Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Po co to wybieracie?

Polecane posty

Gość gość

Po co wybieracie faceta chytrego? Po co wybieracie faceta, który jest nieprzyjemny? Po co wybieracie kobiety, które nie wiedzą czego chcą? Po co się rozstajecie i schodzicie i głowicie co oznaca spojrzenie w dół, w górę, w bok, ale z blyskiem w oku? Po co wybieracie ślub jak macie sklonnosci do zdrady? Po co macie dzieci skoro mąż/zona nie jest już taka sama po ślubie? Po co flirtujecie mając zonę/męża? Po co wchodzicie w zwiazku na odległość? Po co wybieracie kogos stale krytykującego? Po co wybieracie kogoś, kto jest całkiem inny i nie umiecie się dogadać? Po co to wszystko robicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo ludzie nie lubią rutyny i wręcz kochają problemy, bo problemy to emocje, a emocje to ekscytacja, podniecenie, strach, itp, itd... to ciekawsze od spokojnego, nudnego życia :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
robią tak bo są p**********i i im w d****h im się z dobrobytu przewraca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co wam to daje? taplanie sie w tym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a w takich emocjach naprawdę nie ma nic ciekawego,to może się wydawać ciekawe dla kogoś kto naprawdę nie żył w takiej rodzinie,kto nie rodzeństwa kompletnie innego,bo mają geny dwojga ludzi którzy się nienawidzili

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gdyby ktoś posłuchał jak ludzie w takich klimatach drą się na siebie,wyją wręcz,jak nie mogą na siebie patrzeć z dzieckiem,które ma geny partnera na którego tak naprawdę nie może patrzeć odechciałoby mu się desperacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
różnice nawet znaczne między ludzmi są ciekawe do pewnego momentu,w jakimś momencie zaczyna dramat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak mi cos nie pasuje to ucinam to. Jak ktos jest chytry - ucinam to. Jak ktos jest dziwny - ucinam to. Jak ktos smoli od rzeczy - ucinam to. Jak ktos nie wiem sam, ale wie, ale nie wie - ucinam to. Jak ktos mnei wkurza - ucinam to. Jak ktoś mi truje - ucinam to. Jak ktos jest nieprzyjeny - ucinam to. Jak ktos gdyby byl kims tam to by byl kims tam - ucinam to. I jest spokoj. Nie wiem wiec po co ktos na wlasne zyczenie sie wciaga i zali?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tne po prostu i tne bez konca, bez umiaru, byle tylko miec spokoj. I jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale ludzie są różni, jedni gonią za tymi emocjami i lubią komplikować swoje życie, a inni są spokojni i tego spokoju w życiu poszukują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie obchodzi mnie to dlaczego spojrzał w bok, w tył, w góre, czemu jest chytry, a czemu jest niedobry, a czemu jest nieprzyjemny, a czemu gdyby byl kimś tam by byl kims tam, leje na to,mam wyje..ne. To musi zniknąć. I znika. I jest błoga cisza :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
najczęściej taki emocje biorą się z tego,że ktoś jest zdesperowany i nieco na siłę chce kogoś tymi emocjami obdarzyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
weszlam tu bo to życie uczuciowe, a ja nigdy nie rozmawiam uczuciowo i spedzilam tu troche czasu i jak tak poczytalam to wszystko to naszla mnei refleksja jak bardzo mam to wszystko w d. Jak bardzo mnie to nie dotyczy jak bardzo mi z tym dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nawet nie wiecie jakie to cudowne uczucie miec od 20 lat na to wszystko po prostu wypier..one. przyglądać się z kubkiem kawy jak ludzie maja rozterki, mecza sie i nie czuc nic, miec to wszystko głeboko w d. nie chcialabym sie zmienić. i robić te wszystkie go..ane rzeczy, o ktorych czytam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nawet nie wiecie jakie to cudowne zycie chodzi na fitness, chodzić do silowni, chodzić na baeen i na kosza, na sztuki walki, chodzić na pokazy dziel sztuki, chodzić na wykłady o tym i owym, ze sklepu zgarniać z polki to co sie podoba, chodzic gdzie sie chce, robic co sie chce i nie czuć nigdy kompletnie nic, nie doświadczać tego, nie rozumieć tego, być inwalidą emocjonalnym, który nie wie o co chodzi i wszystko go cieszy. Nei zamienilabym takiego życia w ktorym mam wypie..one na emocje na żadne inne. Uwazam, że takie jest cudowne. Nie chciałoby mi się robić tych wszystkich bzdur o ktorych tu czytam, bo w ogole ich nie czuje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dla mnie najwazniejszy jest spokoj i wolność osobista.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chyba psychiatra by ci się przydał, bo skoro miałabyś na to wszystko tak wyjeb.... jak piszesz, to nie byłoby cię na tym forum, tylko robiłabyś coś pożyteczniejszego :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To jest cudowny dar urodzić się z niezdolnością do odczuwania uczuć wyższych...Co prawda mam świadomość od 20 lat , że nie nadaję się do małżeństwa, ponieważ tańcze z kimś , on patrzy w moje oczy, a ja patrzę jak na suchy liść spadjący z drzewa, bo nie czuje tego. Facet mówi mi komplementy, a dla mnie to brzmi jakby mowił: wyszedłem wczoraj na spacer z psem. Facet podchodzi blisko i chce mnie pocałowac a ja patrze mu głeboko w oczy i myślę: ciekawe jakiej pasty używa do zębów, że są takie białe, chyba go zaraz spytam. Rozumiecie to? Totalny brak zaangażowania..To jest wspaniałe. Dlatego tak czytam, czytam i po prostu nie rozumiem...po co...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja podzielam wasze zdanie. Szczęście to spokój w umyśle i harmonia w sercu :) i tego się trzymam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale ja nie chce, żeby ktoś mnie z tego uzdrawiał, ponieważ celebruje życie bez...problemów? przychodza dni które się spędza z kochającą rodziną i mimo wszystko trzeba umieć ich zrozumieć, czego oczekują i wkomponować się w scenerię, wiec wchodze tutaj porozmawiać o uczuciach, a raczej poczytac jak sie prawidłowo rozmawia o uczuciach, capisci? Mam lepsze rzeczy do zrobienia...i zaraz je zrobię. W każdym razie może jest to jakaś forma psycholstwa nie odczuwać emocji, ale nieszkodliwa, bo przecież nikomu tym nie szkodzę, celebruje zycie, pomagam ludziom wiec nie ma w tym nic złego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Właśnie to mam na myśli. Czuje się z tym dobrze, że tak jest. Cieszy mnie harmonia, spokoj. Nie, że całkowicie nie ma we mnie zupełnie jakichkolwiek emocji, typu lubienie, ale nie są mi potrzebne i nie rozumiem ich, nie rozumiem walki o coś bez sensu, nie rozumiem taplania sie w czymś bez sensu, przyszłosci, trwania w konflitkach, zadreczania, zaangażowania. Nie mam w sobie zaangażowania zupełnie. Robie to czego ludzie oczekuja, dopoki czerpe z tego spokoj i ich usmiech na twarzy, a kiedy nie widze tego to wali mnie to i ucinam to. Tak po prostu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wazniejsze od przezywania emocji jest dla mnie delektowanie się zyciem, czerpanie garściami życia, wszystkim tym co nie jest zwiazane z emocjami. Najbardziej ciągnie mnie do spokoju i wolności osobistej i to dla mnei jest najważniejsze. Czytanie tych rozterkach, dziwnych rzeczach jest jak słuchanie jak ktos wklada kartke papieru do ust i zgrzyta po niej zebami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pierwsza randka - facet sknerus, szkoda mu na to czy tamto, ubrany badziewnie, bo szkoda na ubrania, nie wyglad jest wazny - po spotkaniu wypier..sz ! Przeciez wiesz, ze go nie zmienisz? wiec po co? Pierwsza randka - facet klepie jak najęty, że ślub jest bez sensu - po spotkaniu wypierd..sz bo po co mi jakiś pasożyt ? Pierwsza randka - facet kłamie - wypier..sz, nie licze, ze bedziesz kiedys inny, wiec po co? Pierwsza randka - facet przyznaje , ze zajety - wypie..sz, chyba nie sadzisz, ze bede splacac twoje kredyty, zarabiac na twoje dzieci i uzerac z twoja zona, wypad. Pierwsza randka - facet taki, owaki, smaki - cos nie pasuje - wypie..sz, bo po co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Krótka piłka - zadać pytanie CZEGO chce? Nie ma w tej osobie tego - do widzenia !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×