Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość23

Kontrola drogowa, co myślicie?

Polecane posty

Gość gość23

Witam dziewczyny :) miałam dzisiaj nieco dziwną sytuację i nie wiem co mam o niej myśleć. Załatwiałam dziś pewne sprawy urzędowe a w urzędzie jak to bywa zawsze okazuje sie coś nie tak - musiałam powrócić do domu. Zrobiłam dwa kursy do miasta. Za pierwszym razem gdy jechałam i wracałam widziałam, że dwaj policjanci na motorach stoją i łapią. Zatrzymali auto przede mną i z naprzeciwka srebrną BMK-e w drodze powrotnej. Gdy pół godziny później wyjechałam z domu, aby ponownie udać się do urzędu zatrzymali mnie. Myślałam, że to zwykla kontrola drogowa - nic więcej. A tutaj niespodzianka - policjant pokazał mi na suszarce nabite 77km/h. Podczas gdy ja 300m wcześniej, przed zakrętem patrzyłam i miałam max. 60km/h. Grzecznie wytłumaczyłam, że mogą mi wystawić mandat, ale go nie przyjmę, bo wiem co widziałam. Dodałam, że jechałam już tutaj 2krotnie i teraz jadę 3 raz, więc widziałam, że stoją i po cholerę miałabym łamać przepisy. Dodałam nawet, że pisałam znajomej, aby na nich uważała (wtedy obydwaj podchwycili i uznali, że piszę sms-y podczas jazdy). Zwróciłam się do drugiego policjanta, że jakiś czas temu zatrzymał auto przede mną i tą BMK-e z na przeciwka, której ustąpiłam pierwszeństwa przejazdu, gdyż zjeżdżała z przeciwnego pasa ruchu. Upierali się, że przyspieszyłam do 77 km/h od czasu gdy zerknęłam na prędkość w aucie. Skończyło się na tym, że nie dostałam mandatu, a zostałam jedynie spisana. Zastanawiam się teraz kto miał rację. Od początku byłam pewna, że próbują wcisnąć mi kit i przedstawiają pomiar wcześniejszy kogoś innego. Jednak teraz już sama nie jestem pewna. Byłam świadoma, że tam stoją - kto normalny w takiej sytuacji by przyspieszał? Sytuacja ta miała miejsce w pewnej wiosce przejazdowej - teren zabudowany, wszyscy powinni jechać 50km/h przepisowo a i tak jadą po 70/80.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
piłaś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
LOL LOL

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moglas przyjąć mandat bo z nimi nie wygrasz. Teraz czeka cie sprawa w sądzie którą przegrasz i dostaniesz mandat plus koszt rozprawy. Zle na tym wyjdziesz. Myslisz ze sąd uwierzy tobie czy policji? Zgadnij :) narazilas sie na dodatkowe koszta. A moglas negocjowac i gdybys byla mila mogło skończyc sie pouczeniem. Wiem po sobie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
uwielbiam to forum i komentarze takie jak wyżej - od razu piła :) myśle że nie masz sie czym przejmowac i raczej mialas racje - zrobili Ci tzw symulacje predkosci :) mąż też kiedys uprzedzal mnie, zebym nie dala sie tak nabrac - to podobno slynna ich metoda :) a skoro nie dostalas mandatu i uparcie obstawialas przy swoim to przeciez sie nic nie stalo ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość23
Skończyło sie pouczeniem - nie wypisali mi mandatu ani nic z tych rzeczy. Jedynie jeden spisał mnie do książeczki - tj imiona rodziców itp. ps. byłam miła :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesli odmowilas przyjecia mandatu to sprawe kierują do sądu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ludzie ogarnijcie sie - autorka watku napisala, ze NIE DOSTALA MANDATU! skoro ja spisali to zatem dostala tylko upomnienie. moim zdaniem skoro wczesniej sprawdzalas i mialas 60, a oni pokazali ci 77 no to sorry, ale :/ dobrze, ze sie wyklocalas. moglas spytac tez o godzine pomiaru choc z tego co mowil moj TŻ nie wszystkie go maja - skoro nie pokazali ci godziny to mogli wciskac ten sam pomiar kilku autom wczesniej nawet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Haha :D skoro tylko cie spisali to znaczy ze wdziek zadzialal ;) usmiech i te sprawy :) nie ma sie co przejmowac czy Twoja wina czy to oni wciskali kit :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najpierw powiedzieli ze przekroczyła predkosc potemze pisze smsy podczas jazdy i sobie odpuscili? Tak sobie tlumacz hihi nie zdziw sie jak niedługo dostaniesz pismo na sprawe w sądzie. Spisali cie bo jak odmowilas przyjecia mandatu stojąc przy swoim oni przekazuja sprawe do sadu i tam dostaniesz wyrok a wiadomo jaki bedzie ;). Jakby racja byla autorki to nad czym się zastanawia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
żenada ludzie :) 1. autorka tak powiedziała, to fakt, ale nie napisała, że pisała w trakcie jazdy te smsy - tylko oni tak sobie dopowiedzieli. czytajcie ze zrozumieniem, bo po prostu masakra. 2. jak ktos pisał wyzej - zarzucili jej przekroczenie predkosci, a ona broniła się i nie dostała żadnego mandatu, tylko upomnienie. 3. nie bedzie zadnej sprawy w sadzie 4. moim zdaniem moglas jednak sie rozpedzic do tych 77, chociaz kto wie, oni umieja kombinowac, byleby kase zgarnac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
+ sądząc po komentarzach wyzej niektore to naprawde glupie, puste baby, które nie umieja czytać ze zrozumieniem. poczytaj sobie o symulacji pomiaru drogowego jak ktos wyzej juz pisal i popytaj znajomych czy spotkali sie z taka sytuacja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×