Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gośćiówa

Proszę o radę

Polecane posty

Gość gośćiówa

Mam 20 lat i pracuje jako niania. I zastanawiam się czy tej pracy nie rzucić:( pracuje u cioci mojego chłopaka.na początku było bardzo fajnie. Ale od dłuższego czasu mnie po prostu wkurzaja.umowa była taka ze mam 800zl na miesiąc. I pracuje od 8 do 15. A wychodzi na to ze wiele razy siedzę godzinę albo kilka godzin dłużej a gdy np zachoruje nie ma mnie z dwa dni to mam 100zl mniej.. ale to ile dłużej zostaje to dla nich bez znaczenia. Biedni nie są ob zarabia za granicą ok 20-30tys zl. Miesięcznie. Ciągle tylko słyszę Jaka jest zmęczona ciągle ja coZmęczona czym? Tym ze zawiezie starszego syna do szkoły i pójdzie opłacić rachunki i zrobi rundke po sklepach? Nie mogę jej czasem sluchać. Co do zostawania dłużej to podam przykład ze wczoraj. Dostała jakiś czas temu zaproszenie na prezentacje. Jakieś garnki i te sprawy. + mieli dawać darmowe prezenty. Powiedziała mi ze weźmie swojego tatę o l pójdą .bo co to cheileczke potrwa do 3 się wyrobi. No i wczoraj rano chłopak mi mówi ze u mnie nie zostanie bo po pracy musi wziąść od niej dziadka i go do domu odwiezc bo idą na jakąś prezentacje . I w ten oto sposób dowiedzialam się ze ta prezentacja jest w akurat ten dzień . Przez cały dzień o niczym nie wspomniała tylko przy okazji jak rozmawialysmy o dziadku to wspomniała ze dziś idą i ze to jest o drugiej i potrwa może dwie godziny . Co jest równoznaczne z tym ze się spóźni+ pierwsza wersja była taka ze się wyrobi do trzeciej . Przez cały dzień nie zapytała czy wgl mogę zostać czy nie mam żadnych planów. Nic. Poszła o drugiej i do domu wróciła wieczorem o 18. jakby nigdy nic. I jest wiele takich sytuacji. Coraz rzadziej pyta czy mogę zostać tylko stwierdza że ona robi to i to ja chwile dłużej zostane. Próbowałam przejść na system godzinowy:-D powiedziałam że obliczymy ile mi wychodzi na godzine bo czasem dłużej zostaje a czasem mnie nie ma i tak będzie sprawiedliwie bo nie zawsze się to wyrownuje. Stwierdziła że pogada z małżonkiem. Była w niezłym szoku . Mój chłopak który słyszał ich rozmowę powiedział że od razu zrozumiała o co chodzi i byli zdziwieni że czyżby za mało mi płacil ? Po czym psdl jej tekst że 800zl to dużo a jak RAZ na miesiąc godzinę dłużej zostane to się nic nie dzieje. Bo to prawie po rodzinie. No k***a to jest dla mnie praca czy przysługa? Owszem . Raz na jakiś czas można wyswiadczyc przysługę . Ale nie po kilka razy w miesiącu i po kilka godzin . A jak chce np godzinę wcześniej pójść czy w jakiś dzień nie przyjść bo mam powod to owszem mam wolne ale najpierw słucham lamentu że jak ona sobie poradzi.. chce się zwolnić na wakacje i pojechać za granice. Dlatego w tym czasie bo nie chce być tez chamska i zostawiać jej w czasie roku szkolnego.. ale jeszcze nie jestem tego pewna. Dlatego ze studiuje zaocznie i place 2000zl za semestr. Mam w planie do wakacji odłożyć 3000zl +zarobek z wakacji ale jeśli później nie znajdę żadnej pracy to wszystko się rozejdzie:/ od rodziców nie wezmę bo mamy ciężka sytuację.. i boje się właśnie tego ze nawet jakbym sobie odłożyla pieniądze to one w końcu się skończa a jeśli nie znajdę już pracy na miejscu to będę w d***e . Koleżanki mówiły mi ze one już dawno nie wytrzymałyby takiej sytuacji.. no bo litości ona żeby pojechać na zakupy do Rzeszowa np potrzebuje 2-3 osób bo ktoś musi zostać z dziećmi ( chociaż tyle ludzi sobie radzi i bierze te dzieci ze sobą) i kogoś kto ja zawiezie bo chociaż ma 10 lat prawko nie pojedzie dalej niz nasza mała miescina . Mowilam chłopakowi o tym . Jest po mojej stronie i chciał reagować ale poprosiłam go żeby tego nie robił bo była by wojna na cala rodzine . Bo ona taka jest . Plotkara itp . Ale jak powiedziałam że chce odejść to powiedział żebym się mimo wszystko dobrze zastanowila bo jak później niczego nie znajdę to będzie problem ze studiami.. i trochę mnie tym wystaraszyl.. co zrobilibyscie na moim miejscu? Proszę o rady... i przepraszam ze ten tekst jest taki długi:-) ale jeśli chciałabym opisać to wszystko to byłby jeszcze dłuższy:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rady nimo
co to jest za praca, macie umowe jakąś, ubezpieczenie masz kobieto czy na czarno charujesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćiówa
No nie mam umowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×