Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość bn

Niestety, TYLKO wygląd się liczy

Polecane posty

Gość bn

ewentualnie też pieniądze, ale pieniędzy zwykle nie widać tak na pierwszy pierwszy rzut oka. kto nie ma wyglądu ani wielkich pieniędzy, nie ma NIC i jest NIC nie wart. Wnętrze, dusza, osobowość, inteligencja czy jeszcze cokolwiek nie mają żadnego znaczenia. Nie masz wyglądu to jest więcej niż pewne że do końca życia będziesz sam i nawet bóg i szatan razem wzięci nie będą w stanie ci pomóc. Chcecie przykład? Pisałem z dziewczyną z czatu, rozmowa bardzo dobrze nam się układała, wymieniliśmy dużo uprzejmości i co ważniejsze, sporo przemyśleń odnośnie życia, ogólnie poglądy na wiele różnych kwestii a nie tylko błahe: hej, co u ciebie, jak ci mija dzień itd. Ku mojemu zaskoczeniu, ona wprost napisała mi że jestem mądry, dojrzały, można ze mną inteligentnie i ciekawie porozmawiać. Wiem że była wtedy szczera, ja zresztą wyrobiłem sobie o niej podobną, jak najlepszą opinię. Pisaliśmy do siebie codziennie i nie było mowy żebym ja jej nie odpisał albo ona mnie. Nagle któregoś dnia coś mi strzeliło do głowy (piszę „strzeliło” ale ani trochę nie żałuję że tak się stało) i poprosiłem ją o jej zdjęcie. Byłem zwyczajnie ciekawy jak ona wygląda i wiedziałem, że niezależnie od jej wyglądu nie zmienię mojego dobrego zdania o niej. Znajomość była już na tak dobrym poziomie, że wiedziałem, że nic nie „popsuję” w ten sposób. Zgodziła się, oczywiście pod warunkiem że ja także wyślę jej swoją fotkę. Więc ok, zgoda. Wysłała mi swoje zdjęcie, zaraz następnego dnia ja podziękowałem jej za fotkę i wysłałem swoją, zgodnie z obietnicą. Coś tam odpisała, bla bla, że teraz ma sesję, że jest zestresowana itd., odpowiedziałem że rozumiem, że jasne, że będę czekać na wiadomość od niej, że zawsze może podzielić się ze mną swoimi przeżyciami itd. Już wiecie co dalej. Już nie napisała. Oczywiście, ja mogę do niej napisać, nie jestem znowu taki obrażalski, ale jaki to ma sens? Nawet jeśli ona wtedy coś łaskawie odpisze, jaki jest sens ciągnąć dalej na siłę taką znajomość? Choć brakuje mi jeszcze trochę do 30., jestem zastępcą kierownika w dobrze prosperującej firmie, bez żadnych układów czy znajomości, mam przyzwoitą pensję i stabilne zatrudnienie. Jestem zadowolony ze swojej pracy i w pracy są zadowoleni ze mnie. Uważam się ogólnie za wartościowego człowieka; dlaczego mam być skazany na ostracyzm emocjonalny tylko ze względu na swój wygląd? Nigdy nie uważałem się za przystojnego i pewnie taki nie jestem ale nie jestem też jakoś specjalnie brzydki; mam zwyczajny, normalny, może nawet trochę pospolity wygląd. Nie da się ukryć; nie wyglądam jak piłkarz, aktor, wokalista z teledysku albo przysłowiowy facet z okładki, ale czy to naprawdę jest powód żeby w tej przeklętej Polsce niczemu winni ludzie (zakładam że jest sporo takich jak ja) mieli mieć przez polki zgotowane emocjonalne piekło do końca życia na które NIC NIE MOŻNA PORADZIĆ?! Powiem wam naprawdę szczerze że z żadną dziewczyną tak dobrze mi się nie „rozmawiało” jak właśnie z nią. Jeśli taka dziewczyna jest zdolna do "pływania" w takiej płyciźnie moralnej i emocjonalnej, to jestem jeszcze mądrzejszy o jedno: świat w takim kształcie i z takimi ludźmi NIE POWINIEN ISTNIEĆ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
twoj problem jest jeden nie rozumiesz, ze lixzy sie POCIAG SEKSUALNY tak, on jest zalezny miedzy innymi od wygladu ale np. nie kazda dziewczyna poczuje pociag do kazdego przystojnego faceta, uwierz musza zadzialac feromony, wiec efekt jest taki, ze nie wszystkie pary to sami piekni ludzie, tylko przecietni, a nieraz nieladny chlopak est z ladna dziewczyna albo odwrotnie bliskosc emocjonalna jest piekna, ale czasem nie przeradza sie w nic wiecej i to nie jest wina zadnej strony

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to ze sie komus nie spodobamy to nie jest plycizna moralna ja jestem ladna dziewczyna ale nie wymagam od kolegi ktory mi sie podoba zeby sie we mnie zakochal NIE MUSI i ma prawo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A może to ONA SIE BOI ze ona ci sie nie spodobala? myślisz schematami. Wydaje ci sie ze twoje lęki sie potwierdziły, ale tak naprawde NIE WIESZ TEGO

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorze nieprzesadzaj.nie wszystkim się s podobasz. Ja też mailowalam z jednym facetem,codzienne rozmowy,pisal po parę razy na dzień i po pierwszym spotkaniu już się nie odezwał widać mu się nie spodobałam.ot życie. Ty też jakby ci się kobieta nie spodobała to też nie chciałbyś tego ciągnąć. Wiec głowa do góry i nie płacz na kafe. Brzydki facet to nic.gorszy jest zakompleksiony, od takiego każda zwieje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pierwsza opcja - jestem atrakcyjny, przystojny, sexy i w ogóle - dziewczyna czuje do mnie mega pociąg - ale nie mam pieniędzy auta i mieszkania, mieszkam z rodzicami w starym przedwojennym ciasnym jednopokojowym mieszkaniu, bez łazienki, centralnego itp., pracuję za 1500 zł, jeżdzę tylko autobusem lub rowerem. Druga opcja - jestem nieatrakcyjny i dziewczyna nie czuje do mnie pociągu, ale jezdzę najnowszym modelem Mercedesa, mam luksusową willę z basenem, mam wysoki status społeczny (np jestem prezesem banku), miliony na koncie i mam zabezpieczenie finansowe do końca życia. Co wolicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
23:23 Pierwsze bo ja tak miałem i miałem super kobiete

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To czemu już jej nie masz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja wole takiego co chce być ze mną w zdrowiu i chorobie, wiernego,pracowitego,o dobrym sercu,dającego wsparcie psychiczne i pewnego siebie. Ja oferuje to samo.A resztę ułożymy sobie sami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorze 1. Dlaczego bierzesz się za jakieś młode dziewczyny, które pewnie nie szukają niczego poważnego jeszcze. Zarówno dla młodych dziewczyn jak i chłopców wygląd jest ważny. To taki wiek. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach. 2. To, ze Ciebie ta konkretna dziewczyna odrzuciła, nie oznacza że wszystkie Cię odrzucą i uznają za mało atrakcyjnego, nie dla wszystkich osób wygląd jest na pierwszym miejscu. Nie dramatyzuj. 3. Jak wyglądała ta dziewczyna i ile miała lat? 4. Nie czaruj, że dla Ciebie wygląd nie jest ważny. Dla każdego jest do pewnego stopnia. Jakby była brzydka, to byś się cieszył, że nie pisze ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bn
ładna dziewczyna z 23:13 pisałem pod wpływem emocji i może niezbyt jasno się wyraziłem. Nie obwiniam jej że się jej nie spodobałem, jasne, nie wymagam od żadnej dziewczyny że muszę się jej spodobać, ale jak to wygląda że z właściwie nieznajomą dziewczyną pisałem prawie jak z wieloletnią przyjaciółką, a później nagle to wszystko szlag trafia tylko dlatego że ona zobaczyła jak wyglądam. Czyli co? Wszystko wcześniej nieważne tylko dlatego że nie jestem tak przystojny jak ona by sobie życzyła? gość z 23:15 nie, nie, na pewno mam rację. Długo z nią pisałem i wiem że ona nie jest z tych co się obawiają że komuś się nie spodobała i dlatego się wycofuje. Ale dziękuję za wszystkie słowa wsparcia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dlatego Ci pisałam że też miałam coś takiego.pisaliśmy i pisaliśmy, podobne spojrzenie na życie, porozumienie,filmy,hobby,apoczytaj spotkaniu w życiu się już nie odezwał. Czyli i tak może być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
3. Jak wyglądała ta dziewczyna i ile miała lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bzduuuurrrrraaaaa totalna. Z moja byla bylem i kochalem i chyba nadal kocham nie dlatego ze mi sie podobala z wygladu bo szczerze mowiac nie byla w moim typie..... nie wyglad o tym zdecydowal ale jej charakter i to jak sie czulem przy niej, nawet nie wiem jak to opisac....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A skonczylo sie to tylko i wylacznie przez moja glupote i bede za to placil do konca moich dni.... :( niestety juz nie ma odwrotu, ona ma meza i dzieci, mam nadzieje ze jest szczesliwa. Bylismy naszymi pierwszymi milosciami... nie wiem jak mogla to zrobic bo ja ja nadal kocham i chyba zawsze bede. Myslicie ze mozna tak zapomniec o pierwszej milosci i byc z kims innym? W tym przypadku wiem ze to moja wina, w skrocie ona myslala ze jej nie kocham i dlatego mnie zostawila... ale nie wiem jak mogla tak z dnia na dzien... a moze nadal mnie kocha jak kiedys ale dlaczego w takim razie moze byc z kims innym i wyszla za niego....... :( jestem pijany i leb mi peka od znowu myslenia o niej...........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bn
gość 23:32 1. Ona właśnie jest dojrzała jak na swój wiek i raczej nie szuka kogoś dla rozrywki, chociaż nie mogę wiedzieć na pewno. 2. Szczerze dziękuję za słowa wsparcia, ale to jest takie pocieszanie na siłę. Widziałem dziesiątki podobnych wpisów na różnych forach. Każdemu łatwo to napisać, ale to nic nie pomaga. 3. Ma 23 lata czyli nie jest taka bardzo bardzo młoda i jak wspomniałem, wydaje się dojrzała jak na swój wiek. Co do wyglądu, piszę to bez cienia złośliwości pod jej kątem, ale nie jest z niej żadna piękność. Ona jest taka, ja bym to określił - niebrzydka, przeciętnie ładna. Przejadę się do miasta to widzę z 15 ładniejszych od niej. 4. Zgoda, każdy trochę zwraca uwagę na wygląd, ale ja na pewno bym umiał docenić że nawet jakaś brzydka dziewczyna jest mną szczerze zainteresowana. Nie mówię że bym to odwzajemnił ale na pewno bym docenił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorze Może ona rzeczywiście jest teraz zajęta? Może umówcie się i wtedy się do Ciebie przekona, bo zjęcie nie odzwierciedla całej osoby. Dlaczego założyłeś od razu, że się nie podobasz? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja nie rozumiem dlaczego fakt ze nikt mnie nie chce albo bede sam ma swiadczyc o tym ze jestem nikim. nie pojmuje takiego rozumowania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Nie wierz w to, lepiej być samemu niż być samotnym w związku :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bn
gość 23:52 Nie jest zajęta, sama mi napisała. Zaproponowałem spotkanie, jeszcze przed tą "wymianą" zdjęć, ale to tak w perspektywie czasu, bo dzieli nas pół Polski i trzeba by się jakoś specjalnie zorganizować. Dlaczego sądzę że jej się nie podobam? A co mam myśleć? Chyba wystarczająco się wypłakałem w pierwszym wpisie ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie spelniles jej wymagan wygladowych. co zrobisz? nic nie zrobisz, świat jest pusty, ja jako kobieta tez wiele razy doswiadczylam odrzucenia. po prostu z jakis powodow swiat jest tak chjowo skonstruowany. zamiast przejmowac sie tym lepiej pomysl jak ropiertolic to wszystko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak własnie mówią nieudacznikom na szkoleniach z umiejętności zapoznania kobiety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorze Ale dlaczego patrzysz na siebie przez pryzmat tej jednej sytuacji? Wydajesz się być inteligentnym, wrażliwym mężczyzną więc głowa do góry :) Jednej dziewczynie się nie spodobałeś i już Toje zdanie o sobie legło w gruzach. Nie jesteś skazany na samotność. Znajdziesz jeszcze kogoś komu się spodobasz. Nawet najprzystojniejsi mężczyźni i najpiękniejsze kobiety świata mają swoich hejterów, którzy uważają że są brzydcy. Każdy ma inne upodobania estetyczne :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
23:30 Dlatego ze mialem wypadek i juz nie byłem taki cacy z wyglądu :D (serio przysięgam) a wydawala mi się bardzo mądra, wrażliwą, czulą i kochaną niestety była pusta jak dziurawe wiadro :D prawie identyczne zdarzenie jak u autora tylko u nas to byla zaawansowana znajomość z UCZUCIAMI wystarczyl uszczerbek na wygladzie by stracila zainteresowanie i co więcej byla przy tym wredna i bezduszna. Teraz jest z moim wygladem dobrze pewnie bym jej się spodobal ale NIE CHCE JEJ ZNAĆ, zerwalem kontakt i nie zamierzam odnawiac, zbyt długo dochodzilem do siebie, mialem nawet zamiar się zabić. Mam uraz do kobiet jak cholera - nienawidzę ich wręcz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bo dzisiejsze kobiety w szczególnośc***atrzą na wygląd i oczekują wręcz idealnego modela z wyglądu. Sam się przejechałem bo myślałem, że nie patrzą ale mnie każda uświadomiła "żeby być w związku musisz wyglądać jak model"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Problem to nie jest to, gdy kobieta odrzuca za wygląd(bo nikt nie ma prawa zmuszać nikogo do bycia z kimś kto mu się nie podoba). Problem jest taki, że kobiety za wygląd dopisują cechy pozytywne, których nie ma, zasługi których nie ma i nie oceniają obiektywnie osobowości. Osobowość i wygląd to dwie różne rzeczy, a kobiety i wygląd i osobowość oceniają po wyglądzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
one patrzą tylko na wygląd i chcą najprzystojniejszy mężczyzn z idealna sylwetka. Zrobiłem ankietę i każda chciała idealnego z wyglądu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A po co pisać i pisać zamiast zacząć od fot? Masz nauczkę na przyszłość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nagle któregoś dnia coś mi strzeliło do głowy (piszę „strzeliło” ale ani trochę nie żałuję że tak się stało) i poprosiłem ją o jej zdjęcie. x Ale to ty poprosiłeś ją pierwszy o zdjęcie, a nie na odwrót. Ot, hipokryzja w męskim wydaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Coś wam powiem a propos WYGLĄDU oraz jego braku. Mój kumpel taki od przedszkola, który zawsze mi się podobał z wyglądu właśnie, ożenił się z dziewczyną "bez wyglądu" w myśl zasady, że takiej to mu nikt nie poderwie i będzie miał spokój. W ten sposób odpadł nam z paczki jeden z największych przystojniaków do podrywania ;) Młoda żona szybko się wyrobiła i z szarej myszki przeistoczyła no może nie w prawdziwą piękność, ale na pewno o 200% przebiła swój poprzedni wygląd i teraz jest niezła laska, która ma spore wymagania i ten mój kumpel już ich nie spełnia. Hahaha a teraz najlepsze, nagle zaczął uderzać do mnie chociaż nigdy nie mieściłam w jego kryteriach w sensie kandydatki na partnerkę. Tylko że ja już nie mam ochoty na cokolwiek chociaż oni są już po rozwodzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×