Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość juzniewiemsama

Mój partner się izoluje

Polecane posty

Gość juzniewiemsama

Mam taki problem z moim partnerem, ze kiedy ma problem to bardzo się izoluje. Nie mieszkamy razem, ale niedaleko- w sąsiednich dzielnicach. Mój partner ma problem z pracą- za kilka tygodni redukują etaty i zostanie zwolniony, będzie musiał szukac kolejnej pracy. Ja bardzo się angażuję w jego życie, chcę być przy nim obecna w tym trudnym czasie, służyć rozmową i wsparciem, ale on się izoluje. Sam od siebie już nie zadzwoni, nie napisze, nie spotka się ze mną. Kiedy pytam, dlaczego choć sms-a nie wyśle, to mówi, ze nawet mu to przez mysl nie przeszło, ze ma ważniejsze sprawy teraz na głowie, ze nie mysli o mnie, ani o tym, by mi nawet odpisać, kiedy ja napisze, o spotkaniach ze mną to już wcale. Mówi to wprost, że ma ważniejsze teraz sprawy niż miłośc i jest to praca. Oczywiście rozumiem go i staram wspierać jak mogę, widzę, jak się martwi, tylko bardzo przeszkadza mi, ze w chwilach jakichkolwiek problemów on jest zupełnie niedostępny. Jak mam więc okazać mu swoje zainteresowanie i wsparcie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juzniewiemsama
Wszystko wraca do normy, gdy jego problemy się kończą, ale kiedy jakiś życiowy problem go niepokoi- czy to praca, czy problem z rodziną, to wtedy zuepłnie jakbym dla niego nie istniała i dotrzeć do niego nie mogę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
NIE OKAZUJ BO TO EGOISTA. Delikatniś, który będzie płakał jak go komar użądli.. 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja zamiast się dopytywac i obchodzić jak z jajkiem to bym go ochrzaniła raz albo drugi i powiedziałabym wprost że jest egoistą bo ja się martwię a on nawet sms'a nie wyśle. Powiedziałabym mu że skoro jastem dla niego fajmną opcją gdy jest fajnie i bezpreoblemowo kiedy ma dobry humor i chęc na zabawę to trzeba się zastanowić nad tym związkiem, bo taką opcją nie chcę być, nie tylko on ma problemy w życiu każdy ma, a mnie taka huśtawka emocjonalna się nie podoba. Twój błąd polega na tym, że jestes taka ostrożna i współczująca, jak zbity pies który wraca do pana i się łasi szukając łąski. A weź mu powiedz dosadnie żeby się wziął w garśc że to nie tragedia i wykrzycz mu że skoro o Tobie nie myśli no to sorry to o co tutaj chodzi i kim ty dla niego jesteś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A nie jest tak że to ty się izoluje w związku.Ja mam związek bez tabu a partner jest przy mnie nawet podczas badań ginekologiczny cipki i wspierał porody jest najważniejsza osobą dla mnie.Intymnosc to ja i on a nie ja i ginekolog bo to ubliza partnerowi wstydzą się go.Ma prawo partner zaglądać do mojej komórki czy laptopa torebki i odwrotnie ja jemu jesteśmy jednym ciałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juzniewiemsama
Nie, ja się nie izoluje, on także ma dostęp do mojego komputera, telefonu, dziele z nim wszystkie intymne i osobiste tematy. On jest bardziej skryty. A kiedy ma problem to juz całkowicie wyłącza się z zycia, nic i nikt wtedy nie jest dla niego ważny- no, prócz matki, bo ma niepełnosprawną matkę, ale nie musi jej obrabiać, ale tylko własnie jedynie matki nigdy nie zaniedba, bo mówi, ze to od zawsze najwazniejsza osoba w jego życiu, reszta nie jest tak ważna podczas problemów jego. Ponoć zawsze tak miał- mówił mi o tym, ze powinnam się przyzwyczaić, bo on od zawsze izolował się w problemach- nawet, gdy mieszkał z byłą żoną pod jednym dachem, to potrafił się w jednym mieszkaniu izolować od niej aż do rozwiązania przez siebie danego problemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
cięzko z takim facetem, współczuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co, lepiej gdyby był mameją płaczącą Ci o najdrobniejszych niepowodzeniach? Przytul, pocałuj, pupkę wytrzyj, tak mi źle :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juzniewiemsama
Ja nie chcę, żeby się użalał nad sobą, ale wolałabym, zeby nie wykluczał mnie ze swojego życia na czas problemów i choć się odezwał, a nie milczał nawet tydzień

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziwny facet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
P*****lnieta która nawet nie potrafi isc sama do ginekologa przyszla tylko ciągnie za soba faceta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juzniewiemsama
Mój ze mną do ginakologa nie chodzi, nawet nigdy nie miałam takiej potrzeby, by szedł. Ja też nim do dentysty nie chodzę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×