Gość gość Napisano Wrzesień 10, 2016 Dzień dobry, myślę, że mam poważny problem, ponieważ właśnie skończyłam 21 lat i nigdy nie uprawiałam seksu. Nigdy nie czułam jakichś większych potrzeb seksualnych. Czasem zdarza się, że ta ochota przychodzi, ale dzieje się tak raz na miesiąc i nie trwa to dłużej niż 3 dni. Nigdy nie byłam w poważnym związku i do tej pory trafiałam na samych nieodpowiednich. Również nikogo nigdy nie kochałam i niestety kiedy tylko widziałam, że chłopak próbuje się do mnie zbliżyć, uciekalam, ponieważ nie wyobrażałam sobie czegokolwiek z nim. Nie był to ten, który w jakiś sposób mi zaponowal i nie czułam przy nim motylkow w brzuchu. Nie wiem co mam myśleć. Bardzo chciałabym znaleźć osobę, z którą ułoży się wszystko i która będzie mi odpowiadać tak jak powinno to być w normalnym związku. Jednak boje się tego, że moje libido nie podniesie sie i tylko skrzywdze siebie i jego. Czy to jest możliwe, że kobieta zaczyna mieć ochotę na sex dopiero wtedy kiedy już go przeżyje? A może jeśli do tej pory mi to nie przyszło to tak już pozostanie? Dodam, że próbowałam masturbacji...jest ok, zwłaszcza w te 2/3 dni w miesiącu. Doznania nie są złe i raczej nie mam problemów z osiągnięciem orgazmu, ale wcale tego nie potrzebuje. Wiem jednak, że sex a masturbacja to 2 różne rzeczy i z reguly robie to rzadko. Czy ze mną jest coś nie tak ? Większość moich koleżanek jeszcze jako dziewice odczuwały potrzeby seksualne i nie mogły się doczekać kiedy w koncu rozpoczną życie seksualne. A może powinnam pogodzić się z tym, że całe życie będę sama, bo przecież żaden facet nie będzie chciał żyć w związku, gdzie sex pojawia się raz na miesiąc. Nie chce też robić niczego wbrew sobie, bo nie przyniesie to szczęścia ani mi ani jemu. Dodam, że wszelkie afrodyzjaki ( wino, owoce morza...itp ) choć nie próbowałam wszystkich nie sprawiają, że czuje większe potrzeby. Jak poukładać sobie wszystko w głowie tak aby miało ręce i nogi ? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach