Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Liveforyou

Czy mam już obsesję?

Polecane posty

Gość Liveforyou

Witam wszystkich serdecznie, chciałabym opisać Wam pewną historię, proszę Was o opinię gdyż nie wiem co o tym myśleć. Zaczęło się normalnie. Dwoje ludzi się poznało i zaczęli się spotykać (dla jasności mówię tu o mojej mamie i pewnym mężczyźnie). Poznała go i po krótkim czasie dowiedziała się o jego kłopotach finansowych i problemach w firmie. Pewnie teraz pomyślicie, ze na tym się skończyło, niestety. Facet miał do spłacenia ratę za samochód, nie miał pieniędzy, podobno nie pracuje. Odwiedzając mamę w pracy dowiedziałam się, że chce wziąć pożyczkę aby spłacić jego ratę-nie spodobało mi się to ! Skończyło się na tym iż pożyczki nie wzięła ale pieniądze na ratę mu dała z własnych. Dwa razy wyjechali w góry (podobno każdy płacił za siebie...ale spójrzmy prawdzie w oczy skąd ktoś kto tonie w długach ma pieniądze na nocleg, paliwo itp. ? ) Następnym wyjazdem był wyjazd już z nami (córkami kobiety) zauważyłam, że za wszystko płaci moja mama. Za każdym razem kiedy obiecuje, że przyjedzie na jakieś ważniejsze wydarzenia znajduje wymówkę (tym samym robiąc zawód mamie-widziałam już jak płakała z tego powodu). Kontaktuje się ze swoją podobno "byłą" żoną . Niedawno pojechaliśmy na wydmy. Podczas wędrówki na którą zabrał plecak było mu tak ciężko, że jego pakunek niosła moja mama. W drodze powrotnej zapytałam o klucz do samochodu mojej mamy (niosłam moją najmłodszą siostrę i chciałam jak najszybciej dotrzeć do auta), w każdym razie klucza od niego nie dostałam i stałyśmy 20 minut czekając na resztę koło auta. Za każdym razem mama go broni, a on panoszy się po naszym domu jakby był u siebie. Raz zauważyłam wiadomość w której prosi o kupno jakichś rzeczy. Minął miesiąc i zbliżała się kolejna rata za samochód (znowu nie miał pieniędzy). W dzień w który miał stracić samochód podjechał jak gdyby nigdy nic. Wydaje mi się, że i tu ingerowała moja mama dając mu kolejny raz pieniądze. Proszę o Waszą opinię na ten temat... przesadzam czy moje przeczucia, że to oszust nie są bezpodstawne???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość G
z opisu sytuacji według mnie masz słuszną rację . Wygląda na to że to pijawka(nierób i oszust) żerująca na dobroci Twoje mamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Liveforyou
Najgorsze jest to, że ile razy zwrócę na to uwagę powoduje tylko kłótnie z mamą. Nie wiem co mam robić..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×