Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Patrycja1995

co mam robić ? ;)

Polecane posty

Witam , mam 20l, mój ojciec znowu się napił rozpętał kłótnie gadał różne głupoty na mój temat , obrażał mnie ja nie wytrzymałam po tym jak powiedział , że ja nie będę mieszkać w naszym domu a jak będę chciała mieszkać to mam mu zapłacić uwaga 200tys za dom bo to jest jego dom co nie jest prawdą bo on jest tylko jako współwłaścicielem , ja wtedy nie wytrzymałam powiedziałam mu że pożałuje tych słów za kilka lat jak będzie przepraszam za te określenie ,, stary " i będzie potrzebował opieki to ma na mnie nie liczyć , wiem nie powinnam może tego powiedzieć ale już nie wytrzymałam mama mnie poparła bo jak on może powiedzieć tak do swojego dziecka : ,,daj mi kasę a dom". Teraz ja i mama się do niego nie odzywamy mama ma mu za złe i ja też . Teraz ojciec próbóje się ze mną przeprosić ale ja dałam mu do zrozumienia że nie chce jego przeprosin i że mam go gdzieś .Nie wiem co mam robić po pijaku gadał różne rzeczy ale to co wtedy na mnie powiedział tyle obrażliwych słów to już przeszedł sam siebie . Pisze tu żeby się wyżalić i poradzić co mam robić ? proszę piszcie . (

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Beergirl
kiedy tylko zdobędziesz własna kase wyprowadx się. Odetniesz sie a i wydoroślejesz:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
łatwo powiedzieć wyprowadz się nie chce tego zrobić mamie bo wiem że by tego nie przeżyła gdybym przez ojca się wyprowadziła , a poza tym znajdę prace i co nie utrzymam się z marnych 1,500zł. A tak poza tym nie chcę dać ojcu tej satysfakcji . Mam już dość ojca mama go nie wyrzuci nie rozwiedzie się z nim nie jest od niego zależna ale ona tego nie zrobi . Ja mam pełne prawo mieszkać w tym domu nie rozumiem jak można własnemu dziecku wypominac wszystkiego ja się na świat nie pchałam , więc co mam zrobić mieszkając w tym domu ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Beergirl
moim zdaniem jestes w wieku, w którym zwyczajnie nalezy myślec o usamodzielnieniu się a co za tym idzie potem o wyprowadzce. Mamą się nie zasłaniaj. Jestes dorosła i Twoim celem jest stanie się samodzielną - jak tysiące w okolicy Twojego wieku. Z ojcem nie wygrasz. Masz prawo mieszkac w domu jak długo zechcesz ale to zawsze będzie mieszkanie w domu ojca/rodziców. poza tym jak będziesz samodzielna to będziesz miła inna pozycje "negocjacyjna".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie jestem leniem że nic nie robię opiekuję się synem sąsiadki w tygodniu i biore za to trochę kaski a pozatym ogarniam cały dom, sprzątam pilnuje swojego brat ma 10l robię mu jedzenie i wogóle jak chodził do szkoły to lekcje z nim odrabiałam no ogólnie robie wszystko więc nie leże przed tv całymi dniami , rodzicom to nie przeszkadza nawet im jest lepiej , ale jak ojciec się napije i robi to często to staje się nie do poznania .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Beergirl
widzę, że w chodzisz w buty rodziców.... podtrzymuje tezę o potrzebie usamodzielnienia się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pseudon
200 tys. za dom ? to chyba jakaś ruina drewniana na końcu wsi !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to nie jest tak jak myślicie rok temu skończyłam technikum i wogóle rodzice sami zaproponowali żebym posiedziała w domu bo nas na to stać im ten układ odpowiada zarabiam swoją kasę bo siedze z synem sąsiadki daje mi 800zł za nic nie płace bo rodzice nie chcą kasy ode mnie ale jak ide sama do sklepu na zakupy czy coś to nie chce od rodziców kasy tylko płace ze swojej więc też się jakoś dorzucam chciałam płacić za internet chociaż ale oni że nie no to nie ale raz w miesiącu jerzdze na zakupy i płace ze swoich i jeszcze mamaie i bratu coś drzucam czy kupuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Beergirl
chcesz za wszelką cene przekonac, że jest ok że sobie jeszcze pomieszkasz to ja nie będe Ciebie przekonywac, że to nie jest ok... a moim zdaniem nie jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pseudon
Patrycja1995 dziś gratuluję rozwoju zawodowego ! jasne - rodzicom to pasuje i odpowiada, że córka nigdzie nie łazi i nie szwenda się po wsi , ale chyba najwyższy czas ODCIĄĆ PĘPOWINĘ kobieto , zbliżają się ŚDM , Kraków potrzebuje kelnerki, Warszawa również ! zapytaj inne dziewczyny , to powiedzą, że NIC tak nie cieszy , jak zakupienie własnego czajnika oraz własnego kubka do kawy i BYĆ NA SWOIM !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak ojciec jest trzezwy jest oki ale jak jest podpity to jest nie do wytrzymania ojciec sam mi opłacił kurs prawa jazdy sam mnie zapisał on nie jest jakimś tyranem czy coś . moje 3 koleżanki też siedzą w domu po szkole jedna pracuje w weekndy i ma marne 600 i jeszcze na doajzdy wydaje to zostają jej marne grosze i serio zadzroszczą mi że siedze w domu pomagam siedze z synem sąsiadki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Beergirl
pseudon... szkoda naszego czasu....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie siedzę caly czas w domu od 8 do 18 siedzę w domu z synem sąsiadki i ze swoim bratem ale potem mam lajt chodzę na rowery z koleżankami do klubów jerzdzę wszędzie i na swoje wydatki mam nie prosze rodziców o kasę sami od siebie mi kupują ale ja o nic ich nie prosze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pseudon ale ty mnie nie zrozumiałeś ja pracuje siedze z synem sąsiadki ma 5 lat i to jest też praca bo trzeba go pilnować i wogóle od 8do18 więc to jest trochę meczące i nie robie tego zupełnie za darmo za 800zł i jeszcze ogarnąć dom brata nie mam naprawdę na nic czasu w dzień rodzice mi nigdy nie pwiedzieli że nic nie robie bo nie leże przed tv pomagam im jak mogę mama o nic nie musi się martwić brat przypilnowany dom ogarniety nie musi się martwić przejmować obiad kawka zrobiona ojciec tak samo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pseudon
jasne - technikum zaliczone jest - praca , jako opiekunka dziecka jest - w domu wszystko zrobione i kury nakarmione są - w piecu ogień się pali i zupa jest ugotowana co można chcieć więcej od życia , gdy każdy dzień przynosi tak wiele radości ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Beergirl
Droga Patrycjo..... nie musisz pisac ponownie tego samego. Przeczytalismy i zrozumieliśmy... i napisaliśmy co o tym uważamy, a zycie i tak będzie Twoje. Wszystko jest cacy tylko ojciec co jakis czas popija i sie awanturuje. Odpowieda Tobie ten układ albo z niego wyjdż bo na pewno jego nie zmienisz. Jako, że też popijam to ... Twoje zdrowie !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pytałam o pomoc czy mam się pogodzić z ojcem czy nie po tych jego słowach a nie co mam zrobić ze swoim życiem zrobiliście ze mnie nieroba lenia i wogóle a taka nie jestem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko, postępuj tak, jak wymaga od Ciebie sumienie ale bez płaszczenia się. Nie rozumiem Twojego podejścia że "czegoś nie możesz mamie zrobić" ! Mama jest dorosłą osobą i jeśli taki małżeński układ jej pasuje to jest to tylko jej sprawa. Ty jesteś córką a nie koleżanką czy przyjaciółką rodziców. Nie powinnaś brać niczyjej strony. Z tatą się rozmów kiedy jest trzeźwy. Nie dawaj żadnych pieniędzy (nikomu!) dopóty nie masz takich spraw notarialnie załatwionych. Zamiast kupować coś do domu raz na jakiś czas, ustal swój finansowy wkład na określoną sumę w każdym miesiącu. Bratem możesz się zajmować jako siostra ale nie zastępować rodziców. Naucz się zdrowej asertywności bo inaczej każdy będzie Tobą pomiatał. Przemyśl co chcesz, jak się za to coś zabrać i dąż do tych celów. X Do Gościa gośćw kość- nie trzeba przygotowywać dwóch dań żeby zdrowo i smacznie zjeść. W II w.ś. były inne czasy i inne podejście. Ty nie strasz czołgami. Wyjdź z zamierzchłych czasów. To nie partyzantka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×