Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Mam problem odnośnie psa.

Polecane posty

Gość gość

Witam wiem że wszyscy mnie tu zlinczuja napewno ale mam problem. Pol roku temu wzięliśmy z facetem psa ze schroniska małego sczeniaczka. Kocham ją oczywiście ale rozstałam się z facetem mam również małe dziecko i finansowo nie dam rady utrzymać siebie dziecka i psa. Niestety sunia jest chora (załatwia się tylko w domu) naszczescie na podklady dla dzieci ale one również w masowej ilości są bardzo drogie plus specjalistyczna karma.. nie wiem co zrobić nie chce jej oddać do schroniska chciałam oddać ja znajomej która ma dom jednorodzinny ale nie jestem pewna czy mogę skoro to ja mam podpisana umowę adopcyjna ze schroniskiem :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najprościej chyba zadzwonić do schroniska i o wszystkim im szczerze opowiedzieć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A na co ta suczka jest chora, że ma pół roku i jeszcze załatwia się w domu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chciałam ale boję się że wtedy poprostu wezmą ja ode mnie do schroniska a tego nie chce. Serce by mi pękło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ma problem z trzustka po każdym jedzeniu odrazu się załatwia nie zdarze jej nawet wziąć na ręce żeby z nią wyjść na dwór. :( dostaje leki oraz leki na uspokojenie bo przez to ze odrazu się załatwia jest ciągle głodna i rzuca się poprostu na wszystko ostatnio nawet zjadła wszystkie przyprawy w domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Jeśli im powiesz, że znalazłaś dla niej dobry dom i weźmie ją koleżanka to ci nie pęknie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na pewno jest zapisane w umowie adopcyjnej, że nie możesz jej oddać w trzecie ręce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja tez uwazam ze powinnas zadzwonic do schorniska, albe zejdz sie znow z facetem nie ma innej opcji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nikt cię nie zlinczuje, najpierw ty i dziecko, potem pies. Jeśli nie dajesz rady to trudno, w życiu bywa różnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
''Ma problem z trzustka po każdym jedzeniu od razu się załatwia, nie zdążę jej nawet wziąć na ręce żeby z nią wyjść na dwór.'' (moja wersja) Biorę pokarm, smycz, ubranie, psa i idę do pobliskiego parku/ lasu i karmię zasrańca (pod warunkiem, że jest w stanie jeść raz dziennie jak normalne psy.)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W umowie adopcjnej nie ma nic na ten temat. A co do wzięcia karmy na dwór również tak robiłam niestety psy w schronisku są uczone robienia na podkład żeby było mniej sprzątania wiec naprawdę ciężko ją oduczyć trudno będę musiała tam zadzwonić. Z nadzieją ze nie wezmą jej do schroniska.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli im powiesz, że masz już na oku kogoś, kto jest w lepszej sytuacji i może się nią zaopiekować, to może jej nie wezmą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No mam nadzieje trudno dzwonie. Dziekuje za pomoc :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najlepiej wrzuć skan tej umowy adopcyjnej. Jeśli nie ma zapisu, że nie możesz jej oddać w trzecie ręce, to w czym problem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No w sumie też racja.. ale z drugiej strony jak skończy rok musze iść do nich na sterylizacje.. nie wiem sama poprostu zadzwonię do nich i powiem że zmienia właściciela. W zasadzie pies należy do mnie a nie do schroniska.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po prostu zadzwoń i pogadaj z nimi powiadamiając, że zajmie się nią koleżanka. Skoro w umowie nie ma takiego zastrzeżenia (i jesteś tego 100% pewna) to odebrać ci psa nie mogą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćOla
Byłam w schronisku bo też ma stamtąd psa. Patrząc na to co tam sie dzieje nie wydaje mi się, żeby chcieli Ci psa odebrać. To nie jest opieka społeczna, oni chętnie by sie wszytskich pozbyli a nie jeszcze zabierali. Poza tym co się tej umowy tak boisz, przychodza co miesiąc i kontrole przeprowadzają w jakich warunkach pies żyje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie boje ale dzwonią co jakiś czas i pytają o psa..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Odwiedzają na miejscu i sprawdzają warunki w domu, czy tylko dzwonią i pytają o psa? Sama widzisz, że (sądząc z tego co piszesz) tobie bardziej na tej chorej suczce zależy niż im - mają przepis do odfajkowania, że co jakiś czas muszą zadzwonić i to pewnie wszystko, reszta im wisi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po rozmowie ze schroniskiem napisz jak poszło, powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Psy mają duże zdolności adaptacyjne, jeśli osoba, którą znasz weźmie szczeniaka i zaopiekuje się nim odpowiednio to zrób to jak najszybciej, czym starszy pies tym trudniej będzie. Schronisko pretensji mieć nie powinno. Moja znajoma wzięła psa i 2 koty ze schroniska i niestety z powodu upierdliwych sąsiadów musiała pozbyć się psa. Pies na tym dobrze wyszedł, mieszka w domu z ogrodem już ponad rok i nikt niczego nie sprawdzał, miała tego psa może pół roku, pies w typie beagle, hałaśliwy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja pytałam znajomej co na to schronisko, że pies zmienił miejsce zamieszkania. Sama ich poinformowała po fakcie, przyjęli do wiadomości i tyle ☺

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No poprostu jej dam tego psa pozatym często do nas przychodziła wiec sunia ja zna. Myślę że tak bd lepiej niż ze mną w bloku z ograniczoną możliwością wychodzenia z nią jak jestem sama z dzieckiem :) dam znać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ma ta mała szczęście, że trafiła w twoje ręce, skoro mimo trudnej sytuacji osobistej starasz się, żeby poszła w warunki podobne do twoich. Widać, że kochasz psy, gdyby tak nie było w ogóle nie zawracałabyś sobie tym głowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zadzwoniłam do schroniska i zgodzili się tylko osoba która przejmuje sunie musi podpisać umowę ze schroniskiem. Ciężko się z nią rozstać ale będzie jej lepiej dziękuję za rady :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie ma za co, najważniejsze że wszystko się dobrze skończyło :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×