Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość MigoczącaMigotka

Miłość czy rozsądek?

Polecane posty

Gość MigoczącaMigotka

Witajcie! takich tematów było już z 500... ale wieczorami gnębi mnie to najmocniej. Co zrobić, życie uczuciowe potrafi być zawiłe. Mężczyzna, którego znam prawie 3 lata, jest dla mnie dobry, bardzo mi w życiu pomaga. Jest trochę kapryśny, ale ja również nie jestem święta. Czuję, że niewiele chemii między nami. Od początku związku jej nie było, jednak Jemu zależało, a ja powiedziałam sobie "Daj sobie szansę." Kolejny mężczyzna, którego znam dużo dłużej, co ciekawe, poznany w internecie, spotkany kilka razy. Chemię czuję większą, on chyba czasem tęskni, pisze do mnie, proponuje spotkanie. Ja działam wymijająco, czuję się nie fair w stosunku do chłopaka. Pytam Was drogie forumowiczki, co byście wybrały? Stabilizacje połączoną z lekką nudą i niewielką chemią między ludźmi... Czy walkę o kogoś, którego nawet uczuć nie jest się pewnym, ale z przekonaniem o jakieś silniejszej chemii? Przepraszam Was, wywody jak gimnazjalistki. A macie przed sobą kobietę ponad 20letnią. Co powinnam uczynić? Najbardziej takie pytania nachodzą mnie o tej porze. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×