Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Aisha_R

Znajomi

Polecane posty

Hej, może niektórym wyda się to dość infantylne. Ja i mój mąż mamy po 30 lat, nie mamy znajomych. Nie dlatego, że jesteśmy nudni, upośledzeni (bez obrazy), jesteśmy normalni, nie szukamy pary do sexu, ale normalnych ludzi z którymi możemy się spotkać, fajnie spędzić czas, pojechać na wakacje, zrobić obiad, wyskoczyć w weekend. Cholernie trudno w dzisiejszych czasach kogoś poznać w erze facebooka i nosów utkniętych w smartfonach. Czy tylko my mamy taki problem, czy wy także wieczorami oglądacie przysłowiowego Dr. Housa i idziecie spać o 22/23 (własnie zaraz uciekamy do łóżka), by rano wstać i znów stać się z******tymkorpopracownikiem. Pytam mojego męza czy dobrze to napisałam a jego odpowiedź brzi: "zaraz ktoś Ci napisze, że jesteśmy sobą znudzeni" - zatem odpowiadam na to pytanie NIE, NIE JESTESMY. Ważnym informacją jest fakt, że mamy 5 letnią córkę, która ogranicza nas pod kątem wieczornego wyjścia z domu, ale nie jest tez tak, że nasza pociecha nie może pojechac w weekend do babci, albo jechać z nami w świat... Dajcie znać :) wszystkie komentarze mile widziane ! DOBRANOCKA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pozdrówki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
My mamy identycznie chcociaż jesteśmy starsi od was ale...już nie kierujemy się tymi samymi pytaniami które napisałaś. Mamy dzieciaka który nas nie ogranicza. Gorzej z ludźmi. Trudno jest spotkać kogoś takiego jak my. Nie próbujemy więcej. Mamy siebie, swoje i odrębne hobby, i to nam wystarcza. Nie chodzi o aspołeczność, nas nie interesują smartfony, FB itd. Nie lubimy plotek, obgadywania ani za wszelką cenę dorobienia się czegoś. Szanujemy fakt że się kochamy, żyjemy, jesteśmy zdrowi, podróżujemy, zwiedzamy i...mamy samych siebie. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z tego co piszesz i jak piszesz nie wynika abyś była ciekawą osoba. Może macie szanse poznać jakiegoś mietka i grażynę na picie browara i grilla

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No tak przecież, po jednym wpisie można stwierdzić czy ktoś jest ciekawy bądź nieciekawy. Właśnie obawiam się, że takich ludzi jak Ty "gościu" jest cała masa, którzy nie wiedzą nic a oceniają na podstawie tak naprawdę niczego. Dla jednych będzie nudziarzem osoba spędzająca wakacje w Gruzji, biwakowaniu, paleniu ogniska w lesie, wspinaniu się i łażeniu po górach a dla drugich osoba lubiąca ostre imprezy. A co do grilla i picia piwa- co w tym złego? Wolę to niż nachlać się na imprezie i ocierać o naćpanych małolatów. Każdy prowadzi życie jakie mu się podoba i może właśnie Mietek z Grażyną będą mieli podobne upodobania co my :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
My mamy podobnie, od pół roku mieszkamy w Szkocji... Mamy tu tylko siostrę i jej męża - ciężko w tym wieku nabyć "nową pacczkę"... Zwłasza w obcym kraju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam masę znajomych, najfajniejsze to te z czasów licealnych, ale potem też poznawałam fajnych ludzi, zazwyczaj pośrednio przez innych, przy okazji spotkań u kogoś. Nie rozumiem jak można nie mieć ŻADNYCH znajomych. Gdzie wyście się uchowali do tej pory?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie, no to nie tak :) że żadnych... MAMY. Tylko...nie mają takiego temperamentu jak my, nie możemy rzucić hasła w pt. wieczorem: jedziemy jutro w Tatry i jedziemy. Im się nic nie chce, siedzieli by w domu. Nawet mają córkę w wieku naszej córki co powinno być o wiele prostsze i oni jako małżeństwo mało czerpią satysfakcji z bycia razem. Zazwyczaj on ucieka gdzieś z kumplami a żona siedzi w domu. My jednak jesteśmy inni, uwielbiamy spędzać czas ze sobą. Właśnie znajomi z liceum... Ja przeprowadziłam za mężem 300km od miasta rodzinnego. Studiowałam we Wrocławiu i większość moich znajomych tam jest, ale im się jest dalej to pozostaje kontakt telefoniczny, niestety. Skończyło się na obietnicach, będziemy się odwiedzać. A kiedy pojawiła się Młoda, to Ci bez dzieci chyba stwierdzili, że jak sie ma dzieciaczka to już po Nas. Lubimy aktywnie spędzać czas, rzadko kiedy siedzimy w domu w weekend, to ścianka to góry, to jakiś namiot i las :) i nie nudzimy się w swoim towarzystwie ale w zgraną czwórkę zawsze raźniej !!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesteście para degeneratów szukających naiwnych ofiar w celu wykorzystania ich do swych niecnych,obrzydliwych praktyk seksualnych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A skąd jesteście? Tzn gdzie mieszkacie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×