Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

jak przekonać rodziców

Polecane posty

Gość gość

za rok matura. planuję iść na uniwersytet medyczny na wydział stomatologii. jednak jest bardzo trudno się dostać. moi rodzice powiedzieli że są skłonni mnie wysłać na płatne, jeśli będę miała wystarczającą ilość na niestacjonarne ale na stacjonarne się nie dostanę. tylko rodzice ostatnio stwierdzili, że ich firma nie idzie jak trzeba i chyba będą zamykać i wyprowadzą się gdzieś do większego miasta i wtedy mieszkałabym z nimi będąc na studiach np. płatnych to wtedy będą mniejsze koszty utrzymania (bo tak to by był wynajem itp.) problem w tym że ja sobie tego nie wyobrażam. teraz mieszkam w małym mieście, nie mam wielu znajomych (a właściwie prawie w ogóle nie mam tu znajomych), nie mam chłopaka. co roku na wakacje jeżdżę na obozy młodzieżowe i tam mieszkam z rówieśnikami i czuję się wtedy dobrze. jakoś rodzice mnie już denerwują, oni mają swoje poważne problemy a to tylko przenosi się na mnie i ma negatywny wpływ. mam też dość mojego młodszego brata któremu we wszystkim zawsze trzeba pomagać (a ma już 14 lat!). ja kocham rodziców ale wolałabym jednak do nich przyjeżdżać raz na czas aniżeli mieszkać z nimi na studiach. ja im mówię że nie będę miała życia studenckiego a oni "na studiach medycznych przez pierwsze 2 lata i tak nie będziesz miała życia studenckiego". tyle że ja chciałabym się też usamodzielnić. jak będę wracać a będzie na mnie czekał obiad i wysprzątany dom to się w życiu nie usamodzielnię. niech mnie nikt źle nie zrozumie, kocham rodziców, ale na studiach są imprezy, znajomi, chciałabym może poznać jakiegoś chłopaka a z nimi to będzie robienie mi wyrzutów że nie siedzę przy książkach tylko łażę po mieście itp. jak ich przekonać że chciałabym mieszkać nie z nimi jak coś tylko ze znajomymi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bo czytałam o takich przypadkach to dziewczyna pisała że mieszkała z rodziną na studiach ale nie miała problemu z rzeczami różnego typu np. napisała "jak chcę iść na imprezę to idę, jak chcę iść z chłopakiem to idę"- tylko właśnie u moich rodziców jest inaczej, oni są staroświeccy, byłam na 2 osiemnastkach to musiałam się prosić, żeby mnie ktoś podwiózł i przyrzekać że nauczyłam się do szkoły na następny dzień. jestem w 3 klasie lo i nigdy nie miałam chłopaka (chciałabym ale nie ma takiego tutaj co by mi się podobał) i mama twierdzi że to dobrze że nie mam chłopaka bo to jeszcze nie ten wiek (a wszyscy moi znajomi dookoła już kogoś mają) a z resztą jak ktoś mówi że "przez pierwsze 2 lata i tak nie będziesz miała na studiach medycznych życia studenckiego" to już się można zorientować jaki to charakterek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
idź do pracy, sama się utrzymuj, baw się, zapomnij o studiach! wtedy nie będzie ci potrzebna żadna rada na cafe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jesteś pusta i nie dojrzała jak pójdziesz na studia to będziesz mieć ukończone 18lat i możesz prowadzić życie jakie chcesz bo będziesz dorosła ale jak napisałam wyżej jesteś pusta i nie dojrzała i pewnie planujesz że rodzice będą ci twoje imprezy i mieszkanie sponsorować prawdopodobnie twoi rodzice nie mieliby nic przeciw ale jak sama napisałaś zamykają firmę i pewnie tak głupi dzieciak jak ty nie rozumie powodu czemu twoi rodzice nie chcą byś się "usamodzielniła" więc ci wyjaśnię pustaku twoi starzy nie mają kasy by cię utrzymywać więc albo zakaszesz rękawy i weźmiesz się do roboty albo pogódź się z tym że będziesz mieszkała ze starymi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Lepiej napisz maturę tak żeby nie trzeba było iść na płatne. Poza tym pokoj kosztuje koło 500 zl minimum plus wyżywienie minimum 200 zł, ile semestr platnych? 4k?to policz sobie ile będą musieli dopłacić i pomysł czy ich stać na wynajmowanie ci mieszkania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ciężka sprawa, cieszę się że na studia udało mi się wyprowadzić. Dodatkowo przyznano mi stypendium i w miarę jestem w stanie się utrzymać. Może tobie też się tak uda? Bo rozumiem Cię że studia dzienne i praca w tym samym czasie moga być cięzka do pogodzenia zwłaszcza jeżeli pójdziesz na stomatologie. Ale jeżeli dostaniesz stypendium socjalne/naukowe w miarę wysokie to może będziesz w stanie sama sobie poradzić? Wynająć gdzieś pół pokoju. A przez wakacje też możesz iść do pracy i jakąś dodatkową kasę na ten cel uzbierać. Bo dopóki nie masz własnych pieniędzy to nawet jeżeli nie będziesz mieszkać z rodzicami, ale to oni będa płacić za Twoje utrzymanie to nigdy nie będziesz w pełni samodzielna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś "jesteś pusta i nie dojrzała jak pójdziesz na studia to będziesz mieć ukończone 18lat i możesz prowadzić życie jakie chcesz bo będziesz dorosła ale jak napisałam wyżej jesteś pusta i nie dojrzała i pewnie planujesz że rodzice będą ci twoje imprezy i mieszkanie sponsorować prawdopodobnie twoi rodzice nie mieliby nic przeciw ale jak sama napisałaś zamykają firmę i pewnie tak głupi dzieciak jak ty nie rozumie powodu czemu twoi rodzice nie chcą byś się "usamodzielniła" więc ci wyjaśnię pustaku twoi starzy nie mają kasy by cię utrzymywać więc albo zakaszesz rękawy i weźmiesz się do roboty albo pogódź się z tym że będziesz mieszkała ze starymi" po takim sposobie wypowiadania się i obrażania innych, stwierdzam, iż to ty jesteś głupia i niedojrzała i nie umiesz czytać ze zrozumieniem i nie, nie obrażam cię, stwierdzam fakt. czy uważasz, że ktoś kto chce iść na płatne studia medyczne nie ma kasy? puknij sie lepiej w łeb bo to nie kosztuje tyle co jakieś np. sgh bo tyle to na miesiąc. na imprezy chodzić raczej nie lubię, ale bardzo chciałabym poznać jakiś fajnych, inteligentnych ludzi i usamodzielnić się- to jest dla ciebie dziecinne? to w takim razie gratuluję. poza tym na studiach medycznych nie masz za dużo czasu, by samemu pracować, ale co ty możesz o tym wiedzieć....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jesteś pewna że TY wiesz? już dawno nie dziwi mnie stosunek lekarzy do pacjentów! jeszcze nawet nie zaczęłaś studiować, a już dałaś do zrozumienia kim jest dla ciebie reszta ... smutne to, strach się bać ..............

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiesz jakie jest rozwiązanie? Jak Cię na studia nie stać to na nie nie idziesz. Miałam w pokoju studentkę medycyny, nigdy jej nie było bo się uczyła. Możesz mieszkać z rodzicami bo życia prywatnego nie będziesz miała :p X A tak szczerze to masz roszczeniową postawę, rozkapryszonej panny. Rodzice chcą Ci studia opłacić, a nie muszą i jeszcze mieszkanie powinni? Bo życia królewna nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I jeszcze dla Ciebie byłoby nawet lepiej mieszkać w spokoju z rodziną. Mieszkania studenckie to nie zakon. Zawsze można się usamodzielnic po kilku latach. Dużo osób mieszka z rodzicami podczas studiów i raczej nie narzekają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś "jesteś pewna że TY wiesz? już dawno nie dziwi mnie stosunek lekarzy do pacjentów! jeszcze nawet nie zaczęłaś studiować, a już dałaś do zrozumienia kim jest dla ciebie reszta ... smutne to, strach się bać .............." mnie zaś przeraża stosunek pacjentów do lekarzy! lekarz do pacjenta miło a ten mu opryskliwie, szkoda gadać jaki naród, ale nie wiem co to ma do tematu. jeśli nie wiesz jak wglądają studia to już nie moja sprawa, mogę ci tylko powiedzieć że jest bardzo trudno się dostać, a jeszcze trudniej utrzymać. tyle w temacie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś "Wiesz jakie jest rozwiązanie? Jak Cię na studia nie stać to na nie nie idziesz. Miałam w pokoju studentkę medycyny, nigdy jej nie było bo się uczyła. Możesz mieszkać z rodzicami bo życia prywatnego nie będziesz miała jezyk.gif X A tak szczerze to masz roszczeniową postawę, rozkapryszonej panny. Rodzice chcą Ci studia opłacić, a nie muszą i jeszcze mieszkanie powinni? Bo życia królewna nie ma." jakbyś faktycznie miała studentkę medycyny, to wiedziałabyś, że oni tylko siedzą i się uczą, a ty piszesz, że nigdy jej nie było, to ja ci zaręczam, że nie mają zbyt dużo czasu (wiem, bo mam w rodzinie prawie samych medyków). a jeśli ja jestem rozkapryszoną panną to ty jesteś bezczelną osobą, bo obrażasz wszystkich studentów (nie tylko z medycyny, ale i z innych kierunków) twierdząc, że studia płatne są dla rozkapryszonych. a znasz sprawę z Kingą Jasiewicz? to ta, co podała CKE do sądu. pisali, że jest z zakopanego, dostała się na stacjonarne do Warszawy, ale chciała iść do Krakowa, za pierwszym razem się nie dostała, poprawiała maturę w 2014 i nie uznali jej kilku dobrych odpowiedzi, przez co musi płacić za studia w Krakowie 26tys. zł/rocznie. nie znam jej osobiście, ale z wywiadów i sposobu wypowiadania łatwo można wywnioskować, że to bardzo inteligentna osoba. i co? ona też rozkapryszona, bo jest na płatnych? i tak jest pewnie mądrzejsza od ciebie i twojego płytkiego rozumowania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja nie wiem, czy warto przekonywać.. Na studiach wyprowadziłam się z domu, mieszkałam sama, usamodzielniłam się to fakt. Ale było ciężko.. studia ciężkie, dużo zajęć, nauki jeszcze więcej, totalny brak możliwości podjęcia jakiejkolwiek sensownej pracy (czasem dorywcza), do tego większość osób przyjechała "grupami" i wynajmowali mieszkania razem, a ja byłam sama i nie miałam z kim (zawsze z obcymi, różnie bywało, większość znajdowała sobie potem kwaterę z ludźmi z ich kierunku, wyprowadzali się, wprowadzał się ktoś nowy i tak dalej). Z pieniędzmi też było krucho, na szczęście miałam niewielkie stypendium. W trakcie sesji, jedząc ryż ze śmietaną ( tanio i szybko) marzyłam o domowym obiedzie, smacznych kotletach czy racuchach z jabłkami. Wielokrotnie zazdrościłam tym, którzy mieszkają z rodzicami, nawet bardzo tradycyjnymi i nie są ze wszystkim SAMI.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×