Gość gość Napisano Luty 20, 2016 tak mi powiedzial dwadziescia lat temu i co? i nic. stchurzylam, bo jego rodzina byla bogatsza i inteligentniejsza od mojej. czulam sie jak szara myszka, ktora zreszta bylam. napisalam list, gorzkie slowa, aby go zniechecic, nie odpisal. chyba mu nie zalezalo albo za bardzo go urazilam. czemu uczucia sa takie skomplikowane. szybko potem wyszlam za maz, urodzilam dziecko, potem drugie, ale czesto o nim mysle. jakby to bylo?... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach