Gość pokrzywdzony Napisano Lipiec 13, 2016 Siema, chciałem wiedzieć, czy jest tutaj ktoś, kto przeżywa w domu awantury między rodzicami. Czasami jest tak źle, że muszę chodzić przed blok i spać na przystanku. No patologia konkretna. Wiadomo, że ktoś mógłby mnie przyjąć do siebie, kolega czy ktoś. Niestety zazwyczaj jest tak, że zaczyna się o 1 w nocy, tak z d**y. Do tego jestem niepełnoletni, nikt mnie do normalnej pracy nie przyjmie, aby mnie było stać chociażby na pobyt w motelu. Mam dość przepychanek, darcia mordy w środku nocy, nawet płaczu. Staram się być twardy, ale gdy to wszystko widzę nie daję rady powstrzymać łez. Do tego mam wadę serca, nie raz skończyło się w szpitalu, ale nikogo to nie interesuje. Kłotnie są zawsze o byle g****o, nawet o to, że talerz leży w zlewie, a kończy się tak, jakby to było coś tragicznego. Jak to przetrwać? Nie zgłoszę na policje, bo nieraz brali i wypuszczali spowrotem, a potem tylko ojciec się za to mścił. Co robić? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach