Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość obdartamarta

On nie chciał dziecka

Polecane posty

Gość obdartamarta

Jesteśmy małżeństwem pięć lat. Zabezpieczał się prezerwatywą. On ma córkę, która trafiła mu się jeszcze z czasów liceum, jak przespał się z jakąś dużo starszą od siebie kobietą. Nie płaci, bo tamta tego nie chce, nie ma z nią kontaktów i nie chce innych dzieci więcej. Ale ja chciałam. Zdecydowałam się na jeden skok w bok, jeden raz, ale wiedziałam kiedy na urlopie to zrobić. Właściwie o tym facecie nic nie wiem. Mężowi wytłumaczyłam, że widocznie z prezerwatywy mu się ulało, albo była dziurawa. Przyjął do wiadomości, choć zadowolony nie jest. Naprawdę zrobiłam coś złego, że mój mąż będzie wychowywał nie swoje dziecko, w przekonaniu, że jest jego ojcem? A ja, nie ważne, że chciałam zostać matką, a to był jeden jedyny sposób? Mam trochę wyrzutów sumienia, ale przecież mu nie powiem, jak było. Przejdzie mi to? Zapomnę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiem czy ci przejdzie, ale mysle, ze prawda wyjdzie na jaw. U mnie w rodzinie jest podobnyprzypadek. Prawda bardzo szybko wyszla na jaw. Dziecko mialo okolo 2 miesiecy. Oszukany niby ojciec rozzalony cala sytuacja znalazl sobie kochanke. Dziecko totalnie ignoruje. Malzenstwo zmierza ku rozwodowi. Dla swojej zachcianki teraz kilka osob cierpi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
oj oj , a jak trzeba będzie przeszczep lub przetoczenie zrobić , co wtedy ? co wtedy gdy wyjdzie a jaw że nie ma zgoności ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja nie wierzę że tacy ludzie mogą być jak ty autorko. To jest dziecinna wręcz niedojrzałość. Niemożliwe żebyś o tym zapomniała. Takie coś potrafi dręczyć latami, w nocy jak jest cicho człowiek słyszy głos sumienia. Jak ty sobie wyobrażasz rozmowy z dzieckiem w razie jakby coś sie wydało. Świat mu się zawali. Jak sobie wyobrażasz podobną rozmowe z ojcem w razie gdyby to wypłynie. Świat mu się zawali jeśli okaże się że zdązył już pokochać to dziecko. I ty skazujesz się na życie w wiecznym lęku że się wyda. Ty już teraz się boisz dlatego tu piszesz. Skrajny, skrajny infantylizm, brak myślenia. Powinnaś wg mnie była postawić mężowi ultimatum. Chcę dziecka, jeśli ty mi go nie dasz to odchodzę. Wtedy może by się i zgodził sam. A teraz to powinnaś odejść od niego. Jakby dociekał prawdy to powiedzieć że go zdradziłaś. Tak by było dla dobra ciebie, jego i tego dziecka, bo to co ty piszesz to tak sie nie da żyć, można zdrowie stracić z nerwów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×