Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

jak poradzić sobie z nagłym rozstaniem?

Polecane posty

Gość gość
Oczywiście, był szczery, w tym że mnie nie kocha., ale czy to jest szczerość skoro ja mu mówiłam ze się angażuje coraz bardziej i ze jestem z nim szczęśliwa, a on ze sie cieszy itd... ? Wiedział ze coś do niego czuje, a mimo to brnał w to dalej i pokazywał mi ze mu na mnie zależy. A potem z dnia na dzien cisza. To jest szacunek do drugiej osoby, kiedy wiedzac, ze jej na nas zalezy to ot tak konczymy sobie zwiazek(przez sms) i juz sie do niej nie odzywamy? Jesli uwazacie, ze jeden sms "nie kocham Cie, wiec wiecej sie nie odezwe" wystarczy i jest ok to gratuluję. Autorka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiadomo, ze nie bedzie zwiazku jesli jedna osoba nie kocha, nikt nikogo na siłe nie trzyma. Samo zakonczenie tego było dla mnie zwyczajnie zbyt drastyczne i nagłe. Tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak,musi wystarczyc ten 1.sms.Bo gdyby ci dawkowal na raty,przygotowywal,to uwazasz byloby bardziej humanitarnie? Powiedzial ci prawde i o to pretensji miec nie mozesz,bo do milosci zmusic sie nie mozna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak, konczenie zwiazku przez sms jest dziecinne, a dwa, nie mam pretensji ze mnie nie kocha, czytajcie ze zrozumieniem :P I powtarzam, dla mnie osobiscie to było bardzo drastyczne. Trzeba chyba byc w mojej sytuacji zeby mnie zrozumieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sytuacja jest jasna,bo on nazwał rzecz po imieniu.Ty chyba trochę bujasz w oblokach.Bo gdyby nie ten sms to co?myslisz,ze spotkałby się by Ci to powiedzieć? Niefajnie przez SMS,ale dzis kazdy tak robi wiec ten nie jest wyjatkiem i jakimś dupkiem,jak go nazywasz. A,ze dla Ciebie to drastyczne,hmm.kazde rozstanie do przyjemnych nie nalezy a Ty chyba nie wiesz co to drastyczne sytuacje w zyciu. Wyluzj wreszcie,to tylko 3.m-ce.Ty sie zadurzyłas,on nie.Tyle w temacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mnie tez rzucił przez sms...ale po 8 latach i co na to powiesz autorko???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rownie dziecinne co po 3. Ps. Pytalam tylko czy ktos byl w takiej sytuacji jak ja i jak sobie z tym poradzic. Sypanie dziwnym hejtem jest zbedne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zeby sobie poradzic z chwilą (owe 3 miesiace),to trzeba chciec sobie poradzic,czaisz?! O ile dla kogos to zaden problem poza tym,ze jest nieprzyjemnie sie rozstać,to dla drugiego powód jest oczywisty:on nie chce byc dłużej z tobą.A jutro jest poniedzialek-nowy dzien i mozesz go ogarniac jak zechcesz,twoja wola. Co tu dalej rozkminiać. Jezeli uwazasz wpisy za hejt,to dziewczynko nie doroslas do zadnej rozmowy i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Być może :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko ja rozumiem cie doskonale, byłam w bardzo podobnej sytuacji, również rzucił mnie facet przez smsa zrywajac całkowicie kontakt, również spotykałam siez nim około trzech miesięcy, od tamtych chwil mineło już bardzo dużo czasu czas oczywiście w jakimś sensie pomógł, ale mogę powiedzieć tylko tyle że tak do końca nie zapomniałam i nie wiem czy zapomnę kiedykolwiek, czasami jest lepiej czasami gorzej, ale nie ma dnia żebym chociaż przez chwilę o nim nie pomyslała a co gorsza przestałam zauważać innych facetów na swojej drodze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Temat chyba umarł:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 miesiące to nie tak długo. Wyobraź sobie, że mnie mój ukochany zostawił z dnia na dzień po trzech latach. To zawsze jest ciężkie, ja przez pierwsze 2 miesiące nie znałam dnia bez płaczu ale powoli, naprawdę małymi kroczkami trzeba iść do przodu. Zajmij sobie czas ulubionymi rozrywkami, wychodź do ludzi, to jest naprawdę ważne! Dasz sobie radę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jest coraz lepiej, znajomi mi chyba najbardziej pomogli - po prostu zajełam sobie czas spotykajac sie z nimi. Więc z tym zajeciem sobie czasu zeby nie myslec, macie racje. Wiadomo, 3 miesiace to nie jest długi czas ale człowiek sie zadurzył i o :P nadal o nim mysle i walcze z myslami. Licze, ze czas zrobi swoje i w końcu przestanę sie tym zadreczac... Autorka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak masz na imię autorko..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
właśnie to jest bardzo dobry sposób, żeby się czymś zająć, wychodzić do ludzi, poszukać zajęcia. Mnie też pomogła książka Jak zapomnieć eksa. Od razu mówię, to nie jest jakiś poradnik, tylko zestaw ćwiczeń, można się wyżyć na tej książce, jeśli jest taka potrzeba, pośmiać się w trakcie, ale też popłakać, wszystko, co potrzeba, żeby pójść dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×