Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Mania

Pięćdziesięciolatki odchudzamy się nadal część 3

Polecane posty

Aha ! To dzisiaj Anoolka nie zaśpi, bo puchy na topiku :P Kuleżanko, jakbym miała, to bym dała :O A tak (__!__) . A ja i tak na WSZYSTKO narzekam :P Opty, pamiętaj, że będziesz w mniejszości :D Jeszcze najdłużej będziesz przy barku kotwiczyć :D A na Anin-Wawer nie mam zamiaru grosza dać. Niech se właścicielka remontuje. Liczyliśmy z MDM i wyszło nam, że chyba ostatni raz pod koniec kwietnia tam była. MDM jeździ, bo ma sentyment, w końcu to jego dom rodzinny. No i zawsze coś tam w garażu pogrzebie. Mnie już ta jazda wkurza, ale co mam robić, jeżdżę, bo ta mendozja zawsze mi marudzi, sam jeździć nie chce, mnie ciągnie 😠. Na upały to chyba fiordy najlepsze :D Mania, a co u Ziuty ? Nakop Jej przy okazji do rzyci 😡 , przepadła, jak kasa w chińskim banku 😠 I co to za konszachty ? My to NIEGODNE ? 😭 W kuchni stary klimatyzator ustawiłam, trochę jeszcze rzęzi :O http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/oa/ni/2sfn/yEV8lDcV96FP4DLbDB.jpg Znowu posty znikają ? Musiałam kawkę edytować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Yoanka oj zdałoby sie nakopac Ziutce i szkoda ze nie mam tej mozliwosci bo moze by to cos jej pomogło :(:(Dołek wykopuje coraz głębszy a ja nie wiem jak jej pomoc :( Anoola no Ty masz szlachetna krew to Ciebie komary lubią a mnie olewają :P No kanapy zamowione bo jak sie trafia akurat w to co sie szuka to co sie zastanawiac a ja na dodatek z tych co sklepow nie lubię wiec co miałam łazic aby łazic i sie pocic :( Hihi fajnie powiedziałas powacha korek i trzy dni tanczy :D Hihi nastepna na cepeliny chce sie załapac :D Opty no trzeba myslec bo cholibcia jezcze raz bym chciała sie przejsc po Zarzeczu . No Okupantowi zawracam głowe bo te pokrywke z puzderka trzeba zcisnac i zalepic i on to zrobi :D hihi ogladał wczoraj na działce te składane krzesło no i tez bedzie je rychtował bo według niego trzeba poreperowac a ja bym pomazała i byłby spokoj :D U nas dzis zupełne piekło na ziemi ale pod wieczor troche sie rozpadało i pada do teraz no to szybko wracalismy bo juz burzy nie miałąm ochoty przezywac na działce ale burza poszła bokiem ,No to teraz siedze przy warsztaciku i zabrałam sie za malowanki :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też mi się podoba to określenie o tańczeniu bez muzyki. Muszę zapamiętać. Pluszak zrobiony na markiza, ale na weta się nie doczekałam. Niby gabinet otwarty, jakaś panienka siedzi i informuje, że pan doktor "zaraz" będzie. Po godzinie tego "zaraz" wróciłam do domu. Trudno, trzeba będzie jechać jeszcze raz. W mieście upał wściekły, to nie to, co na mojej przewiewnej wsi. Ale popracowałam dopiero po powrocie, a właściwie to tylko podlewałam co wrażliwsze roślinki, bo u mnie niestety nie spadła ani kropelka. Wszędzie dookoła jakieś burze przechodzą i deszcz pada, a u mnie nic. Yoanka - a myślisz, że gdybyście wyremontowali i zamieszkali, to właścicielka miałaby coś przeciw ? Wcale się nie dziwię, że młodej dziewczyny do starej chałupy nie ciągnie, tym bardziej że do zamieszkania się specjalnie nie nadaje. Na Waszym miejscu pomieszkała bym tam chociaż przez lato. Ale zdaje się, że Ty kiedyś pisałaś, że stamtąd dojazd jest do Waszych miejsc pracy byle jaki, dlatego nie bierzecie tego lokum pod uwagę. No Józi możemy pogrozić tylko wirtualnie, a przydałoby się za kołnierz złapać i postawić do pionu. Maniu - to przymierzaj się za rok - bo w tym to raczej się nie da. Oj same problemy z tymi moimi "wyrobami" masz ! Aż i głupio... Piękna kawa z kwiatuszkami stoi, to topikowe kubasy zostawię na potem. Dobrej nocy Kruszynki !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Opty zadnych problemow nie mam to jeno przyjemnosc :D zobaczysz jakie fajne ozdobki bedą :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kurcze, juz mam serdecznie dosc tych dojazdow… wczoraj mowilam sobie ze przez to ze pozniej z domu wyjechalam ale dzis? Dzis wyjechalam o normalnej porze a o nie normalnej dotarlam do roboty 😡 Mam na poczcie cos do odebrania. Wczoraj wyjechalam na tyle wczesnie ze przed 17-ta powinnam dotrzec na poczte i co? O 17 bylam bardzo daleko od poczty…. Qrva, pol zycia marnowac za kierownica??? No ale nowy samochod sie chce? Ano chce! Czyli wiewiora zamknij dziub i jezdzij 😭 Yoana 🌻 no nie zaspalam ale tez i nie poczytam :P Leniwce! No to musisz troche wiecej dyzurow pociagnac i mniej wycieczek :P To znaczy – nie wybieraj sie do Skandynawi :P Albo sie wybierz na lato kazdego roku :D Myslisz ze my szybciej wytrzezwiejemy niz Opty? :D Kawa sliczna, konwalijki tyz lubie :P Mania 🌻 no skoro my nie wiemy co Ziutce dolega to jak mozemy pomoc? A jak nie napisze do nas to nawet nie bede se nogi rozbu…. rozbujac? rozbujowac ? No bujac :P Masz racje, strasznie szlachetna krew mam! Nawet tlusta byla ale ostatnio zbili mi cholesterol to juz gorszej jakosc :O:O No to fajnie ze kanapy juz zaraz beda. Teraz chlopom pomaluj pokoj i na kilka lat masz ich z glowy! Pewnie ze chce sie na cepeliny zalapac ale jakos Goda sie nie deklaruje :O Opty 🌻 podoba Ci sie o tanczeniu? Przyjedziesz, taniec w krew Ci wejdzie, na dlugo zapamietasz :D:D A futrzak do okresowej kontroli czy cos nie tak? He he, jak ja mialam czarnego pudla to mu zawsze po strzyzeniu dawali wstazeczki do uszu i jak przywiozlam do domu to spacerowal wzdluz szafy z lustrzanymi drzwiami ogladajac swoje odbicie :D:D Bambo byl super :D ale to jeszcze w lepiance…

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Anoolko dziekuje za kawe:) wczoraj niespodziewanie mialam wyjazd w pracy, wiec nie poczytalam, dzis ciag dalszy wiec tylko na chwilke wpadlam , poczytac , napisac juz nie zdaze Boncia grzyby slone, to normalnie chwilka obgotowane, odcedzone, skladam do grnka nieobowiazkowo musi byc gliniany, kazdy raz przezypujac slola, potem pod gniot i do piwnicy a kurki mama kiedys kisila, dawala do 3 litrowego sloika , iles tam soli, przyprawy, stal kilka dni w cieplym miejscu, rosol robil sie metny, potem prawie przejrzysty i wtedy to wynosilo sie do piwnicy, bylo super dobre, mysle ze podobnie jak z kiszonymi ogorkami to dziala:) wczoraj znow wies, nieudana proba suszenia siana(deszcz), kosz ogorkow i do 1 w nocy p********ie sie w kuchni, czarne i czerwone porzeczki zostawilam na krzaku, nie mam ani checi, ani sil jeszcze i na to, niech sobie ptaki sie pociesza:) znikam , wszystkim milego dnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Anoolko, jak nie deklaruje sie, tylko przyjezdzaj, bedziesz miala chociaz i kazdy dzien cepeliny, i krew bardzo szybko zrobi sie znow jeszcze bardziej szlachetna (tlusta...hihi) jedna z przyczyn dlaczego ich ostatnio nie robie, to wlasnie ta...bo oni musza byc suto polewane skwareczkami i smietana, inaczej tak dobrze nie smakuja:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć Dziewczyny :D Do roboty na piętnastą, wracam jutro po południu :O Do urzędu muszę pojechać, drobiazg, ale (__!__) trzeba ruszyć. I jeszcze coś tam ogarnąć. Ale cóż, takie życie, obym tylko na to miała narzekać :) Mania, a Ziuta to chce pomocy, czy tylko się wypłakać ? U nas od kilku dni zbiera się na burzę, ale ani kropli deszczu, tylko parno i gorąco. A burze to codziennie zapowiadają 😠 Opty, z tym mieszkaniem w Aninie-Wawrze to do kitu. NIE MOJE. Pamiętasz, ile nerwów przez procesy straciłam ? Nie chcę powtórki. No i niby z D jest wszystko w porządku, ale . . . To my się angażowaliśmy w sprzątanie i usuwanie stert śmieci po teściowej, D nigdy nie miała czasu. I cały czas powtarzała, że mamy tak zrobić, żebyśmy tam mieszkali (latem) i żeby nam było wygodnie. Ale jak ustawiliśmy meble, to okazało się, że jej się nie podoba i przestawiła. Razem z koleżanką wniosła do pokoju elementy starego łóżka, łoże małżeńskie, drewniane, przedwojenne ze sprężynami. I że trzeba je odnowić . Tzn. MY mamy je odnowić i kupić materace. Łóżko na ludzi przedwojennych, 170 cm w kapeluszu, żadne z nas na długość nie wejdzie. Łóżko (rozebrane) stało pod wiatą, od lat sześćdziesiątych. Wiadomo, pleśń, korniki, sprężyny pordzewiałe, materac trzeba by na wymiar. Powiedziałam, że nie jesteśmy zainteresowani i te elementy stoją od roku w pokoju, podparte pod ścianą. Cały czas powtarza, że okna trzeba umyć i firany wyprać. Odpowiadam - tak, trzeba :) Ostatni raz okna myłam (SAMA) w 2010 roku, pamiętam, bo zaraz po ślubie. Kupiłam wtedy firany do kuchni (stare prania by nie przetrwały ) i zmusiłam teściową do wygrzebania firan do pokoju. Okien raptem trzy, ale jeszcze przeszklenie do wyjścia na werandę i weranda z dużą ilością okien, więc roboty sporo. D nie ma czasu, bo PRACUJE. Kolejna sprawa : D koniecznie chciała kupić na spółkę pralkę - po cholerę - nie wiem, i tak tam nie jeździ. Niby żaden problem, już wybieraliśmy model, ale zbliżał się czas naszego wyjazdu na Kretę. I problem ze zwierzakami. Kot do hotelu, a żółwik ? Moje dwie koleżanki akurat w tym czasie też wyjeżdżały, jedna do sanatorium, druga na planowy zabieg. D żółwia nie mogła przygarnąć, bo : 1) pracuje 2) może wyjedzie na jeden dzień 3) może wyjedzie na dwa dni 4) może wyjedzie na trzy dni. No to żółw też do hotelu, dla gadów. I teraz wyliczenia : kot doba 30 złotych, żółw doba 20 złotych. Byliśmy dwa tygodnie. Starczyłoby na dobrą pralkę bez dokładania ze strony D. Więc pralki nie będzie :P Teraz powtarza, że firany można uprać u bratowej, tylko okna umyć. Zaofiarowałam się, że jak zdejmie firany, to u siebie w domu wypiorę i nawet zawieszę, jak już okna będą umyte. No to na razie nie ma czasu. Było takie zdjęcie ojca MDM, na zakończenie szkoły średniej, w oryginalnej drewnianej ramce, oddała ramkę do renowacji, u plastyków ta renowacja, kilka stów kosztowała. Dołożyliśmy się. MDM ramkę odebrał, fotografię zawiesił nad pianinem. Zdjęła, bo tam jej nie pasuje. Gdzie ma być ? Jeszcze nie wie. Fotografia zawinięta leży od zimy na szafie. Marudzi, żeby tam odmalować. Czyli, jak byśmy mieszkali, to moglibyśmy SAMI pomalować. Dom przedwojenny, budowany sposobem gospodarczym, w środku ściany obite matami słomianymi, kilka razy malowane, być może na farbie tylko to się trzyma, w kilku miejscach poodpadało, widać tę słomę, w różnym stadium rozkładu. Ostatnie malowanie w latach osiemdziesiątych. MDM kategorycznie odmówił , tu remont potrzebny, a nie chlapanie farbą. No to SAMA będzie malowała. Jako zła macocha przedstawiłam mężowi wizję - D zaczyna malować, rozkłada, trochę ścianę umyje, poodlatuje to wszystko, okaże się, że D nagle nie ma czasu, zostawia to wszystko porozkładane i znika. Kto to kończy ? MDM się rozbulgotał i zapowiedział, że jak chce malować, to niech maluje. Tylko niech nie liczy, że on cokolwiek pomoże/dokończy, bo TEŻ QOORVA PRACUJE. No to już D nie chce malować. Niby to drobiazgi, ale wystarczająco zniechęcające do zamieszkania tam na chociaż krótki czas. Ale mi się żółci poulewało . . . Ale tak było. Anoolka, Opty NIE MOŻE być pijana, bo kto nam będzie polewał :D Goda, pamiętam, grzyby moja babcia soliła, przed użyciem do zupy/sosu trzeba było dobrze przepłukać. Smakowite były, ale ja bardzie preferuję suszenie. Mniej zachodu a więcej aromatu, i piwnicy do przechowywania nie potrzeba :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No tak, Yoana, na spolki sraja jaskolki! Stare i prawdziwe! Moja noga by tam nie stanela! Niech sie mloda buja!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No właśnie, Anoolka, święte słowa :D Ciasne - ale własne. Niby to są drobiazgi, szczegóły mało istotne, ale niestety, uświadamiają mi, że owszem, mogę tam posprzątać i dołożyć się do ewentualnych zakupów, ale już nic przestawić albo po swojemu zarządzić. Jeżdżę, jak MDM marudzi. Chwilami to mi go nawet szkoda. Byłam w urzędzie - komunikacją i trochę z buta, spacerkiem. Niby tylko 25 stopni, ale tak parno i duszno, że cała się spociłam :O Wykąpałam się i drugi raz dzisiaj głowę umyłam . Jak ja w tej robocie wytrzymam ? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kruszynkowo 🌼🌼 o Dziewczyny wróciłam w nocy ze środy/czwartek - Ślubas miał robotę a i ze mną nie wesoło:( A było tak FAJNIE ....spokojnie .Upału nie czułam , no w ogóle było cudnie:) o Ledwo zeszłam dziś na dół - niestety NIC nie mogę załatwić ...zrobienie prywatnego USG kolana jest w tej chwili niemożliwe:o Gród - wiadomo - jak wygląda ...a i sam Ojciec Święty nawet mi się podoba :-D Może przez skromność? .Ne, nie byłam pod Oknem ...bo i nie mogłam:( Nie ustoję to raz, tłumów nie trawię to dwa ...więc tylko jakoś wspominałam spotkania w Oknie z naszym Papieżem. Niezapomniane.... Jest mnóstwo młodych ludzi w mojej dzielnicy - bo zakwaterowania mają nawet w szkołach. o Nie poczytałam Was , ale nadrobię ...tęskno mi było za Wami jak diabli😭 - ale czytałam co u Was , ale pisać nie mogłam....ledwo się chmurki pozbierały i na wiosce prąd wyłączali ...a w nocy nie mogłam się połączyć. Chyba to nie wina mojego operatora jeno starowinki - laptopa :o Może coś pomyślimy o nowym , a na razie muszę stanąć jakoś na obie nogi....bo uwierzcie BÓL może odbierać chęci do czegokolwiek. o Mignął mi post Józi....cokolwiek Ci jest Kruszynko , cośkolwiek Cię dopadło - NIE DAJ się - dbaj o swoje zdrowie. 👄 trzymaj się ! Nie mało żeśmy tu przeżyły - pamiętaj o tym !!! o Narazisko, wrócę jak się ogarnę , opiorę ...itd. Duszno jest potwornie :o leje ... o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam . U mnie wszystko układa sie jak narazie pomyślnie ,ale było zawirowanie z rodzinką coś tak jak u Yoany .Nauczyłam sie asertywności i tak jest mi łatwiej .Sprawdziło sie powiedzenie ''Jak dasz palec to ci rękę urwą ''Na szczęście z tymi najbliższymi jest super. Dzis miło spędziliśmy czas u córci ,wnusia potrafi nas rozbawić ,mała pociecha . Staramy sie jak najczęściej spotykać ,dzieci tak szybko rosną . Znowu nie zrobiłam podglądu i zapomnialam co która pisała .Sagus juz jest w grodzie ,oby tylko wszystko spokojnie odbyło sie . Sagus ja juz do bólu nogi przyzwyczajam sie ,troche zaczełam utykać ,ale ciesze sie ze jeszcze chodzę. Anolka wkurza sie na dojazdy do pracy ,nie dziwie się . Jozefa ma problemy ,o nich nie wiemy ,tylko Mania ma kontakt . W myslach zycze jak najlepiej ❤️ 😍 Mani Okupant pomaga ,dobrze jest mieć kogos takiego ,ja mam J. To tyle co zapamiętałam ....sorrry. Bońcia 🌼 🌻Megi 🌼Goda 🌼Opty 🌼 Wszystkim Kruszynkom ,miłego wieczoru 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Opty juz Ci napisałam ze zadne problemy jeno sama radocha a i Okupant bedzie miał pretekst zeby nawiedzic :D bo przecie on na zwykłe pogaduchy nie przyjdzie :( taki troche dziki człek . A narazie zabiore sie za swieczniki bo mnie korcą ale dzis na działce walczyłam ze skrzynkami a potem miałam gosci bo nawiedziły mnie dzieciunki ze Szwajcarii juz z własnym maluszkiem , jeny jaki fajny maluch nawet potrzymałam i zamiast płakac sie to usmiechało słoneczko do mnie :D Yoanka no i racja najwazniejsze zeby nie byc zaleznym i jeszcze narobic sie a ktos potem jeno palucha srodkowego pokaze . Potrzebna Ci ta chata jak dziura w moscie . Anoola no licze ze Ziutka przełami e sie i sama naklika do Was konkretnie .ale noge mi bujaj . Oj dzis jechałam takim fajnym autkiem , jeny ale wypas :Djuz se nawet nie mysle ile to kosztowało . No to jak masz chuda krew to teraz by Cie komary juz nie atakowały bo po przecie one nie wegetarianie . Goda no ta maczałka ze s mietany i skwarek mniam mniam a krew na bank potłuscieje , Sagus przecie Ty nie młodziez to se mozesz okno podarowac :Dno ja tak sie ciesze z powietrza na działce bo w miescie mury gryzą :( Nutka podglad na dole stronki jest :D ale ja tez zwyczajowo zapomne co miałam naklikac :D tez ciagne lewa noge :( tak biodro szwankuje wiec niestety tez kustykam :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przywiozłam torbę ogórasów, nie do kiszenia, zaraz pójdę się nimi zająć. Nie chcę żeby Mania długo czekała - to piszę teraz, bo wiadomo, że mi tam trochę zejdzie. Rany, Yoanka !!! Nie miałam pojęcia że to tak wygląda !!! Ależ to młode przebiegłe. To nie są drobiazgi, to jest badanie , na ile może Was podejść i wykorzystać. Anulka ma rację - moja noga też by tam nie postała... To łóżko to już mnie dokładnie rozłożyło ze śmiechu. A chociaż ona się w nim zmieści ? Sorry, że tak ciągnęłam temat - ale może dobrze, bo wygadałaś, co Ci na wątrobie leżało. Spokoju i znośniejszej temperatury w robocie ! Anulka - szkoda że te dojazdy tak Ci dokuczają... ale pociesz się, że dni coraz dłuższe się robią, to i jazda będzie chyba łatwiejsza ? Futrzak do okresowej, nic mu nie jest. Naprawdę Twój w lustrze siebie podziwiał ? Mojego nieraz trzymałam na rękach i pokazywałam w lustrze - to zawsze odwracał głowę. TV też nigdy nie ogląda.Jedyne zainteresowanie wzbudził w nim ten grający Mikołaj - wył wtedy do wtóru z kolędą. Ale to było wieki temu. Teraz tylko mu zabawy w głowie i mizianie - jak to Mania określa. Saguś - szkoda że dłużej nie dało się zostać, bo w sumie na największy tłok wróciłaś. No ale jak mus... Goda - czerwone sobie podaruj, ale czarnych szkoda, to same witaminy. Może jeszcze znajdziesz czas. No nie - skwarki i śmietana ? razem ? Nutka - łatwo Ci przyszło tej asertywności się nauczyć ? Podziwiam ! Ciesz się najbliższymi i niech zawsze będzie "super". Pędzę do kuchni. Myślę, że nie padnę w drodze powrotnej i jeszcze zajrzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wczoraj u mnie porządnie wieczorkiem popadało i nawet burza była! Yoanko...ale nie zorganizowana ta D...masz rację..olewaj wszystko Ty też i Twój mąż pracujecie...idzie D tropem///co Ona powie to Wy to samo! Yoanka ja chętna na ten wyjazd do Skandynawii...na drugi rok zaplanujemy! Jutro ma wracać syn..opowiadaniom nie będzie końca na pewno! Maniu to dobrze,że szybko znalazłaś kanapy jakie chciałaś..nie to co Anoolka wybredna taka! Saga...szkoda,ze musiałaś wracać ze spokojnego miejsca do tego teraz chaosu! Nutko najważniejsze,że dajesz radę..pomimo zawirowań! Opty to będziesz miała spory zapas weeków z ogórkami na zimę...jak je zapawiałaś? No i dla mnie skwarki ze śmietaną bardzo się ,,kłócą"! Goda to już teraz wiem jak sie zasala grzybki...a Yoanka podpowiedziała jak je można spożytkowac! Ale chyba też wolałabym suszone..tą sól się do końca chyba nie wypłucze a soli za dużo nie lubie..oj Megi by narzekała bo unika soli! Anoolka to się Ty masz z tą drogą do i z pracy..współczuję bidulko! Pocztę odebrałaś w końcu..zdąrzyłaś? idę do lulania..paaaaaaaa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przyczłapałam, ale już gaszę strzep i padam. Bońcia - to są w takiej zalewie słodko - kwaśnej, mnie smakują do wszystkiego. Jeszcze kawa - ale pewnie już za późno... (_)O, (_)O, (_)O, i "krótszej" drogi do pracy i z powrotem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzisiejsza droga przez meke nie byla taka zla…. 45 min! A wyjechalam tak samo jak wczoraj wiec jednak mozna szybciej! Ale wystarczy ze gdzies wypadek to kierowcy wybieraja inna droge i tam gdzie nic sie nie stalo trzeba sie czolgac jak zolw! Goda 🌻 Twoja praca na pewno jest bardzo ciekawa mimo ze po kokardke masz zajec. Nie, nie, nie… nie ja na cepeliny ale Ty masz do mnie i u mnie masz mi zrobic. W koncu tesknisz za kangurami … A jak mocno okrasisz to lykniemy se po tabletce na obnizenie “wartosci” we krwi :D Yoana 🌻 no i jak w urzedzie? Pierdzistolki zalatwily to co mialy? Siedze w pracy i czytam jeszcze raz o domu w Aninie (lepiej mi sie nazwa podoba) Ja po jednym zgrzycie z mloda bym powiedziala ze ma se to w doope wsadzic i sama zadbac na STARSZYZNE nie liczyc! 😡 Bo albo kaze Wam sie rozgoscic albo dyrygentem chce byc. Fotografia NA RAZIE mogla sobie wisiec nad pianinem a jakby znalazla lepsze miejsce to jaki problem przewiesic? A pracuje kazdy wiec co to za wykretas? Powtorze – moja noga by tam nie stanela a jak TDM chce tam w garazu pogrzebac to niech jezdzi SAM! Oj tam zaraz kto polewa??? Z gwinta bedziemy ciagnac co by nie porozlewac :O Z goscinnej kanapy mozna zetrzec ale z MOJEJ? Judyta 🖐️ mas zochote to sie rozsiadz wygodnie i popisz z nami ;) Sagus 🌻 co z Toba nie wesolo? Szybciutko powiedziec, znaczy naklikac. Nie poczytalas? Poczytalas… zgubilam sie … Nutka 🌻 jak piszesz to podglad masz ponizej “okienka” w ktorym piszesz. Albo mozesz kombinowac jak ja w pracy :P Skopiowac w word i czytajac pisac, kasujac przeczytane kawalki. Mania 🌻 dziecko sie usmiechalo? Pewnie ze strachu sie wykrzywilo zeby upierdliwej staruszcze nie podpasc :P Fajnym autkiem jechalas? Nie wkurzaj mnie po naszej rozmowie…. Jesli ja kupie to wcale nic nie powiem bo mnie 😡 Ty i B mnie tez 😡 Jak mu mowilam ze chce obejrzec Mazde, Toyote to za Toyote mnie zyebal ze brzydka, (mi sie tylko tyl podoba) ze kanciata i takie tam a wczoraj jak mu powiedzialam ku czemu sie sklaniam to mnie wyzwal ze powinnam inne tez sprawdzic! On mysli ze ja przez pol roku bede wybierac, "przejezdzac" sie i dopiero zadecyduje? Ja dzialam po mojemu. Zapytalam kilka obcych ludzi, zatrzymanych gdzies na parkingu czy jakby mieli jeszcze raz wybierac czy tez by TO kupili. Wszyscy potwierdzili mowiac ze za ta kase ten sampochod wiele oferuje... inni pytani w pracy i nie tylko, co mysla o moim wyborze mowili ze dobre samochody .... no to co ja mam czas tracic? Przeciez to nie cieple bulki i jutro nowka nie wyjade tylko znajac swoje szczescie ze trzy miesiace odczekam 😡 Opty 🌻 wiesz, jak dni dluzsze to o tyle latwiej sie jedzie ze po powrocie do domu jest jeszcze troche dziennego swiatla bo zwykle wyjezdzam z domu jak JESZCZE ciemno a jak wracam to JUZ ciemno! Najladniejsze godziny dnia w robocie… smutne takie zycie… A no na prawde! Bamboo szedl w jedna strone i w lustro sie gapil, wracal i tez w lustro sie gapil! Potrafil tak dosc dlugo sie przechadzac. Przestawal jak mu wstazeczki z uszu zdjelam :D Pufta jeden :D I zwykle sie wtedy na mnie obrazal. Szybko mu przechodzilo :D:D:D Ja go odkupilam od ludzi co go jak psa :O traktowali i na poczatku bal sie do domu wchodzic. Dosc sie natrudzilam zeby zrozumial ze u mnie mozna… a pozniej jaja z lozkiem wodnym! Na poczatku jak tylko ktos sie ruszyl to zeskakiwal a po jakims czasie to nawet skopac sie go nie dalo jak sie rozciagnal w zlym miejscu :D Mizianie :D Ja tez lubie miziac te moje dwie malpy… Ajska jak ja za uszkami drapie lub po gardelku tak delikatnie to az pomrukuje …. A Suzi jak zaczne glaskac i przestane to lebek pod reke mi wciska zeby jeszcze…. Oh jak jak 😍 te moje gapy :D Boncia 🌻 wcale nie jestem wybredna ale nie pewna swojego wyboru. I mialam racje bo te skorzane tylko sie prezentuja i sa wygodne ale siedziec na nich nie lubie :P Ano mam sie z ta droga. 35 km w jedna strone a na takiej ilosci wiele moze sie zdarzyc! Tak, zdazylam tym razem na poczte :D Zmieniaja u nas dostawe internet, trzeba nowe umowy i nowy modem/router…. Nie wiem czemu bo ten moj co mam wydaje mi sie lepszy ale twierdza ze musze zmienic… Nie skasowali mnie za nowy to moze faktycznie musze??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
na kawe nie udalo sie zalapac, a zimnej niestety nawet w czasie upalow nie lubie:) ale jak mowi Anooka moja praca ciekawa i nigdy nie wiem gdzie ja bede, calkiem niespodziewanie moga gdzies wezwac i musze jechac... Dopiero wrocilam i zaraz wychodze, tylko was poczytalam Anoolka, ja mam pomysl z Twoim swiatecznym lunch...aj nie pamietam jak sie pisze, ale rozumiesz o czym...powiedz, ze im wszysko zalatwisz , jezeli na niego zaprosza i twoich gosci:) dziewczyny beda mieli okazje zobaczyc, gdzie pracujesz i poznac twoich wspolpracownikow:) Yoanka, poczytalam , horror, ja Ciebie bardzo rozumiem, mialam tak z domem rodzicow, niby mial byc naszy, teraz jest do podzialu, juz nie wyrywam sie i nie wkladam w to ostatnie pieniadze, a jak cos prosza, to mowie, niech robi ten komu to bedzie nalezalo sie....naprawiam tylko to co niezbedne...dosc wtopilam w to swoje ostatnie oszczednosi myslac, ze na starosc bede mogla tam zamieszkiac.... Sagus, tylko wyrazy wspolczucia, czy ty nadwarezylas tam kolano, czy przerwana kuracja, czy co innego poszkodzilo? u mnie juz zaczyna sie weekend, znikam na wies, a ciagle pada i pada...kazdy dzien... i konca jeszcze nie zapowiadaja, dobrze, ze nas wczorajszy grad ominal, straszne, co porobilo w okolicy Kowna, cebula jak sieczka na grzedach lezala, kwiaty doszczetnie wyniszczone , plakac chcialo sie ogladajac takie cos wszystkim milego weekendu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bonciu hihi ja to zdecydowanie nie wybredna a to dlatego ze kupowanie zadna frajda a to wsio badziewiaki tylko kasiorą sie roznią wiec dzis jeszcze sobie kanape z fotelami zamowiłam :D i na dodatek juz wywozka starych mebli tapicerowanych w mpo tez załatwiona jeno teraz nie wiem czy ten malarz znajdzie akurat czas jak bedzie pusto w chacie no najwyzej bede mocno okrywac w koncu plastikowe płachty groszowy zakup a bedzie zdecydowanie luzniej w chacie z nowym nabytkiem :D Opty no grzeczna dziewczynkaz Ciebie tak trzymaj z klikaniem :D jeny a ja zrobiłam te jedna partie ogorkow i narazie spasowałam ale moze pomysle tyz :D Anoola hihi ale fajno Ciebie podraznic :D zupełny tuman motoryzacyjny jak ja moze sobie gadac co chce :D wazne zeby miało auto c ztery koła i silnik :D a reszta to dodatek :P:P Godus u nas tez rowno poł dnia padało wiec nawet niewybrałąm sie na dizałke co co w wodzie za siedzenie wiec wspołczuje Ci jak tak podlewa u was :( No szkoda ze z domem znowu Ci sie pokreciło a takie remonty robiłas a myslałam ze masz to raczej pewne ze zamieszkasz tam .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale burza łazi dookoła ! Mimo pozasłanianych okien blask gdzieś widzę, huku na razie nie ma, bo daleko. I dobrze, futrzak na światło nie reaguje. Maniu, tych ogórków było niewiele, raptem sześć słoików - a robota jak z dwudziestoma. No ale ogórasy bez nawozów - to targam do domu. Pewnie jeszcze z jedną taką porcję zrobię, bo rosną na potęgę. ciepło, mokro - to nie ma się co dziwić. Ale tempo narzuciłaś z tymi meblami ! Z dużego pokoju wszystkie wyrzucasz ? To na czym będziesz spać ? A półki tez będą zdejmowane ? One są chyba przykręcane ? Oj, nich Ci ten majsterek przypasuje z terminem, bo kiepsko to widzę ! No i duuużo siły życzę. U mnie padało w południe około dwóch godzin, rano parówa taka, że ledwo z miasta się dowlokłam. Po deszczu się schłodziło i było bardzo ładnie. Anulka - nie wyobrażam sobie takich codziennych dojazdów. No ale jak mus... A co Cię tak przypiliło na zmianę auta ? Przecież się nie skarżyłaś, że coś nie halo. Niedawno robiłaś jakieś przeglądy - i wszystko było w porządku... Masz jeszcze dużo czasu na zastanowienie - może jednak posłuchaj tego B. ? Chociaż - jak mu się Toyota nie podoba, to już nic nie mówię. Ja tam bardzo ją lubię (markę). Jak miałabym wybierać - to chciałabym taki duży terenowy Land-Cruiser. Logicznie to mi taki na nic, bo na rajd jeździć nie będę, a pali toto duuużo - no, ale podoba mi się i już. A do miasta - to malutkie autko w sam raz, bo z parkowaniem nie ma problemu. Yoanka - przeżyłaś dyżury ? Zgubiłaś - co złapałaś ? Goda - to naprawdę niesprawiedliwe ! Tyle wkładasz tam pracy - a teraz wystawiono Cię za płot ? To ile Was do podziału ? Jak najwięcej korzystaj z przyjemności, a czarną robotą się nie zabijaj ! Saguś - jak tam ? Udało się trochę bólu pozbyć, czy dalej Ci dokucza ? Jak na razie - kolejne dni mijają spokojnie, oby tak było do końca. Zapomniałam o liście... Że piątek pamiętałam, ale już nic więcej. No nic, jesienią nadrobię. Spokojnego weekendu !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maniu może nie tak,że nie wybredna ale bardziej zdecydowana jesteś hi,hi,hi i nie wiem czy ja dobrze doczytałam,że zamówiłaś jeszcze kanapę z fotelami a wcześnie chyba tez dwie kanapy? Jak to dobrze Anoolka,że ,,czasami " udaje Ci się szybciej dojechać i wrócić z pracy.. Nie rozpaczaj jeszcze trochę i dzień się wydłuży ale trzeba to przetrwać. Goda czy ja mogę tu zapytać co za ciekawą masz pracę? Bo jak do tej pory kojarzyłam z rolnictwem ale na pewno nie tylko o to chodzi. Paskudny ten grad tyle zniszczy...tyle pracy ludzkiej. Ja miałąm dziś wziąć wnuka 7-mio letniego ale te bliżniaki tak patrzyli się,że Patryk jedzie i co? żal mi się zrobiło..zabrałam całą trójkę a to istne szaleństwo...zabrałam je na zakupy do Sano a jak się rozpieszchli to nie wiedziałam za którym lecieć!! Pojechaliśmy na duży plac zabaw...wychasali się..w domu tak Im dopisywał apetyt,że aż miło było patrzeć i dokładać co trochę!Potem kapiel i do spania..spią już od pół godziny smacznie. Dominik porozmawiał z mamą ,,prosił,żeby tata przyjechał i zabrał Go do domu ale nie płakał..to sukces...bo straszny z Niego płaczek! Teraz ja idę do łazienki i do spania...dobrej nocy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Goda 🌻 wiecej lury dla Mani bo ona zimna lubi :D Oni wszystko beda mieli zalatwione. Tylko kupic lod, zawsze jeden z mechanikow jedzie po lod bo ja odmowilam ladowania, wyladowywania 5-cio kilowych workow z lodem 😡 , polozyc obrusy (papierowe) na stol i wrzucic cole, lemoniade do lodu. Pozniej zjesc i posprzatac. Zawsze mi pomagaja sprzatac wiec z tego widzisz ze wiele nie musza zrobic a juz chyba z przyzwyczajenia placza :O:O Pewnie, jak dziewczyny beda chcialy to moge je o 5 rano zwalic z wyra :D i moga ze mna pojechac :D Mania 🌻 no wlasnie nie cztery a piec kol bo jedno zapasowe :P Z Dorota sie umowilam i pojedziemy zobaczyc co wredne sprzedawczyki nam zaproponuja 😡 Opty 🌻 mysle ze polek Mania nie zdejmie! Dla niej to cudowne rozwiazanie! Co mnie przypililo? Ano cos sie zaczelo dziac. Chyba wtryski paliwa do przeczyszczenia albo psuje sie pompa paliwowa. B nie ma czasu (na krotkiej smyczy chodzi ;) ) a mechanik z baby zedrze... i tu tysiac tam tysiac i za duzo w starego grechota bym wsadzala a i tak do konca czerwca musze kupic bo podatkowe ulgi sie skoncza w tym naszym finansowym roku. A jak sie jedno psuje to zaraz wezykiem wszystko zacznie siadac i co zrobie jak akurat cos sie popsuje na Wasz przylot? Na grzbiecie Was wozic bede? Wiewiorka male zwierze, nie da rady :P Poza tym Wietnamczyk mnie wysmiewa ze co ja taka sknera, ze pozyczki na domu nie ma, zadnych innych dlugow to co se bede zalowac! I przyznalam mu racje. Codziennie coraz starsza, chce sie jeszcze nowym nacieszyc :P Duze terenowe nie dobre dla nas bo maja sztywniejsze niz osobowka zawieszenie a my przeciez mamy bole plecow :P Gdybym mniej jezdzila to pewnie wybralabym cos mniejszego, cos tanszego ale co tam, podoba mi sie i kupie :P Boncia 🌻 no czasami sie uda ale jak na zlosc nie wtedy jak sie chce gdzies zdazyc!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzien dobry:) U mnie bez zmian,przysiadlam dwa dni temu wieczorem zeby cos napisac,oderwal mnie telefon pozniej nie moglam przypomiec sobie co chcialam napisac. Yoanka:) jesli chodzi o muzyke to puszczam sobie ulubione utwory,wtedy lepiej mi sie pracuje,pomaga sie wyciszyc.Moja znajoma miala zolwia bardzo dlugo ,ponad dwadziescia lat,czesto wyjezdzali na kilka dni zostawiajac mu pokarm w kuchni,przewaznie kladl sie przy kaloryferze. Boncia:) Fakt ze musze unikac soli,wczoraj jednak zachcialo mi sie pierogow na obiad,do poludnia urzedowalam w kuchni,az dziwilam sie samej sobie ze chce mi sie stac przy garach w taki upal.Czesc byla ze szpinakiem i feta,pozniej z kasza fryczana i feta.Wczoraj mlody mial urodziny,wiem ze lubi wpadli z corcia rano moglam poczestowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Anoolka:) Jesli chodzi o samochody,to podobnie jak Mania:) widze cztery kola i kolor:) Miesiac temu uslyszalam komentarz dotyczacy przejezdzajacego akurat ulica/marki nie potrafie okreslic/,ze jest to pierwszy model w naszym miescie. Mania:) Widze ze szykujesz sie do remontu,jak ja pomysle o swoich dotychczasowych,to przyznam ze przechodza mnie ciarki.Tylko ostatni poszedl sprawnie,a czeka mnie jeszcze wyremontowanie lazienki,nie wiem czy uda sie w tym roku go zrobic,zobaczymy.Fakt ze najlepiej sie maluje jak nie ma mebli w domu,nie trzeba odstawiac jest luzniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam . Wczoraj grzmiało ,lało a dziś od rana słońce przygrzewa . Opty 🌼fakt! nie było mi łatwo nauczyć się asertywności .Lat przybywało sił coraz mniej i trzeba było cos zmienić w swoim postępowaniu ,ile można obrywać! lub dawac sie wykorzystywać? .Teraz to nie spontan i serce ,ale rozwaga i rozum.Uwierz mi..... trochę zdrowego egoizmu każdemu jest potrzebne i o dziwo !..czesto wychodzi to wszystkim na dobre :) Bońcia 🌼 to może wyślesz nam kilka fotek z wyprawy młodych? Napisałas o kuzynie ,na pogrzebie tez rodzinie nie było przyjemnie . Moim zdaniem ,takie sytuacje nie powinny mieć miejsca ,należy się zmarłemu pochowek.Nie ksiądz w takim momencie ma sadzić!Co.... jest ważniejszy od Boga? Pozwolę sobie przytoczyc słowa Franciszka papieża . W mediach az wrze... Nie jest konieczna wiara w Boga,żeby być dobrym człowiekiem. W pewnym sensie tradycyjne pojęcie Boga jest już dziś mocno przestarzałe. Można być człowiekiem uduchowionym,nie będac religijnym. Nie jest konieczne pojscie do kościoła po to żeby dac na tacę. Dla wielu Bóg jest wszędzie wokół nich ,w Przyrodzie (tak ja czuje). Wielu najwspanialszych ludzi nie wierzy w Boga ,nie które zaś z najgorszych czynów były wykonane w jego imieniu . To przepisałam z FB. kazdy ksiadż powinien to przeczytać ,i nie pleść bzdur ,tam gdzie nie powinien . Kochane Kruszynki ,obiecuje więcej do tego tematu nie wracać . Ale tak się razem złożyło ,wizyta Papieża i takie moje przemyślenia . Anoolko 🌼ja juz Ci kiedyś pisałam ,na samochodach sie nie znam ,,bardzo mi się spodobał Twój sposób zdobywania oceny ....super!...Ja to określam ''zasięgnąć jezyka''i rzeczywiście duża oszczędność czasu. Zostawiam wszystkim Kruszynkom pozdrowienia miłego dnia 🌼 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×