Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość lemurkaaaa1911

Tesciowa

Polecane posty

Gość lemurkaaaa1911

Rok temu bardzo mocno pokłuciłam się z teściową (była u nas z wizytą, mieszkamy w niemczech) awantura była u nas w domu i potem telefonicznie.Z mojej strony było ostro nie patyczkując się wygoniłam ją z domu po 3 dniach wizyty i nawyzywałam od najgorszych.Chodziło o to że ona oczerniała mnie w moim własnym mieszkaniu.Nie lubimy się od zawsze i takie hopki są normą.Teraz się przeprowadziliśmy i ona chce nas odwiedzić:/ mało jej chyba ostatniego ,niewiem co ona myśli że przyjedzie a ja będę z nią rozmawiać??? moja rodzina powiedziała że ta kobieta nie ma wstydu i to jest dziwne .Co myslicie???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Onawyrozumiala
Myślę, że wszystkie te teściowe to wredne suki. Też mam powaloną teściową. Wp*****la się we wszystko. Ja jak Bed kiedyś teściowa na pewno nie będę wredna suką, będę bardzo chciała żeby przyszła synowa mnie lubiła i żeby miło czuła się w moim towarzystwie. Kochana moja rada: jak teściowa przyjedzie to po prostu nie zwracaj uwagi, a im bardziej się będziesz denerwowała to ona będzie rosła w siłę. Takie to są właśnie stworzenia przebrzydłe. Pozdrawiam i współczuję, wiem co czujesz: ) 3 maj się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wspólczuję takich synowych jak Wy... Zawsze niewinne Te synowe.Zawsze w porzadku... Juz po treści po sposobie pisania postow mozna wnieść że jesteście patologiczne. Co to znaczy kogos wyzwać ?! Nie mozna inaczej.Kultury troszeczkę a stosunki z teściową się poprawią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może i teściowe to suki, ale jakie zdanie mieć o synowych w takich jak autorka przypadkach? Ścierwa? nie za łagodnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rok temu bardzo mocno pokłuciłam się z teściową (była u nas z wizytą, mieszkamy w niemczech) awantura była u nas w domu i potem telefonicznie.Z mojej strony było ostro nie patyczkując się wygoniłam ją z domu po 3 dniach wizyty i nawyzywałam od najgorszych.Chodziło o to że ona oczerniała mnie w moim własnym mieszkaniu.Nie lubimy się od zawsze i takie hopki są normą.Teraz się przeprowadziliśmy i ona chce nas odwiedzić:/ mało jej chyba ostatniego ,niewiem co ona myśli że przyjedzie a ja będę z nią rozmawiać??? moja rodzina powiedziała że ta kobieta nie ma wstydu i to jest dziwne .Co myslicie??? mm Ja na miejscu Twojego męża parę kopniaków bym ci zasadził. Nigdy nie podniosłem ręki na swoją żonę, ale Tobie w 4 litery z przyjemnością bym nakopał. Kim Ty jesteś? Dziwką wmuszającą innym swoje zasady? Czy zoną, która liczy się ze zdaniem męża? Kobietą, która ma odrobinę kultury i gościa za drzwi nie wyrzuca? Zachłysnęła się wieśniara UK i pogardza rodziną, choć tkwi w większym g*****e niż zanieczyszczone jej fekaliami goście Wspłóczuję jej kmiotkowi - mężowi, musi pod pantoflem magiery tkwić. Mam nadzieję, że do czasu, znajdzie inną, która ma rozum w głowie a nie sieczkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Onawyrozumiala
Ooo zaczyna się. Biedne poszkodowane teściowe zaczynają pisać jakie to my złe jesteśmy i męczymy ich biednych synalków. . Ja pierdziele. . Masakra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Onawyrozumiala
My zadbamy. Mamusia niech dba do jakiegoś momentu, potem my przejmujemy pałeczkę. :):) MY TE ZLE SYNOWE :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Teściowa to ciężki temat :) Ja pisze trochę z innej perspektywy - ponieważ ja sama nie mam teściowej i nie będę mieć niestety. Ale... widzę z perspektywy lat relacje mojej mamy i jej tesciowej, a mojej babci. Takiej tesciowej nie życzę nikomu - jednak mimo wielu kłótni jednak zawsze moja mama parła do przodu - bo niestety to rodzina, a mało tego ojciec jest miedzy młotem a kowadłem - bo nie tak łatwo się odciąć od ręki która cię wychowała i którą mimo wszystko się kocha. A zonie jest cięzko i w sumie nie powinna ucinac kontaktu jakby nie było. Wiem, że sie pokłóciłyscie ale moze warto zakopać topór wojenny? Wiesz jakby to była twoja mama to jednak by cie mimo wszystko do niej ciągneło bo gdzies tam w głebi duszy sie kocha i tęskni. Tak mi się wydaje, że to perspektywa twojego męża. Ty jej nie lubisz - i łatwiej ci to przychodzi bo łącza was inne relacje, nie jest twoja mamą. Moze dajcie sobie jeszcze jedną szanse, zawsze warto wyjść z tego bagna z klasa i nie dać się wciągnąć w kolejna awanturę i przegadywankę (co w razie czego jest bardziej bolesne dla twojej tesciowej ze nie miałaby okazji ci nawtykac:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
lemurkaaaa1911 Wspolczuję teściowej takiego tumana intelektualnego,zamiast rozkładać nogi popracuj nad ortografią MATOLE!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×