Gość jestemSobaATy Napisano Maj 2, 2016 Mam straszny problem. Spotykam się z mężczyzną od pół roku. Jest to trudna relacja spowodowana wiecznym brakiem czasu z jego strony (praca). Kocham go, ale nie mogę na niego liczyć. W weekendy nie lubi wychodzić na imprezy. Potrafi się zaszyć i nie odzywać 3 dni. Mówi, że mnie kocha, ale ja się czuje nieszczęśliwa. Twierdzi, że ma taki charakter i spotkania raz na tydzień mu wystarczą. Jemu tak - ale mnie nie. Jakiś czas temu się rozstaliśmy na 2 ygodnie i na początku odczuwałam wielki ból, ale po tygodniu przyszła ulga. Teraz kiedy z nim jestem nie ma dnia żebym nie płakała i nie denerwowała się. Nie wiem co robić, jestem już tym zmęczona. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach