Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Smutna mama13

To jak jest w końcu z tym jugendamt!? W Niemczech? Boje się!

Polecane posty

Gość gość
Nie taki Jugendamt straszny, nikomu bez powodu dzieci nie zabierają, ale jeżeli rodzina jest niewydolna wychowawczo ich najścia są możliwe. Jeżeli będziesz stosować się do reguł obowiązujących w tym kraju [a nie są jakieś straszne te reguły] to nie masz się czego obawiać. Wśród znajomych mi kilku rodzin osiadłych niedawno w Niemczech dwie miały styczność z tą instytucją. W Polsce nie byłoby z tym problemów, w Niemczech miały dość poważny kłopot. Chodziło o fakt, że pozwoliły sobie na wcześniejszy, świąteczny wyjazd do rodziny w Polsce i nie posłały dzieci do szkoły [w niektórych landach jeszcze 23 grudnia dzieci chodzą do szkoły], albo przedłużyły sobie pobyt w Polsce podczas długich, niemieckich weekendów. Przyłapane na tym procederze po raz pierwszy zapłaciły kary, za następnym razem sprawą zajął się Jugendamt. Dzieci nie zabrali, ale teraz są pod obstrzałem tej instytucji. Dla jednej z rodzin chyba nawet działają na plus, wyznaczona została opiekunka, która 2 razy w tygodniu zajmuje się młodszym dzieckiem, aby jego matka mogła uczestniczyć w kursach językowych. Fakt, przyjemne to nie jest, ale czasami konieczne. Mieszkam w dużym mieście[160 tyś mieszkańców], mam liczne kontakty z polskimi rodzinami, ale nie słyszałam, aby jakiejś porządnej polskiej rodzinie zabrano dziecko, choć w skali całego kraju na pewno takie rzeczy się zdarzają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czyli jak mąż pracuje,nie mamy nałogów to będzie ok z jugendamt? Problemem jest ten język,którego nie znamy.dziecko jest bardzo *****iwe i byle co wyprowadza z równowagi,dalismy sobie trochę wejść na glowe ;-) w takich przypadkach jugendamt reaguje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jakie to niby Niemcy reguły mają? Tak z ciekawości pytam ,bo mnie zaintrygowal temat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale z tą nieobecnością w szkole,to różnie. JAk powiedziałam,że na święta córki nie będzie już od 19.12, to nie było absolutnie żadnego problemu. Pewnie to zależy od szkoły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i dobrze, matki polki, niech wam zabierają dzieci, moze docenicie czas z mężem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z uchodzcami są sporadyczne problemy ale jak na razie policja trzyma ich za ryj i chociaż próbują wprowadzić islam nie mogą wiele zdziałać. Uchodzcy nie są największym problemem w DE ale znalezienie dobrej pracy już tak. Prawdopodobnie z czasem będzie coraz gorzej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dlaczego nie od powiecie odnośnie zasad?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zasady? Normalne zasady. Jak w rodzinie nie nadużywa się alkoholu, dzieci nie są bite, rodzice mają odpowiedni kontakt z przedszkolem, szkołą, stosują się do zaleceń tych placówek, dbają o zdrowie i rozwój dzieci to nie ma powodu bać się o to, że do tej rodziny wkroczy Jugendamt. Jugendamt nie tylko ingeruje w życie rodziny jeżeli zachodzi podejrzenie, że ta rodzina jest niewydolna wychowawczo, oni przede wszystkim pomagają w normalnym funkcjonowaniu rodziny, jakoś nikt nie mówi o pomocy tej instytucji, a pomagają naprawdę dużo, finansowo, pomagają w opiece nad dziećmi. Zabierają dzieci tylko w ekstremalnych wypadkach i to nie tylko Polakom, częściej Niemcom - głównie dzieci z rodzin patologicznych, rzadziej rodzinom nie radzącym sobie z codziennymi problemami, tym najpierw udzielają innej pomocy. Dla "zdrowej" rodziny Jugendamt nie jest zagrożeniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zostań w Polsce!! Mój mąż mówił po niemiecku ,ja mało w przeczkolu czpiali się ze mówię po polsku do dziecka,że buty i ubranie i zachowanie dziecka nie takie,był traktowany jak odpad z taśmy!! W szkole było do 4klasy podobnie, Polak i matka koslawo gada dziecko było z boku wyśmiewane przez inne dzieci nawet nauczycielki,jeśli to przetrzymasz to wyjedź! !! Mój synek ma 12lat teraz jest ok ,ja też już mówię jakoś po Niemczech ,ale żałuję ze wyjechałem, czuje się za gorszy sort ludzi!! W pl jestem sobą w De to sypialnia!! Wspomnisz mnie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
też mnie ciekawi ten temat ponieważ możliwe, że wyjadę z dzieckiem właśnie do Berlina, mąż tam szuka pracy, póki co mieszka w De ale w innym mieście. Sama też mam obawy, brak języka no i uchodźcy - temat nr 1 teraz ;) Syn ma rok więc miałby czas na zaaklimatyzowanie się tam. Jest też tam mój teść. Nie podjęliśmy jeszcze decyzji czy na pewno jedziemy, póki co mąż musi znaleźć nową pracę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nikt nie broni dzieciom mówić w Niemczech po Polsku, nie piszcie takich bzdur. Mieszkam tu już 14 lat, jak tu przyjechaliśmy niewiele umieliśmy powiedzieć po niemiecku. Nasi synowie urodzili się już w Niemczech, ale w domu z nimi rozmawialiśmy tylko po Polsku. Kiedy poszli do przedszkola nie znali języka niemieckiego, ale nikt ich z tego powodu nie szykanował, a my też nie mieliśmy z tego tytułu żadnych nieprzyjemności. Obecnie starszy syn chodzi do 7 klasy gimnazjum, młodszy jest w 4 klasie Grundschule, w szkole mówią po niemiecku, ale na świadectwach mają również wpisaną ocenę z języka polskiego, chodzą bowiem również do polskiej szkoły i ocena z tej szkoły jest podawana do szkoły macierzystej. Nikt, nigdy nie miał do nich zastrzeżeń, że mówią po Polsku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mieszkam w Niemczech od 5 lat i absolutnie nie czuję się jak człowiek drugiego sortu. Jakie twoje dziecko nosiło ubrania, że było krytykowane? Może 2 latka miała kolczyki? Albo buty wiązane a obowiązywały na rzepy? Poza tym dziwne, że dziecko nie nauczyło się w przedszkolu języka.. Moja córka ma 4 lata, rozmawiam z nią po polsku, także w miejscach publicznych, bo widzę że jednak przez przedszkole lepiej rdradzi sobie z niemieckim a w polskim robi błędy gramatyczne i ma kiepski akcent.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gosciu 22:20 Sorki ale z takim pisaniem po polsku, to i w polsce musya na ciebie ludzie dziwnie patrzec. 14 lat w de niemieckiego nie zna a polski juz zapomniala.. wstyd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Racją!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jakie życie jest na Bawarii?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co wy pieprzycie!!! to jest najszczersza prawda!!! to ze wam się udało uniknąć tragedii to nie znaczy ze innym się uda bądz udało!!! zastanowic się warto,niemcy mają żyłę złota na jugendamcie z parlamentu euro.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a najlepsze kochani jest to ,ze nas rodaków nie ma kto bronić :O konsul umywa ręce,banda tuska z PO pokazała klasę i pomoc,jednym słowem ratuj się sam! no jeszcze POMORSKI od stowarzyszenia dyskryminacji polaków pomaga! mam nadzieje że terażniejszy rząd i premier zrobi z tym porządek!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama misi
Mieszkam w Bad betheim i kilkoro znajomych mnie ostrzegało bym uważała na córeczkę i strzege jej jak oka w głowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ludzie kochani! Prawda :-( ZNAJOMYM zabrano dziecko bo życzliwy sąsiad niemiec podrywał koleżanke a że ona kochałą męża więc odrzuciła zaloty Niemca,odwdzięczył się telefonem do jugendamt ze dziecko zaniedbują i zabrali dziecko! a te które nie wiedzą tak naprawde, to niech se chwalą jugendamt ,,,,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja Hesja i slyszalam o zabieraniu dzieci przez jugendamt. Przykre jest to że na nasz kraj,nie ma co liczyć. Ważniejsze jest wchodzenie w tyłek szwabom. A dzieci hmmm zniemczyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niech sobie muslimów zniemczaja hahaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesli chcerz zeby ci arabusy corke na placu zabaw w******ly a policja ci powie ze to tylko zderzenie kultury a nie g**** to jedz do niemiec powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do diabła nie mam zamiaru tam jechać ani sama ani z dzieckiem!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko i reszta zainteresowanych, ne pytajcie tu tylko na forum polaków w Niemczech. Np.mypolacy Tu są tacy eksperci ze głowa boli... Mnie Jugendamt pomógł w znalezieniu przedszkola i częściowo też pokrywa jego koszty. Nie znam nikogo, komu odebrano by dziecko. Owszem, takie się przypadki zdarzają ale dokładnie pytajcie ludzi którzy w Niemczech żyją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość38
Taa taa ściemniajcie i straszcie dalej :) Mojego męża siostra pracuje w Berlinie w Jugendamt, więc powiem krótko: NIKT NIE ZABIERA NORMALNYM RODZICOM DZIECI!!! Dzieci zabierane są tylko z patologi! Patologia, to nie tylko przemoc, alkohol i narkotyki, ale również przemoc psychiczna! Siostra nieraz opowiadała, że najczęściej dzieci odbierane są... Niemkom :) Przykładowo Pani z 6 dzieci, każde z innym ojcem. Mamusia nie pracuje i sprowadza do domu kolejnych "wujków". Albo kolejna Niemka lat 20 i 3 dzieci z dwoma różnymi ciapatymi... Tatusie wsiąkli, alimentów nie płaca, dzieci mają braki w nauce, mówieniu, chodzeniu(!), no ale a mamusia do pracy się nie wybiera, bo przecież całe dnie dziećmi się zajmuje :) Także nie straszcie jak g****o wiecie! Jugendamt to normalna państwowa instytucja, od decyzji zawsze można się odwołać, itp. Tyle. Jakieś pytania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
20:48 gość ,to Powiedz kochanienka czy siostrunia męża słyszała o panu Pomorskim? Stowarzyszenie przeciw dyskryminacji Polaków? Czyli tak,jugendamt jest cod miód?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No niech powie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pytania dotyczące Niemiec piszcie na forum Polaków w Niemczech, jest ich kilka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tiaaaaaaaa jugendamt tylko do rany przytul... owszem walczą z patologią ale na zdrowe ładne i białe dzieci jest tam zapotrzebowanie i Jgendamt to zapotrzebowanie spełnia . Zresztą to nie jest tma teraz naczelny problem a to co stanie sie jak wiosna pół miliona młodych kolorowych rozpełznie po calym kraju...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A no pewnie że mają chrapke na nasze polskie dzieci,Czernichów nie chcą!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×