Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość KKKM

dać szansę? part II

Polecane posty

Gość gość
ale galimatias się zrobił :-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie ma co,można śmiało nakręcić z tego mini telenowele :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość Greta
Wystarczylo zeby kilka osob jednego wieczoru krzyknelo ze to prowo i wszyscy przeszli na druga strone. Jestem z pod znaku barana, nie rusze sie tak szybko, jak sie upre :) Szkoda ze Konrada nie ma, byloby razniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiecie co było śmieszne? Że dorosły facet, rozkrecajacy firmę czyli mający różne kontakty, uprawiajacy sport czyli kolejne kontakty, miły i na poziomie nie ma żywcem nikogo z kim może się spotkać. Choć Jak sam pisze chodzina iimprezy. Jedyna deska ratunku jest koleżanka bratowej która czuje do niego miętę, jest piękna, inteligentna, samotna, idealna na kolejny rozdział opowieści.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość Greta
Dlaczego niektorzy tak przezywali ? Bo histora Marcina przypominala im to co sami przezyli?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja już nie mam pojęcia w co wierzyć. ciekawe czy autor w ogóle zdawał i zdaje sobie sprawę ile ludzi śledzi jego wątek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mógłby wypowiedzieć się Agonia. jego słowa trochę by rozjaśniły sytuację. zauważcie że komentarza Leny autor już nie skomentował,nie zareagował. dlaczego ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość Greta
I do Goscia co czeka na odpowiedz. Ja nie jestem na prywatnym czacie bo nie umiem sie zarejestrowac, wiec nie pisze tam z nimi, ale zaraz umowie sie z Marcinem we Wrocku i on mi to ustawi :) A powaznie, to jesli to bajka to konczy sie dobrze a Marcin z niczego nie musi mi sie tlumaczyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość dziś Dziękuję. Widział, czy tam słyszał. Skoro miała dowód, to na co czekała? Na Boże Narodzenie? W prezencie chciała mu to dać, czy co? Miała nagranie i zamiast przyjść, puścić mu to, to ona dalej brnęła w ten chory układ, to po co to nagrywała, skoro mu tego nie chciała puścić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co z pracą? Ani słowa nie wspominales. I tyle czasu było. I alkohol. Jak to możliwe że kupiłeś jej pierścionek zaręczynowy? Musiałeś wtedy sporo myśleć o niej, o waszej przyszłości, planować jak się jej oświadczysz. A jednak niby nie miałeś czasu z nią porozmawiać. To wszystko się kupy nie trzyma. Ale szantaż przebił wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a jeżeli to wszystko prawda ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A mi jest żal, że takie hieny chodzą po świecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie no idę spać. tego się nie da czytać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kiki65g
Po tym co napisales jestem już spokojna, moge isc spac bez obaw, że zostałam wkręcona, a jestem od samego początku z Tobą, kibicuje Ci i wiem, że wszystko dobrze się skończy. Wybacz, że na moment przestałam Ci wierzyć. Jak hejterzy pojdą spac to napisz co u Ciebie, jak przebiegla rozmowa. Karmie moje dziecięcie kilka razy w nocy i wtedy nadrabiam zaległosci, liczę że coś dopiszecie :) (WY czyli Ty, Greta, Lena, Konrad, nie hejterzy). Pozdrawiam Was!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja stawiam ze tą prowokacje pisał facet.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Lena, jesteś super.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak,Lena wreszcie pisze jak trzeba :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Popatrzcie na pierwszy wpis autora. Od razu widać na czym mu zależało. Na ilości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kiki, nie dość że zostałaś wkrecona to nadal się tego trzymasz. Wejdź na czat lepiej ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kiki65g
Nie da się do końca zrozumieć drugiego człowieka, nie wiem dlaczego niektorzy z Was probują, dlaczego myslicie ze jestescie alfa i omega. Nie rozumiem dlaczego skoro sądzicie, że to prowokacja siedzicie tu dalej, czytacie, udzielacie sie. Na kafaterii jest milion innych tematow. Nie rozumiem Was. To potwierdza moje pierwsze zdanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość Greta
Mam nadzieje Kiki ze Konrad przekopie sie do nas przez ten smietnik. Ja zaraz ide spac ale rano chetnie poczytam co u Marcina slychac, jesli znajdzie chwilke dla nas, wiadomo nie jest w domu sam. Marcin jak zareagowala na Twoj nowy porzadek ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kiki65g
Gościu Ty nie wierzysz, ja wierze. Tak to już w życiu bywa. Na czacie nikogo nie ma, zresztą ja nie mogę spedzić całej nocy na komputerze. Mam obowiązki! ;) dobrej nocy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Miłej nocy wszystkim którzy wspierali autora,, wrażliwe, dobre osoby. A ty prowokatorze oby nigdy nie spotkała cie sytuacja którą wymyśliłeś /as.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Greta, Lena, Kiki, reszta normalnych - Jeśli chcecie wierzyć w "prowokację", Wasza sprawa. Jeśli chcecie wierzyć w to, że przerażona kobieta, która nie jest pewna z kim ma dziecko, jest w stanie racjonalnie myśleć, to też wasza sprawa. Jeśli myślicie, że tak łatwo jest powiedzieć "zdradziłam cię i byłam szantażowana", również macie prawo. Jeśli uważacie, że ofiara ucieka od prześladowcy, to macie rację. Tylko cały problem w tym, że nie może uciekać, bo jest szantażowana. "Nie chcesz iść na moją imprezę szmato? Ok, to ja już dzwonię do Marcina". Na tym polega szantaż. Wykrzyczenie w twarz? To jest ostatnia rzecz jaką by zrobiła. Chciała to załatwić bez wiedzy Marcina mając nadzieję, że sama się jakoś z tego wyplącze. Każdy normalny człowiek chciałby oszczędzić cierpienia komuś, kogo kocha. Ale co mogą o tym wiedzieć szczeniaki, dla których postawa Marcina jest prowokacją? Stawianie kobiety na piedestale? Jego zdolność do uczuć wyższych? To, że facet ma honor? Kto z was nie stawiał nigdy ukochanej kobiety na piedestale? Nie mam ochoty dalej pisać. Jeśli uważacie, że ktoś kto przeżył coś takiego powinien gadać ze znajomymi, a nie tutaj, wasza sprawa. I waszej głupoty. Ilu ludzi zwierza się na forach? Ogromna ilość. Co się stało tutaj? Prowokacja, wariat, frajer, jeleń, idiota, kłamliwy skurwiel, prowokator. Myślicie, że w realnym świecie ludzie są lepsi? To taka sama banda kretynów jak większość tutaj. Ja się wam nie dziwię, że wygląda to wam na prowokację. W waszym otoczeniu osoby takie jak Marcin nie występują, bo prawda jest taka, że wartości takie jak miłość, szczerość, szacunek, zaufanie, przyjaźń, bycie uczciwym są bardzo rzadko spotykane w tym świecie. Wierzycie w prowokację? Wasza sprawa. Ja będę wierzył w człowieka i zasady, których praktycznie już nie ma. Wolę "frajera" Marcina, niż wybitnie inteligentnych detektywów, którzy nie są w stanie wyobrazić sobie jak bardzo można się bać, jak bardzo głupie decyzje można podjąć pod wpływem emocji. Lena, myślałem, że jesteś troszkę inna. Nie oceniam Cię, ale przemyśl sobie to wszystko jeszcze raz. Marcin i reszta rozsądnych - przenieśmy się gdzieś. Nawet nie koniecznie na ten czat. Mogę postawić stronę www na darmowym hostingu z "mini czatem" bez javy. Zajmie mi to dzień czy dwa, ale przynajmniej będziemy mogli normalnie pogadać. A już najlepiej by było, gdybyś Marcin się przełamał i pozwolił zwyczajnie odwiedzić. Ja wiem, że skurwysynów jest masa, ale niektórym naprawdę możesz zaufać. I nie pisz więcej "ciągu dalszego nie będzie" i tym podobnie. Teraz ja się popiszę swoją "kulturą", ale jak im się coś nie podoba, nie ma sprawy. Chuj im w dupę. Niech dalej spędzają życie na kafeterii, popisując się jedni przez drugich. Niech urośnie im ego, bo ktoś ich posłuchał. Pomyślcie nad przenosinami, bo z idiotami naprawdę nie warto rozmawiać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ktoś pytał gdzie byłem, albo się zastanawiał gdzie jestem. Od czasu do czasu muszę popracować, miałem zajęcia w godzinach wieczornych. Potem poszedłem się upić bo było po północy. Ot i cała filozofia. Dzisiaj też mam zajęcia o 6 i potem wieczorem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zresztą k****. Po co strona www. Jest skype. Każdy zapewne ma, nawet w telefonach, czy tych nowych wynalazkach. Pomyślcie o tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozlane mleko
Agonia80 podaj do siebie namiary.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na pewno nie podam ich na ogólnodostępnym forum. Co najwyżej skype mogę dać, jeśli Marcin i reszta się zgodzą na takie rozwiązanie. Wychodzę do pracy. Pewnie wrócę około 9.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisałem to tylko dlatego, ponieważ zauważyłem coś takiego „szkoda, że nie ma agoni jego słowa rozjaśniły by sprawę”. Zatem rozjaśniam. X Ktoś, kto urządza prowokację, nie zeche przenieść się na czat. Prowokator nie będzie wbijać do głowy obcej osobie, że warto żyć, że nie jest beznadziejny, że nie może się zmarnować. X Prowokatorowi zależy na jak największym gronie. Marcin się zgodził, napisał, że mu to pasuje. Debile, którzy mówią o pieniądzach są ograniczeni umysłowo ponad miarę. Co sponsorowi (kafeterii) po czacie onetu? Nic. Myślcie, bo mi się niedobrze robi. Marcinowi nie zależy na poklasku, tylko rozmowie. Dlatego zgodził się na czat - jak sam powiedział, wygodniej, szybciej. I można zwyczajnie powiedzieć więcej, bez obawy, że ktoś się przyczepi o byle co. X Czat był po to, żeby można było spokojnie porozmawiać. Jak siedzisz w knajpie i gadasz, a nagle przysiada się jakiś spity (bo tylko tak mogę wytłumaczyć poziom co poniektórych) idiota i zaczyna głosić swoje mądrości, to zmienia się lokal. Proste? Do bólu, ale część nie rozumie. X Kolejna sprawa - "żal mi agoni, żal mi konrada". To mnie jest żal Was. Człowiek, niespecjalnie mądry życiowo facet, z wykrzywionym umysłem, ma więcej oleju w głowie po alkoholu niż Wy, bez przeżyć i na trzeźwo. Weźcie wy się ogarnijcie. Tak krzyczycie, że to prowokacja, staracie się przekonać innych. Wy nie macie życia. Nie będzie żadnego bohatera kafeterii, który odkrył prowokację. Nikt was za to nie doceni, nikt nie wręczy medalu. Nikt nawet nie wie kim jesteście. Wyjdziecie do świata, do ludzi. Pierś dumnie wypięta. Bohater kafeterii… Tylko dlaczego nikt wam nie kiwnie głową na dzień dobry? Pomyślcie sobie nad tym. Normalny człowiek, jeśli uważa coś za prowokację ignoruje to. Zajmijcie się własnym życiem, przestańcie pierdolić, że wam szkoda mnie, czy kogoś innego. Bo to Wy najbardziej potrzebujecie pomocy. Ja jestem sam, to prawda. Ale dlatego, że nie mam specjalnie wyboru. Wy macie. Ruszcie się sprzed komputera, zyskajcie prawdziwy szacunek, zamiast siedzieć na forach i mylić poklask ludzi o podobnych predyspozycjach z uznaniem i szacunkiem. Zaistniejcie naprwadę. Dla kolegów, znajomych, przyjaciół, może ukochanych. Tutaj nie zaistniejecie. Żyjcie własnym życiem, a nie życiem innych. To do „hejterów” z odrobiną rozsądku. Reszta? Cóż, możecie wypierdalać. X Tyle odnośnie prowokacji i odpowiadam na takie kretyńskie zaczepki ostatni raz. Jeśli po tej wypowiedzi nadal znajdą się idioci, którzy będą próbowali zbawiać kafeterię, zwyczajnie zignoruję. X Nigdy bym nie przypuszczał, że mój grat ma dostęp do internetu, a jednak :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×