Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

tesciowa

Polecane posty

Gość gość

Nie lubię mojej teściowej....ciągle się miesza ...uważa że nie umie się ubrać za to sama kupuje byłe co na bazarze.ciągle pyta sie kiedy dziecko....grozi ze sie do nas wprowadzi jak urodze...obgaduje wszystkich znajomych.Mąż ją kocha bo to jego matka jeszcze mnie zmusza bym do niej mamo mówiła. Jakie są wasze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
MIREK! z jakiej racji ty masz żonę???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiecie nawet nie można jej z******** c bo jest taka idealną a mąż za nią murem...co robić? Ją nauczona jestem zyc na dystans jako oddzielna jednostka a mij mąż? Codziennie u niej jest bo robi mu obiadki....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ty co gotować nie umiesz???? OBIADKI

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Znowu to nawiedzone babsko założyło topik o TEŚCIOWEJ. Lecz się przymule/autorko,moze potrzebujesz psychiatry,tam ci pomogą, bo cała Kafa jest przez ciebie zajechana tym tematem. KRETYNKA!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak, jakaś psycholka ciągle na teściową najeżdza. Wyobraź sobie debilko, że niektórzy mają wspaniałe teściowe, a niektóre teściowe maja do dopy synowe. Ale to chyba przekracza twoje możliwości intelektualne. Rozwiedź się, to nie będziesz miała na kogo narzekać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziś byłam w odwiedzinach u teściowej. Wszyscy siedzieli na kanapie, więc żeby się nie pchać, usiadłam dalej sama przy stole w jadalni. Teściu i babcia męża zawołali mnie, żebym usiadła z nimi, a nie tak osobno, a teściowa na to "przecież synowa to nie rodzina"! Zrobiło mi się bardzo przykro, tym bardziej że mój mąż wcale nie zareagował, a kiedy zwróciłam mu uwagę na ten fakt w czasie powrotu, stwierdził, że przecież jego "mamusia".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ma rację..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziś byłam w odwiedzinach u teściowej. Wszyscy siedzieli na kanapie, więc żeby się nie pchać, usiadłam dalej sama przy stole w jadalni. Teściu i babcia męża zawołali mnie, żebym usiadła z nimi, a nie tak osobno, a teściowa na to "przecież synowa to nie rodzina"! Zrobiło mi się bardzo przykro, tym bardziej że mój mąż wcale nie zareagował, a kiedy zwróciłam mu uwagę na ten fakt w czasie powrotu, stwierdził, że przecież jego "mamusia". x trzeba było wyjść i tyle. Potem u siebie robić to samo. Jak kuba bogu tak bóg kubie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zrobiłabym tak, ale nie chce wszczynać awantur... jedyne co zrobiłam, to spojrzałam na nią i się uśmiechnęłam. To jest smutne, bo jest babcią córki tej obcej baby. Przede wszystkim mi przykro, że mąż nie zwrócił jej uwagi, a później jeszcze stwierdził, że przecież ma rację.. ciekawe w jakim celu te docinki? W życiu w oczy jej złego słowa nie powiedziałam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja zanim została teściową była przykra i traktowała mnie trochę jakbym była upośledzona, albo wychowywała się w dżungli. Teraz jest o wiele lepiej, potrafi mnie nawet zaprosić na herbatę, co jest nie lada wyróżnieniem w jej mniemaniu. Mogło być gorzej, więc nie narzekam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×