Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

nie starcza mi pieniedzy!!!

Polecane posty

Gość gość
a moze wynajmij komus jeden pokoj jesli masz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Musisz się wykazać większą inicjatywą i trochę zaryzykować. W zeszłym roku sąsiedzi mojej matki wyjechali do Anglii cała rodziną. Zabrali ze sobą nawet babcię. Zostawili po sobie mnóstwo długów i teraz maja je w d***e. Wyjechali i teraz nie mają zamiaru wracać, maja się tam dobrze. Pracują w chłodniach i sklepach. To są ludzie tzw. nie pisaci i nie czytaci, nie było mowy o żadnym obcym języku, bo oni ledwo posługują się polskim. I dali sobie jakoś radę, nie maja zamiaru wracać. Tylko im to na dobre wyszło bo tu niekoniecznie chciało im się pracować a tam ich tego nauczyli szybciutko. Wyjechali konkretnie: matka z ojcem oraz ich córka z małym dzieckiem i ze swoich chłopakiem, ich syn, babcia. Matka, ojciec, córka i jej chłopak pracują. Dzieciaka posłali do szkoły. Babcia siedzi w domu i prowadzi im dom. wiem o tym bo w ich mieszkaniu został jeszcze jeden syn, który jakoś sobie radzi. Przyjeżdża do niego brat, który wyjechał do Anglii. Przy okazji wizyty u rodziny wypowiada się zawsze mojej matce czyli swojej sąsiadce. Stad to wszystko wiem. Skoro oni mogli to wy też. Rozumiem, że się boisz ale nie możesz negować wszystkich pomysłów bo niczego nie osiągniesz. A przecież chcesz poprawy swego życia, to musisz się na coś zdecydować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To rzeczywiście ciężką macie sytuację:(:( nie wiem gdzie pracuje twój mąż, ale powiem ci z własnego doświadczenia.. radziłabym męzowi zmienić prace, najlepiej w budownictwie, moim zdaniem to jeszcze ta branża w której można dość dobrze zarobić:) mój mąż tez pracował jako mechanik samochodowy ale zmienił pracę i pracuje na budowach. Robota ciężka, w różnych warunkach ale da się żyć. Wiem ze u Was pod Warszawą powstaje dużo hal(strefa ekonomiczna), i potrzebują pracowników. Być może mój mąż miał szczęście i trafił na dobrego szefa, bo pewnie to nie jest reguła...słyszałam tez o nie płaceniu na czas:( Ja jestem z całkiem innego regionu, a życie w Warszwie jest pewnie dużo droższe. Ale może warto zaryzykować i coś zmienić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie rozumiem tych ludzi, którzy mowią żebys sie puszczala; stracisz szacunek do siebie na cale zycie, rozwiazanie problemow finansowych nie jest tego warte, szmatą jest się na cale zycie drodzy namawiacze :P Ja pisałam Ci o tym dodatku. Tez nie było mi latwo tym bardziej ze zachorowalam, ale napisze Ci co zrobiłam punkt po pnkcie: -poszlam po ten zasilek bo akurat wtedy sie nalezal -codziennie przegląalam oferty z pracą i wysylalam cv -znalazlam bezplatne kursy na uczelni z certyfikatami (księgowe, kadrowe itp) -oglosilam się ze udzielam korepetycji z językow obcych na szkolach i przystankach, lidlach, kosciolach -zobaczylam jakich rzeczy nie uzywam, książek, które przeczytalam i ciuchy ktore przestaly sie podobac - wystawilam to na allegro, na początku wydawalo mi sie ze nie mam takich rzeczy _znalazlam prace , która nie byla szczytem marzen - inwentaryzacje w miedzy czasie szukalam tej fajniejszej (np. dzieki temu mialam ubezpieczenie zdrowotne) _rozglosilam wsrod znajomych ze szukam pracy _po jakims czasie mialam 4 uczniow na jezyki po dwie godziny z kazdym, 30 zl za godiznę bralam - po drodze trafily sie wybory poprzednie parlamentarne to zglosilam sie do ogranizacji _wzielam kumpele do drugiego pokoju potem razem skladalysmy sie na czynsz jedzenie , generalnie bardzo milo wspominam mieszkanie wspolne nie tylko dlatego ze bylo taniej , ale mialam wsparcie psychiczne i fajne towarzystwo niecalych po 3 miesiacach mialam fajna prace za powyzej sreniej krajowej, ze sprzedanych rzeczy ponad 2 tysiące ,dodatkowy dochod w postaci korepetycji, kilka fajnych kursow skonczonych alb prawie skonczonych , zasilku juz nie bralam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Poszukaj lepszej pracy my mamy 6 tysiecy i też ledwo ledwo, bo mamy duże wydatki itd. i za dużo dóbr i za to płacimy.ale na jedzenie nigdy mi nie brakowało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Problem w tym że ty nie masz dziecka a autorka topiku ma. A to zmienia postać rzeczy.Dam ci dziecko i idź szukaj pracy razem z nim pod pachą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
masz męża? bo jak tak, to twój mąż powinien iść do roboty i dobrze bardzo dobrze zarobić i utrzymać rodzinę, to jego z****** obowiązek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no widzisz a mi nie ma kto chaty posprzątać nawet za 100 zł nie chcą na jeden dzień. za 1000 zł do robty pojdą robić na miesiac ale tak komuś posprzątac za 10 zł za godzinę to nikt nie przyjdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale np. sprzedac niepotrzebne rzeczy, pojsc po zasilek, wziać lokarotke jeżeli ma mieszkanie czy udzielać korepetycji albo pojsc na kursy doszkalające gdy mąż jest w domu z dzieckiem - autorka chyba może, napisałam na swoim przyklazie kilka propozycji jak nie być k*rwą (nawet na kamerkach)a wyjść z trudnej sytuacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Żebym ja miała 6 tysięcy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a z tym sprzataniem dodatkowo to jest swietny pomysl , jak teraz mam kase to woled ac komus zarobic zeby posprzatal a sama moc odpoczywać, pani przychodzi na 4 godziny dwa razy w tygodniu i dostaje 50 zł za każde przyjście kilak stów mozesz tak zarobic autorko moze ktos sie zgodzi zebys brala dziecko do pracy jak sie bedziesz wywiązywać z obowiązkow i dziecko nie bedzie przeszkadzac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Te kamerki to przecież nie jest puszczanie się, nie przesadzaj. Jest w swoim domu, może nawet ze swoim mężem i nikt jej nie dotyka. Jakiś oblech na basenie też ją może oglądać i to za darmo. Tu przynajmniej zapłaci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dobra weż sobie moje 6 tysięcy , i masz:) 2 samochody paliwo na dwa samochody ubezpieczenia itd. naprawy.cztery kredyty, jedno dziecko małe,raty telewizora i laptopa,na jedzenie dla męża do pracy około 600 zł miesiecznie, dla nas na jedznie na leki,pampersy mleko, prąd drogo bardzo mamy, opłaty, zostaje mi około 1000 zł miesiecznie z czego muszę oddawać na następny kredyt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No to pewnie masz na życie tyle co ja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ten twój facet to musi być niezła ciapa, skoro nie umie zarobić na rodzinę. Pogoń go do roboty. Jak dziecko ma 4 lata to też możesz działać bo chyba już chodzi do przedszkola nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale my oboje pracujemy tylko mamy marne pracy i zarobki. Wiem ze to wina braku wyksztalcenia ale co można poradzić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×