Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

sprawdziłam tel faceta

Polecane posty

Gość gość

Witajcie! Mój partner 31 lat wciąż się obraża. Ostatnia sytuacja. Pojechaliśmy do mojego kuzyna i kuzynki, oraz ciotki na 2 dni, do domku letniskowego, na stole mój partner zostawił tel. Wzięłam z ciekawości zobaczyć z kim pisze. I czytając jednego smsa dowiedziałam się, że mnie okłamuje. Poprzedniego dnia pytałam go o coś powiedział całkiem co innego. Ewidentnie skłamał, w bardzo ważnej sprawie. zaczęliśmy sie kłócić. Więc wyszedł na dwór, wsiadł do samochodu i zaczął mówić tak by wszyscy słyszeli, że ja go zdenerwowałam i on jedzie do domu. Wszystko słyszeli moi kuzyni. Gdy powiedziałam, spokojnie, porozmawiajmy usiadł obok mnie, po czym po chwili, stwierdził że jestem nienormalna, odszedł do samochodu, siadł na przednim siedzeniu i włączył muzykę i siedział tak na przeciwko wszystko obserwującej ciotki. Więc podeszłam do niego, robiąc dobra minę do złej gry, uśmiechając się do ciotki, ze niby nic się nie stało i powiedziałam, ze nie musi przy mojej ciotce pokazywać że się kłócimy. Weszłam do domu. Zaczęłam rozmawiać z rodziną udając, że wszystko jest ok. A on nie przyszedł do nas, tylko usiadł na mini hamaku pod drzewem i zaczął sie huśtać. Więc ja wciąż uśmiechając się do ciotki. Podeszłam i mówiąc choć do nas, porozmawiamy o wszystkim później. Na co on stwierdził że chce być sam i wciąż się huśtał. Nie wspomnę już że przez te 2 dni non stop mi dogryzał. A na koniec obraził się za to że przyłapałam go na kłamstwie, strasznie się pokłóciliśmy, padło wiele niemiłych słów, aż go podrapałam z nerwów. Więc następnego dnia przepraszałam, pisałam. Cisza cały dzień. Na tyle smsow nie odpisał nawet słowem. Wykańcza mnie psychicznie. Czy ja faktycznie źle się zachowałam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przepraszam za błędy, zbyt szybko pisałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może kłamstw jest więcej i z tąd ta reakcja?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zostaw tego palanta. Nie ma nic gorszego niż facet który strzela focha.Z czasem będzie tylko gorzej. Może nawet cię zdradza i szuka pretekstu do zerwania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dlaczego tak uważasz, że kłamstw może być więcej? Nie mam pojęcia, bo nie czytałam wszystkiego do końca. On zawsze się obraża, czy to moja czy to jego wina. Potrafi się nie odzywać do mnie po kilka dni 3, 4, 5. Jestem psychicznie wymęczona, z nikim nie miałam tak burzliwej relacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po ostatniej kłótni, przyszedł z kwiatami. Przepraszał, rozmawialiśmy, że więcej się tak nie zachowa itp. Minęły 4 dni, znowu foch.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po ostatniej sprzeczce to ja prawie z nim zerwałam, raczej by nie przychodził przepraszać i rozmawiać gdyby był ktoś inny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sama nie wiem o co mu chodzi i dlaczego tak się zachowuje, ale wykańcza mnie psychicznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po co zaczynalas rozmowę w domu ciotki?nie mogłaś poczekać z tym na potem. Dziwna jestes

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ile macie lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ciotka nie słyszała naszej rozmowy, bo nie było jej wtedy w domu, siedziała na dworze, to on na dworze zaczął odstawiać obrażonego, żeby wszyscy widzieli że go zdenerwowałam. Co w tym dziwnego bo nie rozumiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
on 31, ja 25, ale co tu ma wiek do rzeczy? zaczął mówić, że ja też go kłamałam i zaczął wymyślać absurdalne rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pierwszy raz byłam z nim u mojej rodziny, nie znał ich, a uciekał ode mnie. Milczy cały dzień nie napisał słowa. Okłamał mnie w bardzo ważnej sprawie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co ma do rzeczy? Bylas z nim pierwszy raz u rodziny i odwalilas szopkę . Wiem ze miałaś być prawo wkurzona ale problemy rozwiązuje sie wśród czterech ścian. A tak to rzucilas na niego focha ,zarzucilas mu kłamstwo a potem wymagalas od niego by udawal ze nic sie nie stalo. Ja go absolutnie nie bronie ale nie mogłaś poczekać na powrót do domu? Mam męża chodzimy do znajomych ,oni wpadają do nas ale nigdy nie zdarzyło sie tak aby ktos z nas swoje animozje wylewal w towarzystwie. Wy sie pogodzicie a zle zdanie o twoim facecie zostanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kiedyś stwierdził, ze go zdradzam i podrywam kolegę , gdy siedzieliśmy w barze, wyszedł z baru i zaczął od nas uciekać, wszyscy go szukaliśmy. Sama po 12 w nocy latałam po mieście, a on nie raczył odebrać ode mnie tel. Znalazł moich znajomych stał z nimi aż w końcu jeden z nich do mnie zadzwonił, gdy powiedziałam daj mi go do tel, to mój chłopak powiedział ze nie będzie ze mną rozmawiał. Zaczął sie szarpać z kolegą, że ma go puścić bo nie będzie ze mną rozmawiał. Wracałam sama do domu, nawet nie napisał czy dotarłam. To ja udawałam że wszystko jest ok, nie on. Mógł usiąść i na osobności ze mną porozmawiać, ale zaczął ode mnie uciekać. Nie okłamał mnie w durnocie, tylko w bardzo ważnej kwestii. I gdy przeczytałam wiadomość, wybuchłam, ale tak że nikt nie słyszał. To on ostentacyjnie się obraził. Huśtał się sam, podeszłam powiedział że chce być sam, mam odejść, to mi było wstyd przed ciotką, bo miałam wrażenie, ze ton chce zrobić ze mnie wredną osobę, która sprawiła mu przykrość dlatego odszedł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A może faktycznie mnie zdradza, zachowuje się podobnie jak mój poprzedni partner, a ten skok w bok zrobił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Więc podeszłam do niego, robiąc dobra minę do złej gry, uśmiechając się do ciotki, ze niby nic się nie stało i powiedziałam, ze nie musi przy mojej ciotce pokazywać że się kłócimy. <><><> błędem było, że przyznałaś się do grzebania w jego telefonie i udowadnianie mu kłamstw u rodziny. mogłaś zaczekać z tym do powrotu. i tak robiłaś dobrą minę do złej gry i tak. przede wszystkim go nie usprawiedliwiaj, bo skoro raz Cię okłamał to i okłamie Cię po raz 2, 3, 10, i tak w kółko. jest winien, a zwala winę na Ciebie. on zawini, Ty mu powiesz swoje żale, on Ci powie że jesteś nienormalna, obwini Cię, fochnie się, Tobie będzie żal i zaczniesz wychodzić z inicjatywą, przeprosisz, żeby wszystko wróciło do świetności i starego porządku i tak w kółko. opamiętaj się. przyniesie Ci kwiaty, obsypie prezentem i będzie wszystko ok? nie, nie będzie, bo to problemu nie rozwiązuje. teraz jaką masz pewność, że znowu Cię nie okłamie? teraz już telefon będzie trzymał przy sobie. sprawy między Wami załatwia się u Was, w Waszym domu a nie przy rodzinie. potwierdzam poprzedniczki. nie chodzi o to czy ktoś słyszał, ale po kłótni zostaje niesmak, więc ciężko udawać że nic się nie stało. i co Ci dało to, że kilka dni wcześniej mu wyrzygałaś co Ci leży na sercu? i co teraz z tym zrobisz? ugniesz się, bo chodzi obrażony?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem z natury osobą która lubi na bieżąco rozwiązywać problemy, nie obrażam sie na ludzi, mówię otwarcie co mnie gryzie. I tak od dwóch dni napisałam do niego chyba z 50 razy, nie odpisał nawet słowa. Nie płaczę, nie żalę się w tych smsach a konkretnie pytam czy chce porozmawiać, dlaczego po raz kolejny się tak zachowuje itp. Bo nei rozumiem takich zachowań. Możliwe, ze zrobiłam źle, ale on nie musiał odstawić szopki, nit by nie wiedział o naszej sprzeczce, bo powiedziałam mu porozmawiamy o tym później. Przecież to chore, przyjdzie za 5 dni znowu przeprosi. Wiem, że mnie kocha. Aż do kolejnej kłótni będzie spokój, bo zaraz znowu się obrazi i znowu zamilknie na 5 dni. Nie jestem pusta, głupia i brzydka. Wiem, ze mogę znaleźć innego, ale nie po to wchodziłam w związek by c chwile przeżywać takie rzeczy. Jak mu wyjaśnić że zachowuje się nienormalnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczyno co by musiało się stać żebyś przejrzala na oczy?nie masz za grosz szacunku dla siebie. Koleś cię okłamuje,robi szopki ,unika a ty sie poniżasz i slesz miliony smsów. Juz mi nie ma ciebie żal,sama się prosić o to by cie tak traktować. Żyj sobie z nim udawaj ze jest git ale nie narzekaj bo ja juz bym dawno sobie dala spokój. Zaloze sie ze za kilka lat pojawi sie dziecko i będziesz tu pisac jaki to twój mąż jest do bani. Nie odpisuj ,jestem zerem bo sama się tak dajesz traktować. Bez odbioru

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czy ten człowiek nazywa się Marcin? Jestescie z warszawy? jakbym czytała o swoim ex

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ile jesteście razem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×