Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Teściowa.

Polecane posty

Gość gość

Dzisiaj moja teściowa prawie "zmieniła pampersa" mojemu mężowi. A może to Ci dać jeść , a może tamto. A ości Ci z rybki wyjąć, chlebek podać, a zupkę podgrzać, łyżkę Ci już podaje- siedź gnij przed TV. Facet 30 lat a mama skacze koło niego. Ja spytałam czy chce obiad, on że nie- ale od mamusi zjadł (ten sam obiad) . Wina jest jego, do teściowej nic nie mam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Im dłużej jesteśmy po ślubem tym bardziej taki jest. Dla przykładu jego brat gdy teściowa tak zaczyna "głaskać" odpowiada stanowczo -siadaj, mam żonę albo sobie sam wezmę. Zwróciłam później mu uwagę, stwierdził, ze zazdrosna jestem o teściową. Ja mu potrzeba jestem jako inkubator, niania do dziecka i nałożnica- tego teściowa mu nie da. Teściowa jest spoko, nie chce się z nią kłócić, on powinien się zachowywać jak mąż i ojciec a nie jak syneczek mamusi. A może przesadzam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z tego co opisałaś to nie przesadzasz bo stary koń za przeproszeniem ma dwie ręce i nogi aby sam sobie wziąć wszystko a gania starszą kobietę... A rozmawiałaś z nim o tym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mam praktycznie to samo tylko z mala różnica ze tesciowa jest kilkaset km od nas natomiast ja przez męża od paru miesięcy jestem traktowana jak wynieś podaj itd.nie mamy dzieci.wczoraj nie wytrzymałam i wybuchlam to z ust meza usłyszałam ze jak się nie podoba to ba sile nikt mnie nie trzyma.i co ja mam zrobić.autorko przepraszam ze się wcielam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś miałam podobna sytuacje do Twojej gdy byłam w ciąży( dodatkowo, mąż nie stanął w moje obronie), spakowałam się i wymusiłam (powiedziałam, że nie będę jeść nic) na mężu odwiezienie mnie do domu moich rodziców. Po dotarciu na miejsce, wysiadłam on odjechał. Wrócił po 10 minutach z płaczem i ja uległam (krzywd nie naprawił, wszystko ucichło samo z siebie). Jeśli Ci się uda namówić partnera to idźcie do poradni, psychologa, jeśli on nie chce a Ty masz możliwość idź sama. Ja bym poszła gdy bym mogła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autorka rozmawiałam, z mężem stwierdził, że jestem zazdrosna o teściową. Bo jestem.Z drugiej strony to ja jestem jego żona a nie ona. Kurcze teściową wozi wszędzie a mnie z porodówki rodzice moi musieli odebrać,zrobili to z chęcią ale to jego obowiązek był.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko ja Cie w 100% rozumiem i bardzo Ci zazdroszczę ze masz rodziców na których możesz liczyć.jak już pisalam moja teściowa jest kilkaset km id nas.tak jak i moja rodzina.(do poprzedniczki)w moim przypadku jest tak Ze mieszkam za granicą wczoraj maz powiedzial mi ze nikt mnie na sile nie trzyma.sytuacja wygląda tak ze na znajomych tu tak naprawdę nie ma co liczyć.i teraz nawet gdybym chciala wyjść z domu ja doskonale wiem ze on nie wróci.dla niego sa ważniejsze gry telefon tablet i filmy.tak to wygląda na codzien wraca z pracy podaje mu jeść zje kladzie się i albo gry albo filmy ze sluchawkami e uszach.jesli mam ochotę na seks musze zapytać go w ptost czy on ma ochotę.jesli nie oczywiście z jego strony dalej jest oglądanie lub gry a ja albo ide spac albo poprostu sprzątać bo nic innego do roboty nie mam.i teraz co ja mam zrobić w obcym kraju bez pomocy i z takim mężem który ewidentnie ma mnie gdzieś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przestań robić dla niego cokolwiek, zrób coś dla siebie. Nie gotuj dla niego, nie sprzątaj. Kup wibrator i używa go gdy mąż siedzi i gra(ni e koniecznie przy nim). Może się obudzi i zacznie starać. Gdzieś czytałam,że im więcej dajemy tym mniej dostajemy. Odpuść na jakiś czas. Wiem ,że jest ciężko ale zagryź zęby i zobaczysz czy coś się zmieni mnie jest strach,żę jeśi nie będzie regularnego sexu on odejdzie, zdradzi. Ogólnie jest strach,że odejdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz racj***ardzo Ci dziękuję nie wiem dlaczego ale Twoja wypowiedz bardzo mnie podbudowala bardzo Ci dziękuję.pozdrawiam i napewno zrobię jak piszesz dzięki jeszcze raz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×