Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

BiałyWicher

Nic nie czuję do mojego faceta...

Polecane posty

Witam wszystkich! Zacznę od przedstawienia się. Mam na imię Ania i mam 20 lat. Mieszkam ze swoim chłopakiem od 7 miesięcy, a jesteśmy razem od ośmiu. Dodam, że jest on sześć lat starszy ode mnie. Wcześniej przez dwa lata mieszkałam sama, bez rodziców, przyjaciół. Jak wiadomo początki związków są piękne. Od trzech miesięcy niezbyt nam się układa. Z czasem uświadomiłam sobie, że nic do niego nie czuję. Jeżeli chodzi o sprawy łóżkowe, nie uprawiamy seksu od miesiąca- nie mam na to kompletnie ochoty. Wcześniej nie sprawiało mi to żadnej przyjemności ale robiłam to, bo myślałam, że tak jest słusznie. Od miesiąca poruszam temat wyprowadzki. Proszę go, żeby poszukał sobie mieszkania, bo uważam, że wtedy powoli wszystko zacznie się układać. Nie mam ochoty ani go przytulać ani okazywać żadnej czułości. Zazwyczaj po takiej rozmowie słyszę pytania: Co takiego zrobiłem nie tak? Co mogę zrobić żeby to zmienić? Czuję straszne poczucie winy z powodu braku uczucia do niego. Duszę się w tym związku. To naprawdę dobra osoba, dba o mnie, stara się na każdym kroku, niestety to nic nie daje. Więc teraz piszę do was. Może któraś z was była w podobnej sytuacji? Co byście zrobiły w takiej sytuacji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak to co? zerwałabym bo taki związek nie ma sensu przecież męczysz i siebie i jego - lepiej dać mu szanse na znalezienie kogoś kto go pokocha niż być z nim z litości i przyzwyczajenia..tymbardziej skoro jest dobry to mu tego nie rób. nie czujesz nic do niego,nie pragniesz go,męczysz się udajesz..jaki to ma sens? zwłaszcza,ze nie macie zobowiązań typu dzieci,kredyty,jestescie młodzi,nic was nie obciąża

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja tez nic nie czulam i bylo coraz gorzej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zerwij. Znajdziesz kogoś, kogo będziesz kochać. On też znajdzie. Zerwanie boli, ale z tego co czytam i tak w końcu do niego dojdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
On się musi zmienić, bo jest za dobry dla Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
takie to sa te wasze milosci.wyjalowione serca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pewnie jest za dobry jak zawsze w życiu. jak by ci przypeirdolił w baniak to od razu amory byś poczuła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hehehe no tak. Zawsze dziwiło mnie czemu im bardziej źle to tym mocniejszy związek. A jak jest dobrze to brak uczucia, nuda, obojętność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość psycholożka
nic nie czujesz,nie poczułaś przez tyle mies to i tak nic z tego nie będzie ,odejdź,znajdziesz innego,jemu nie niszcz życia bo ten rozpad predzej czy później nastapi,lepiej wcześniej,potem będziesz miała poczucie winy,ty młoda,on przed 30tka powie,ze go zostawiasz i on teraz starym kawalerem będzie i dopiero wyrzuty sumienia będziesz miała.Jak teraz nie ma seksu to co by bylo za lat 5 czy 10 pomyśl,nie mecz sie ,nie warto,nikomu to nie służy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×