Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

synowe,jesteście popierdzielone

Polecane posty

Gość gość
No wychodzi na to że synowe które nie dają sobie wejść na głowe,i małżeństwa które chcą żyć własnym życiem to patologia Brawo!!! nie będe się kłóciła bo szkoda nerwów,skoro i tak wszystko jest na te wredne i wyrodne synowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NIE ZGODZĘ SIĘ
Moja teściowa też religijna nawet bardzo,chodzą co niedziele do kościoła i co z tego? Jak jest fałśzywa,niema w rodzinie ani jednej osoby któej tyłka nie obrobiła no ale to teściowa tak? Musze ją szanować,robić dokłądnie tak jak ona,decyzje niech podejmuje za nas. I nie dodałam najlepszego jestem tylko inkubatorem jej wnuka a ona królową,przepraszam że jestem i że żyje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Nie jest moją intencją błyszczeć a już na pewno nie przed Panią i prosze dokładnie jeszcze raz przeczytać mój wpis i doczytać gdzie ujęłam słowo patologia????? i w jakiej sytuacji.Nie określiłam waszych problemów tym słowem a raczej okreslenie "niewolnica teściowej". Bo tak na prawdę jesli któras z was się tak czuje to przecież nic na siłe,nikt was nie zmusza do obowiązku kochania teściowej,odwiedzania jej i zapraszania do siebie.Można żyć w rodzinie ale osobno. Ja moze kiedys zostanę tesciową,jesli dożyję bo to dużo lat ale nie będe nikogo zmuszać by zostać jego rodziną i by celebrować z nim uroczystości.Ten ktoś musi chcieć i ochotę na kontakty mieć.Drugiej mamy też nie myśle z siebie robić,bo nigdy nią nie będę,każdy ma swoje dzieci a jego partnerzy mogą być obok lubiani lub tylko tolerowani.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mi się dobrze uklada z teściową. Lubimy się i szanujemy. Nie mogę narzekać :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To samo się tyczy teściowych,w imie czego synowa ma usługiwać jej,postępować jak teściowa sobie życzy,wychowywać dziecko po swojemu ,jestem tego zdania że, mówie o sobie zaznaczam, chciałam mieć jak najlepsze stosunki z teściową,bardzo ją lubiłam do czasu kiedy okazała się człowiekiem fałszywym,nadgorliwym i zazdrosnym ,a takich ludzi unikam i moje dziecko chronić też będe dlatego nie mamy kontaktów,gdyby byłą fajną babką i szczerą to byłabym super synową,a tak ma co chciała,a zaufania odbudować nie można jak się straci zresztą nie z takim podstępnym i fałszywym człowiekiem,który ręce w kościele składa a diabła w oczach ma, to tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
23:08 podziwiam Cię! Jesteś wspaniałą osobą wobec tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja przez moją teściową popadłam w alkoholizm mimo że nie mieszkamy razem nigdy nie mieszkałyśmy i nigdy ona nam nie pomagała ,ale potrafiła wyłudzić od męża kasę kosztem naszych rachunków w momencie kiedy poszłam do pracy wymyśliła że on powinien się rozliczać z nią a ja mam utrzymać dzieci ,dom wmówiła mi że jestem nikim ,że nic nie jestem warta nawet jak robiłam wszystko jak ona chciała i palcem mi pokazywała jak mam się dzieckiem zajmować np. w upał 36 stopni założyć dziecku dres i inne złote rady najgorsze jednak jest to że on zawsze obstaje za nią :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Powiem tak,każda wymówka alkoholika jest taka by tłumaczyć sie ze pije bo musi i to przez kogoś. Jest tyle wyjśc z każdej sytuacji że niema potrzeby sięgać po flachę. Po prostu masz predyspozycje do tego i pozamiatane a tłumaczenie twoje jest takie by samej się rozgrzeszyć z pijaństwa. Teściowa ci alkoholu do ust nie wlewała,mąz jesli nawet za tobą nie stanąl to nie znaczy że nie można się z mężęm rozejśc.Ty wybrałaś najłatwiejszą drogę,pijaństwo.Dobre wzory dla dziecka i pewnie bedziesz mu całe zycie tłumaczyć ze pijesz przez jego babcię.Żałosne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
te teśiowe tutaj, typowa patologia ze wsi.Już widzę takie otłuszczone 50 latki.Swińskie oczka, na łbie mop koloru buraczanego , siedem podgardli, i mega cyce wciśnięte w poliestrowy top z bazarku.Wytrenowane do bólu w obgadywaniu cudzych mężów, żon , sąsiadów i całej rodziny.Nikt nie jest lepszy niż one, zaprawione w męce matki polki nieszczęśnice, co wyrwały każdemu krwawicę i tocząc dumnym wzrokiem krzyczą to moje moje.Siedzą ze swoimi klonami na łące, szperając łapczywie czy nie trafi się gratka ,znienawidzona sąsiadka.Opuchnięte od żylaków półgicze są świadectwem ich mąk. I nagle jest , idzie, oto ona .Wróg numer jeden - znienawidzona synowa.Oj teraz będzie mozna ulac złości i jadu.Sterroryzowany mąż, juz dawno nie stanowi dla bojowniczki żadnej przeszkody.Z synową będzie można toczyć wojnę wieloletnią.A jak synowa się podda dumna mamusi przytuli do sflaczałej piersi synusia, krzycząc mój ci on. A teraz serio.Teściowe tylko wrodzona głupota was chroni przed smiercią.Gdyby dotarło do was w pełni jak obrzydliwe , samolubne i żałosne jesreście to powinnyście strzelić sobie w łęb.Tak kochacie synów ? to dajcie im żyć.Syn wam za rozwód nie podziękuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gosc dzis 19:15 bardzo dobrze to ujełaś,wiecie co szlak mnie trafia jak teściowe, i nie mówie że wszystkie, bo są i dobre teściowe prubuja się wyzłocić kosztem synowej tej wrednej i wyrodnej zołzy,która zabrała syna i wnuki i biedny syn jest nie szczęsliwy.Atu was zaskocze niemam od kilku miesięcy kontaktów z teściową,ani ja ani moje dziecko,mąż nie jeżdzi sporadycznie i drogie teściowo-mamy to nie zasługa moja (synowej) tylko wasza.Swoim postepowaniem same odepchnełyście wasze dziecko od siebie.Mój mąż ma prawo odwiedzić rodziców ale że nie chce to same wnioski wyciągnijcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wyciągną, mają myślenie jednotorowe.Trzeba niestety czekać, aż odejdą, dając bliskim wreszcie pożyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sama będe mieć synową i nie wyobrażam sobie takich cyrków odwalać,syn pójdzie na swoje,będzie miał swoją rodzine i tak ma być! zona ma być ważniejsza jak matka,i na cholere mam się kłócić,rywalizować,wpierniczać do wnuków no po diabła! nie lepiej pożyć w spokoju,zadbać o siebie,spełnić marzenia? czy zatruwac życie młodym?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak byście reagowały jakby wam dziecko wyrywano i uciekano? bo mam podobny problem-teściowe doradzcie :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
20.12- gdybyś była moją tesciową zaprasząłabym cię na obiadki i robiła, co chcesz do jedzenia, nigdy nie zdradziłabym twojego syna i zawsze mówiłabym o tobie tylko z szacunkiem;-***

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nigdy na to nie pozwalaj,wasze dziecko a nie teściowej,bądz stanowcza ,a jak nie to rzadkie odwiedziny,taka, myśle że dobra rada przyszłej teściowej :-) A ty pewnie fajna synowa jesteś, tylko trafiła ci się jadowita teściowa nie daj się a co najaważniejsze by mąż za tobą stanął,tego uczyłam syna że żona to jest najważniejsza kobieta,matka jest tylko matką,to z zoną zakłąda rodzine Pewnie smacznie gotujesz,szkoda że nie mam jeszcze jednego syna,napewno byśmy się polubiły i tak powinno być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Do szkoły matole,tłuku jeden,napier...ć potrafisz tylko pisać nie umiesz,same byki ort. Oj ta tesciowa to chyba czuła że jej syn żeni się z nieukiem h ha ha ha. Żeby nie było pyskówki nie jestem ani tesciową,ani synową ,nawet matką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
aż sie rozmażyłam o wspólnych zakupach dla męża;-) razem byśmy mu kupowały koszule i bluzy;-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś ty to jesteś 2w1, tzw.wash and go:):):) sama sobie piszesz i sama odpisujesz.Tak trzymaj,jesteś wyjątkowa synowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś a gdzie ci babka uciekła z dzieckiem? do lasu? to trza było ją gonić albo postraszyć wilkiem .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najobrzydliwsze słowa/okreslenia to.... zięc,synowa,tesc,tesciowa.Nie wiem co za idiota wymyślił.Musiał mieć dobrze sprany mózg.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ojejku,teraz tu się zleciały stuknięte uczone,boli was to że tu mozna było w dość dobrej atmosferze popisać? Niepodoba się to wypad do książek gówniary śmierdzące!,mają mleko pod nosem a ujadają jak suki w cieczce. Nakoniec JAKA TEŚCIOWA TAKA SYNOWA-DOBRANOC

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
TUMANIE na koniec pisze się osobno. gość dziś to było do ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem synową. Dobrą. Jestem teściową. Dobrą. Npie wiem, co macie za pazurami, zwłaszcza synowe właśnie. Inteligencja Was zawodzi, nie pojmujecie, że matka męża ma swoje miejsce w Waszym życiu, że ona JEST? Uwielbiam synową, bo ona kocha mojego syna, bo on jest z nią szczęśliwy. Mały szczegół: mam własne życie, nie ma w nim wiele miejsca dla dzieci, trudno nam się na grilla umówić... Moja synowa też mnie lubi, zaryzykuje takie stwierdzenie. 100 km między nami:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
głupi topik. Żadna nawet nagłupsza teściowa nie używa słowa "popierdzielone" i nie siedzi na necie. To nie ta generacja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Swój swojego zawsze znajdzie. Jaki Pan taki kram

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A wy pojmujecie, że żona waszego syna ma najważniejsze miejsce w jego życiu czy nie? zazdrośc przemawia i zaborczość.Nie możecie się z tym pogodzić i was szlak trafia to brużdzicie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak jest. SZLAK Nas trafia. Taką synową psami bym szczula he he. Fryzjerki podrywają inżynierów, a potem krzywda... Bo teściowa ich nie lubi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś może wytłumaczysz głupia kozo,z jakiego powodu jest najważniejsza? bo mu dajesz??? wszystkie by mu dały gdyby chciał,więc nie widzę powodu do ważności. Zapamiętaj "uczona bez szkoły" i niekoniecznie ważna, nie pisze się szlak tylko szlag!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Buraczkowe mopy w natarciu. Coś was mężowie nie dopieszczają.tyle frustracji, może kuracja hormonalna na menopauzę, i postmenopauzalna coś pomoze ? Choc wątpie , zołza to charakter, a nie poziom hormonów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ogarnijcie się kobiety,walczycie jak te byczki z czerwoną płachtą. Dla każdego dziecka są ważni rodzice,dla was jako synowych również.Co w tym złego że matka kocha własne dziecko w tym waszego męza a on ją???? ano w tym że wam żal du/pę rozrywa że to nie wy jesrescie juz pierwsze i ostatnie,że to wy chcecie mieć ich syna wyłączność,że to wy chcecie decydować którą ścieżką będzie chodził,to wy manipulujecie jego uczuciami do matki często podpuszczając .Facet jest w waszych rękach jak nakręcana zabawka. Dobrze wiecie o czym mówię,przecież też jestem kobietą i mam lata obserwacji róznych sytuacji.Jak pomyślę że kiedyś w moich progach stanie podobna do was to mam dreszcze i już dziś mówię NIE!!! żadnych bliskich relacji,brzydzę się takimi ludzmi którzy potrafią z życia zrobić piekło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×