Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

jak poradzić sobie z nagłym rozstaniem?

Polecane posty

Gość gość
taki temat był tu bardzo niedawno i pogoniono autorke prowo az się zamknęła. Tu jest pewnie podobnie.7/10.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ten ostatni to chyba Macierewicz jakiś ;-) teoria poznania do podstawa, fakt ma 24 lata to pewnie jeszcze nie ma pojęcia że są inni w koło słaby materiał badawczy, ale problem jest żeby poznać co było nie tak na przyszłość (nieświadomość->świadomość), może wtedy Autorka zobaczy że błąd nie był po jej stronie i zaakceptuje sytuację bo żądanie od niego wyjaśnień nie ma sensu, paradoks kłamcy, kiedy kłamie a kiedy nie? przyzna się, na pewno nie TO tak jak ci introwertycy, zawsze zamknięci w sobie bo boją się świata, być może po prostu lubią się bać i tak jest im wygodniej okopać się i udawać że jest ok. A jak coś nie pasuje to zawsze można wysłać sms i po sprawie, TYLKO nie wychodzić z okopów!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A w jakich wojewodzctwach mieszkacie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
12"28 lub 38,jeśli ja-znawca tematu to jakis Macierewicz hihi,to Ty w takim razie Macierewicz bis. Naprawdę chcesz dzielic na winę czyjąś?rozkminiać?przeciez wniski same się nasuwaja po tym co o sobie pusze autorka.Znamt tylko jej wersję "och"i "ach",nie ma dreugiej strony,jego wersja jest zapewne zupełnie inna. Ktoś kto odchodzi ma powody a,zeby mniej bolało pisze się najprostszą(vide "więcej sie nie odezwę"),właśnie choćby z powodu tych okopów o których piszesz oraz natychmiastowego przecięcia. Zadne info z jego strony nie jest wazne teraz,tylko by ona wyczytała siebie i w przyszłosci nie przywiazywała sie do kogoś "na śmierc i życie",tylko budowała swój silny świat,niezalezny od jakiegos faceta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sorki za literówki,cos komp szwankuje*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale problem w tym co wyżej napisałaś, że trzeba odróżnić teraźniejszość i doświadczenia z przeszłością To dwie różne rzeczy, ALE jej doświadczenia z przeszłości determinują postrzeganie rzeczywistości.. zatem to nie jakieś och, ach - tylko rzecz do rozwiązana po swojemu na zasadzie uporania się świadomie z nieświadomością sytuacji czyli mus jakoś sobie wytłumaczyć jak do tego doszło, może bardziej prawidłowo: co zrobiłam źle (co przeoczyłam) że znowu tak wyszło fakt, ma słaby materiał do analizy 24 lata gościa to wiadomo, ale kogo ma szukać 40 letniego gościa, a on może być jeszcze gorszy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak tacy sa wbrew pozorom gorsi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mi też facet nie raczył wyjaśnić dlaczego zrywa, dlatego cierpie do dziś:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a nie widzicie że to jest bez sensu? przecież to jego wina tutaj kto inny zaś za to pokutuje.. trzeba sobie uswiadomic co i jak i do przodu..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powiem wam na wprost,bo nie chcecie chyba zrozumiec podstawowej prawdy:facet jak małpa-nie pusci jednej gałęzi,gdy juz nie trzyma się nastepnej!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Cierpisz do dzis,bo gostek nie raczył..?..przeciez juz nic od niego nie zalezy tylko od Ciebie samej co zrobisz ze swoim życiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
On mi zniszczył całe spojrzenie na świat, nie wiem czy jeszcze komukolwiek zaufam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem w tej samej sytuacji co ty autorko:-( Dwa miesiące randkowania, romantyczne spacery, wyjazdy, pocałunki, w końcu seks... I facet się ulotnia z dnia na dzień:-( Mija miesiąc od kiedy on milczy a ja nie potragię o nim zapoamnieć pomimo że zachował się jak d**ek. CZuję się oszukana i wykorzystana, zabawił się mną i moimi uczuciami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tylko że ja odpuściłam, nie chciałam żadnych wyjaśnień. Bo co tu wyjaśniać? Facet okazał się totalnym dupkiem który zakpił z moich uczuć to co tu wyjaśniać. Dziwie ci się ze próbujesz go wypytywać o powód jego zachowania. Po co ci to? Co ci to da? I tak on już z toba nie będzie bo pewnie cie zaliczył i tylko o to chodziło. Albo zobaczył że zaczęło ci bardzo zależeć i się przestraszył? Tak można tu gdybać... Ja natomiast nie umiem pojąć tego jak drugi człowiek może robić najpierw nadzieję, udawać zainteresowanego a potem olać i potraktować kogoś w taki sposób:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czemu nie używacie nickow nie wiadomo kto co pisze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wszyscy faceci to świnie bez wyjątku... A baby tez nie lepsze tylko zwiazki potrafią rozwalać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja też własnie cierpię po nagłym rozstaniu z facetem, nic tego nie zapowiadało.. Pewnego dnia po prostu wściekł się o jakąś totalną pierdołę i nagle stwierdził, ze nasz związek dalej nie ma sensu. Po 2,5 roku! :( Wiele rzeczy mu wybaczałam, on nigdy swojej winy w niczym nie widział. Mimo wszystko kochałam go i nadal kocham, bo to świeża sprawa.. Nie wiem, jak po takim czasie można kogoś "wyrzucić do śmieci" z powodu jakiejś pierdoły :( Może ma już inną na oku, dlatego tak łatwo mu to przyszło.. Nie wiem, ale to zwykła podłośc, a wiem, że na byciu podłym nikt jeszcze dobrze nie wyszedł, zobaczymy, co będzie dalej. Na razie sama bym chciała wiedzieć, jak sobie z tym wszystkim poradzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam to samo...rzucil przez głupio awanturę o burze... Czuje sie jak śmieć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hasło do przemyślenia:kobiety nie szukajcie "chłopców" tylko kapitanów okrętu.Przeanalizujcie sobie do której grupy należy Wasz "eks"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wspominalam juz ze on mowil mi czesto ze mysli o mnie powaznie, jestem wazna dla niego itd. Wiec zaufalam. Mowilam mu ze sie angazuje coraz bardziej i ze jestem z nim szczesliwa. A on byl zadowolony z tego faktu, cieszyl sie i rowniez mowil ze dobrze mu ze mna. Widzialam ze wszystko idzie w strone czegos naprawde powaznego. Gdzies tam moj rozum wie ze to nie koniec swiata i ze trzeba isc dalej a to tylko powinno mnie potem wzmocnic, ale serce ciagle robi swoje i wewnetrzenie czuje sie rozbita. Brakuje mi tego czasu ktory z nim spedzalam. Byl bardzo szczerym czlowiekiem i nie wiem czemu nie stac go na pare slow wiecej niz "wiecej sie nie odezwe". Ze czemu np w jakis sposob mnie nie przygotowal na rozstanie a zrobil to drastycznie. Dwa dni przed urwaniem kontaktu sam pisal jak to bardzo teskni i ciagle mysli kiedy i jak sie spotkac. Autorka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"wewnetrzenie czuje sie rozbita" - bo to wina jakiś tam hormonów przy zakochaniu i rozstaniu, najpierw poziom max teraz ich nie ma, stąd to, normalka jezeli gadała że wszystko ok i się umawiał i nagle zerwał, to tym gorzej dla niego, bo dwie wersje: 1. od jakiegos momentu chciał zerwać ale to urkywał (nie dobrze to świadczy o nim), 2. coś mu wypadło nagle i zerwał (tzn. jak zatem traktował Ciebie i swoje "obietnice"?) co mogłaś zrobić, trzeba było go jakoś wypróbować na te kobiece sposoby :-) teraz przez niego jakiś inny być może niewinny gość który Ciebie sobie upatrzy dostanie odłamkiem, bo nie będziesz już taka jak wcześniej :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W jakich rejonach mieszkacie skoro taka odległość...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nagłe rozstanie może być szokiem, to zrozumiałe ale jednak może mieć swoje plusy nad sytuacją gdzie związek rozpada się powoli, jest dużo kłótni, niepotrzebnych złych emocji, wykańczania siebie nawzajem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dlatego chcialabym mimo wszystko znac powod... Jakis tydzien temu zerwal. Krotko. Ja ciagle o tym mysle i jeszcze jakas nadzieja we mnie tkwi ze sie odezwie i wytlumaczy.. Nie mam ochoty na nic. Siedze, mysle, mysle, i sie doluje. albo zastanawiam sie nad powodem albo wspominam jak przy nim bylo mi dobrze. Ciezko jakos wziac mi sie w garsc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co ci dadza jakies wyjasnienia ? wspomnienia tylko rania :( przestan o nim myslec , wtedy sobie ze wszystkim poradzisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i co myślisz że kontakt z nim na przyszłość? zastanów się lepiej kiedy zaczął już kręcić na boku czy dopiero jak ci powiedział że zrywa czy już wcześniej i co mogło go zdradzić? może nadmiernie się usprawiedliwiał, robił coś nienaturalnego itd?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja po rozstaniu z mężem byłam załamana, odbiło się to na moim życiu, w każdym jego aspekcie. Równowagę pomogła mi utrzymać terapia w http://www.instytut-zacisze.pl/ można bez kłopotu umówić się na spotkanie i po prostu sobie pomóc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wydaje mi sie by zachowywal sie dziwnie. Raczej wszystko bylo w porzadku lub dobrze gral... :( aczkolwiek mi sie wydaje ze zawsze byl szczery, wiekszosc wolnego czasu zawsze przeznaczal na mnie. W kazdym razie nie potrafie sie pogodzic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
daj spokój 200 zł za to co ma tutaj wyżej? sprawa jest prosta, problem dotyczy tego dlaczego facet d**ek tak ocenia inną osobę? ludzie zazwyczaj lubią jak inni w nich widzą coś pozytywnego i szukają wtedy kontaktu; W tym przypadku jest odwrotnie, gość ma jakiś problem z sobą i ucieka i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak macie na imię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×