Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

jak to jest mieć męża

Polecane posty

Gość gość

na czym polega magia bycia żoną i posiadaczką męża, nigdy tego nie doświadczyłam i pewnie nie doświadczę? cos straciłam czy wręcz przeciwnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nic nie stracilas.Po co ci codzienny widok bydlaka,ktory bedzie pierdziec i beczec i ktoremu nogi beda j***ly ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak wyszłam za mąż to jakby ktoś z moich pleców zdjął ciężar gdyż moje problemy stały się problemami męża, mąż mi we wszystkim zawsze pomaga

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A bylas na rollercoaster ?raz cudownie raz przerazajaco ale warto mimo wszystko!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nic ciekawego, pewnie to co 21:01 napisała, ale jeśli pytasz jak to jest mieć MARTWEGO MĘŻA , to z chęcią opiszę ze szczegółami. najpierw przesypiasz całą noc, bo on się nie wierci i nie chrapie potem dzwonisz po tych co zabierają zwłoki następnie szukasz pięknego stroju na ceremonię organizujesz cudowny pogrzeb, komfortową trumnę, stylowy karawan oraz stypę, którą wszyscy zapamiętają na długo. jak to jest być najpiękniejszą wdową? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mnie tam mąż za bardzo nie zawadza,ale też lubię kiedy nie ma go w domu.Tak naprawdę tylko nieliczne małżeństwa są szczęśliwe i trwałe.Dzisiaj nie jestem w stanie powiedzieć jak długo potrwa moje,nigdy nie wiesz co się stanie,kobieta musi umieć zarobić na siebie,nie tylko wyciągać od męża. Mojej sąsiadce mąż kopnął w tyłek po amputacji piersi,zamiast pomóc przetrwać chemię i wszelkie inne atrakcje związane z rakiem.Koleżance z pracy zostawił kartkę na stole,że chce rozwodu,bo ona była pomyłką, tak ostatnio się skończyły dwa małżeństwa, które wydawały się być udane:-( W życiu nie ma niczego bez ryzyka,ale te biedne kobiety miałyby akurat lepiej nie wychodząc za mąż :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a te kobiety co odziedziczyły pokaźne sumki, spadki, mieszkania, to dobrze zrobiły wychodząc za mąż. wniosek? nigdy nie wychodź za gołodupca!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jak dla mnie fajnie:) chłopak a mąz to nie to samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Można też odziedziczyć długi.Ktoś wierzy w bajki o Kopciuszku.Często teraz jest w użyciu intercyza,po co darować wszystko jakiemuś żebrakowi.Równy poziom okasienia,a to co miałam przed ślubem jest tylko i wyłącznie moje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To jest niesamowite uczucie, że mój mąż uważa że wszystko co ma jest również moje. Decydujemy o wszystkim wspólnie. Wszystko jest nasze bez podziałów. Jesteśmy nierozłączni, mnóstwo czasu razem. I nigdy nie nudzimy się razem, nawet jak nic nie robimy. Cudownie jest mieć kogoś takiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wejda
Ja jestem po rozwodzie i już nigdy nie wyjdę za mąż.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szczesliwazonaimama
mój mąż jest moim najlepszym przyjacielem i kochankiem ;) zawsze mogę na niego liczyć, jego troski są moje, moje jego. jesteśmy razem 11 lat z czego 3 lata po ślubie. Nie dawno urodziła nam się śliczna córeczka :) wybudowaliśmy dom :) ale trzeba zrobić obiad, wyprać wyprasować, ogarnąć dom i jeszcze najlepiej wyglądać sexi ;) nie mogę narzekać bo jak mąż jest w domu to zawsze mi pomaga! i mam nadzieję, że przed nami wiele lat życia razem!!! Kocham go i nie wyobrażam sobie życia bez niego! Ale czasem mogę się zapytać: co ja straciłam będą mężatką?? Każdy jest kowalem swojego losu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To by zależało od tego, jaki mąż. Jak fajny, to trochę straciłaś. Jak kiepski, to ciesz się, że nie musisz go znosić :) Mnie się akurat w małżeństwie podoba, chociaż nigdy nie sądziłam, że kiedykolwiek wyjdę za mąż.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×