. Ja zx partnerem po 40-tce... Moralnosc Pani Dulskiej :( Co o tym sadzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dla mnie kuriozum! Z takim podejściem typu my nie jesteśmy zapraszani i do nas nikt nie może przyjść czy przyszłą do obcych ludzi. Współczuje-nie widzę wyjścia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po 70-tce nie zmienisz ludzi, olewaj to co mówią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mysle ze to przykre .... pokazuje to tylko to, ze rodzice nie akceptuja Twoich wyborow zyciowych. Na sile ich nie zmienisz, ale moze sprobuj z nimi porozmawiac...? Na spokojnie, powiedz im ze Cie to boli, ze masz prawo do szczescia i chcialalbys aby to uszanowali. Nie musza traktowac corki partnera jak wnuczki ale niech nie udaja ze ona nie istnieje :O Nie musza "swatowej" kochac nad zycie ale niech jej nie obrazaja :O . I ze w zyciu nie jast najwazniejesz "co ludzie powiedza" tylko to czy jest sie szczesliwym czy nie. Nie bedzie latwo ale ... moze cos do nich dotrze ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×