Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Pomoc dla mlodych mam

Polecane posty

Gość gość

Witam, Orientujecie sie moze gdzie można w Warszawie znaleźć bezpłatną pomoc psychologiczną dla młodej mamy? Dziękuje za odpowiedzi i proszę o zachowanie złośliwości dla siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tez chetnie sie dowiem.. juz nie mam sily...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Uff dobrze wiedziec że nie jestem sama można wiedziec w jakim wieku jest Twoj maluch? Jesteś z Warszawy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
12mies. Tak, jestem z Wawy. Dzis dal mi tak popalic.... Czasem po prostu juz nie moge mam ochote wyskoczyc przez okno. Zastanawiam sie co ze mna nie tak, czemu tak sie dzieje ze nie potrafie czerpac radosci z bycia mama. Tez masz takie mysli?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam takie myśli ostatnio coraz częściej.. Moje dziecko ma dopiero 4 miesiące a już nie daje rady czasem aż strach pomyśleć co będzoe później. Myśle że wiele kobiet ma takie myśli tylko wstyd im się do tego przyznać i wychodzi na to że dopoki sie nie ma własnego dziecka ogląda się wszędzie wizje różowego macierzyństwa z grzecznym zadbanym dzieckiem i spokojna zadbana mamą a jak to sie ma do rzrczywistości :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chcialabym Cie pocieszyc,napisac ze bedzie lepiej... ale sama wiesz ze to roznie bywa. Moj spi od 11 a ja siedze cicho zeby go nie obudzic... Czasem sa takie dni ze zrobie wszystko w domu i na wszystko mam czas, checi. Dzis jednak to nie jest ten dzien.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja z kolei nic w domu zrobic nie moge sa dni ze korzystam z toalety z dzieckiem na rękach. W ciągu dnia moje dziecko śpi niecała godzine a pozostałe godziny głownie krzyczy i marudzi. Zazdroszcze kobietą ktore mogą posprzątac czy zjesc normalnue. Miałam nadzieje że to minie za jakiś czas ale z tego co piszesz moze byc podobnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja z kolei nic w domu zrobic nie moge sa dni ze korzystam z toalety z dzieckiem na rękach. W ciągu dnia moje dziecko śpi niecała godzine a pozostałe godziny głownie krzyczy i marudzi. Zazdroszcze kobietą ktore mogą posprzątac czy zjesc normalnue. Miałam nadzieje że to minie za jakiś czas ale z tego co piszesz moze byc podobnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja sprzatam jak maz wraca z pracy. Gotowac musze, bo maly juz je normalnie, ale zawsze z nim uczepionym do nogi placzacym. Za jakies 2lata moze bedzie lepiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zazdroszcze kolezankom ktore maja pomoc ze strony swoich rodzicow. Jak dziecko daje w kosc albo jak chore sa to ich mamy przyjezdzaja i zajmuja sie calym domem a one spia albo wychodza sie relaksowac. Dla mnie to relaks jak moge posprzatac albo ugotowac sobie obiad na spokojnie bez malego przy nodze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczy, dzieci musza wiedzieć ze nie moga być wszędzie z Wami. Im wcześnie będą do tego przyzwyczajone tym będzie Wam latwiej. Ja niestety nie zabrałam się za to w odpowiednim momencie i teraz mam dopiero problem. Mój syn ma 2 lata i ani sekundy nie potrafi zajac się sobą, jak cos robi np.rysuje albo bawi się klockami to i tak musi mnie widzieć. Dantejskie sceny wyprawia jak pojde do toalety :/ Gotowac i sprzatac musze w nocy i teraz to już naprawdę nie mam pojęcia co z tym zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A no i nawet jak miałabym mozliwoscwyjsc gdzies bez dziecka to nie mogę, bo jest placz w nieboglosy, i to nie przez chwile tylko do momentu az wroce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tylko jak nauczyc roczne dziecko zeby sie bawilo samo? Co bym nie robila jakich zabawek bym nie dawala to i tak leci za mna, a zamykac w pokoju go nie bede. Robie co musze a on placze mam nadzieje ze w koncu zrozumie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mojego zostawialam z mezem od 3miesiaca i wychodzilam z domu a to na zakupy,a to do kolezanki i na szczescie nie ma placzu jak chce wyjsc raz na jakis czas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ha ha ha ale sie usmialam! ale czy wy na serio czy polska teraz taka zacofana jest? wy myslicie ze ludzie chca pracowavc darmo tylko dlatego ze rozstawilyscie nogi? 333 www.youtube.com/watch?v=1MSTO3JnDNg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
15:26 tak, tak wlasnie myslimy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No w sumie jakby na moment zapomniałam ze dla większości ludzi liczy się tylko kasa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dobrze ze robisz co musisz ja, bylam tak glupia ze natychmiast rzucałam wszystko i leciałam go uspokajac. A teraz mam. Jak tylko cos nie po jego myśli to ryk taki ze sąsiedzi się zlatują :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja sie zastanawiam kiedy ktos z sasiadow przyjdzie w koncu do nas, tak daje popalic nieraz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mam taki minus ze mam same starsze osoby w sąsiedztwie. Ostatnio przyszla sasiadka która mieszka obok mnie zapytać co ja wyprawia i straszyla ze wezwie na mnie policje :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wariuje od siedzenia w domu (siedze już 2 lata), nikt nie chce do mnie przychodzi bo tak maly daje popalić, ja nie mogę nigdzie wyjść bo dostaje histerii. Mój kontakt z ludzmi ogranicza się do meza wieczorem i w weekendy oraz ekspedienki w sklepie jak robie zakupy :( i co najgorsze, zdaje sobie sprawę ze sama do tego doprowadzilam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To masz przerabane, ale musisz jak najszybciej to zmienic bo bedzie coraz gorzej... Ja chce w koncu przeniesc malego do swojego lozka bo spi z nami teraz i przestac juz go karmic w nocy,az sie boje co to bedzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mój na szczęście spi w swoim lozku. Zdaje sobie sprawę ze musze cos z tym zrobić ale nie wiem za bardzo co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja tez nie mam za duzo znajomych, czasem zastamawiam sie czy nie zagadac do jakiejs matki na placu zabaw zawsze to razniej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moze nie reaguj na jego histerie a sasiadce powiedz, ze beda krzyki teraz bo maly ma bunt 2latka i ze przepraszasz za krzyki. Tydzien masz wyjetyz zycia ale w koncu zrozumie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja musze radzic sobie sama bo moj partner mnie zostawil jeszcze jak bylam w ciazy i juz naprawde psychika mi siada..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja wlsciwie cale dnie jestem sama. Maz wychodzi o 5.30 a wraca o 19-19.30. Dobrze ze chociaż teraz ma prace poniedzialek- piątek, bo jak miał 6 dni w tygodniu to była masakra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z jakich jestescie dzielnic dziewczyny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bialoleka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
srodmiescie (ja od tego 2 latka co mnie nie odstepuje na krok)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×