Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Zuzia1993

POTRZEBUJE RAD

Polecane posty

Witam wszystkich którzy chcą to czytać. Mam 23 lata mam problem który tkwi od wiele lat. A więc postaram się opisać tak jak będę mogła. Chodziłam do szkoły miałam problemy z nauką i wgl ale jakoś przetrwałam do 3 kl Podstawówki miałam ok 9 lat, potem miałam iść do domu dziecka ale Mój brat powiedział o tym wszystkim i mnie wzięli do siebie byłam w rodzinie zastępczej w rodzinie więc na mnie dostawali pieniądze. Poznałam swoją rodzinę w której wychowywała się moja mama gdy wuja 3 lata potem zmarł poznałam siostrę i brata. Cieszyłam się że mogłam ich poznać że nie poszłam do domu dziecka. Wiadomo zawsze były kłótnie z kuzynką była o 3 lata ode mnie starsza. Gdy kończyłam gimnazjum poszłam do Zawodówki i się uczyłam. Już wtedy zaczynały się kłótnie . No i tak potem chodziłam do technikum zaoczne. Zawsze to ja pomagałam w domu a to ( koszenie trawy, palenie w piecu, wnoszenia węgla itp. Zawsze gdy chodziła do pracy wielce zmęczona nic nie zrobi ale gdy tylko facet do niej napisał zawsze jeździła do niego on do niej , oni nie mieli nic przeciwko żebym z nimi siedziała czasem graliśmy w karty itp. No i wtedy się zaczęło kłótnie miedzy nami, gdy i zawsze gdy wstałam to musiałam posprzątać wszystko i dopiero zjeść śniadanie, zawsze się cieszyłam że IDE do szkoły w weekend, ciągle tylko to ja byłam najgorsza nic nie robiłam itp. Ja też miałam faceta wtedy ja miałam 21 a on 20 spotykaliśmy się od dawna gdy w weekend przyjechał do mnie. Zawsze gdy Mój przyjeżdżał do mnie to drzwi nie mogłam zamknąć bo żeby nic nie robić. Kiedyś został na noc i spaliśmy w osobnych łóżkach. Rano jak poszła wcześniej to my już się obudziliśmy to ja poszłam do niego do łóżka i rozmawialiśmy sobie przytuleni to potem powiedziała że po mnie skakał a my wtedy się nie kochaliśmy.. Myślałam że mnie szlak trafi. Gdy kiedyś gdy ja poszłam do kuzynki innej i ja nie wyłączyłam komputera swojego i jej córka poszła i otworzyła go i weszła na Mój profil Facebooka i przeczytała moje wiadomości które pisałam z Moim Chłopakiem i wyszła z tego awantura .. Czasami się żaliłam mojemu facetowi że ja muszę robić wszystko a ona nic ze nawet w piecu nie umie napalić i że zawsze codziennie prawie muszę sprzątać. I od tamtej pory wyszły kłótnie. Mój nie miał z tym problemu nie przyjeżdżał do tego domu zawsze wychodziłam do drogi i jechaliśmy do niego albo na weekend do Hotelu. No i mówiłam im że się wyprowadzę itp.Skończyłam szkołę i poszłam do szkoły Policealnej zaocznie i pracowałam. Ja się wyprowadziłam i mieszkam ze swoim facetem już od 1,5 roku ja mam 23 on 22 lata wynajmujemy mieszkanie i pracujemy. Jego rodzice już się pogodzili że się wyprowadził jeździmy do nich co 2 tygodnie on studiuje. Mój problem polega na tym . My nie mamy dzieci jeszcze. Uczymy się i pracujemy jesteśmy szczęśliwi razem( jesteśmy razem 3.5 roku razem). No i jak sądzicie mieć kontakt z rodziną? Mój nie chce żebym miała i ma rację czasami bo nawet nie dzwonią Raczej chciałabym się odciąć od nich ale jak im to potem powiedzieć. Rodzice mojego faceta nie wiedza nic o tym co się stało i nie chcemy im mówić ale gdy będziemy brać ślub to co zrobić? Kuzynka chyba mnie zaprosi ale mój nie pójdzie na to wesele a ja tez bez niego nie pójdę.. i nie wiem czy mieć kontakt z nimi czy nie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sraj na nich żyj swoim życiem patrz na twoje szczęście a nie na innych doili na tobie kasę od Państwa i dodatkowo mieli służącą. Nie przejmuj się na wesele zaproś lub nie twoja sprawa. Myśl o twoim i faceta szczęściu. A reszta niech zdycha niestety taka jest prawda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Masz rację dzięki za komentarz. To co napisałeś/aś to wszystko prawda. Więc pozostaje mi cieszyć się szczęściem jakim mam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisałaś to dosyć chaotycznie. Byłaś tak traktowana bo byłaś przyszywaną córką i przyszywaną siostrą. Nie miałaś wpływu na atmosferę jaką Ci zgotowała rodzina. Głowa do góry! Mieszkasz z chłopakiem i na tym się skup a dużo dziewczyn by Ci pozazdrościło. Po drugie zauważyłam w Tobie niskie poczucie własnej wartości- nie przejmuj się jak Ciebie oceniają rodzice chłopaka, musiałaś tego tatę źle zrozumieć. Pomyśl o tym, że jesteś wartościową dziewczyną i zajmij się nauką, pracą, i szczęściem z chłopakiem. Jesteś dla niego idealna skoro chce z Tobą być i mieszkać. Co do ślubu to pogłowisz się jak już Ci się oświadczy bo moim zdaniem jeszcze za młodzi jesteście by myśleć o ślubie. Wszystko będzie dobrze Kopciuszku 👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość STARSZY SIERŻANT 24 LATA
Po co Ci rad? Budujesz bombę atomową?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może masz rację, inni mają znacznie gorzej a ja się tym przejmuje.. Ale musiałam wydusić to wszystko teraz jest lepiej i się uśmiecham bo mogę z kimś popisać i czytać inne odpowiedzi i rady :) Myślę że złe to zrozumiałam ale czasami zadaje sobie wiele pytań czy mnie akceptują, czy lubią itp. Zawsze gdy jeździmy do nich to bardzo chciałabym jego mamie pomóc w czymś ale się boję ze coś źle zrobię i coś o mnie pomyśli itp.. To prawda jestem dla niego idealna skoro zamieszkał ze mną to trudna decyzja a my postanowiliśmy zamieszkać razem i w 2 miesiące już byliśmy na swoim :) No o ślubie rozmawiamy często ale na razie musimy odłożyć pieniążki na to tyle ile damy radę bo opłacamy mieszkanie.. :) Dziękuję za Odpowiedz Taliia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To czy ktoś nas lubi czy nie też nie mamy wpływu. Najważniejsze to być sobą. To oczywiste by się teściowej trochę podchlibić, dlatego zawsze się pytaj czy w czymś pomóc i wierz mi, że jak będzie chciała to przyjmie Twoją pomoc w obieraniu czy pokrojeniu i przygotowaniu do obiadu, ale bywają też takie kobiety, które nie lubią jak ktoś im się wtrąca do robieniu obiadu, dlatego to nie znaczy czy Ciebie lubi czy nie. To Twój chłopak ma Cię kochać, uwielbiać a z rodzicami możecie się tylko tolerować. Wydaje mi się, że jesteś na tyle fajna, że nie da się Ciebie nie lubić :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No czasem pomagam jak tam jesteśmy przygotowuje stół nakrywam do niego. Akurat przyszła teściowa lubi pomoc i jest miła naprawdę :) Oj naprawdę to wspaniały facet bardzo się cieszę że go spotkałam i bardzo go kocham. Ogólnie w planach jest mieszkanie u jego rodziców i ja powiedziałam że nie chce na jednej kuchni i Mój to rozumie i planuje robić na strychu własny kącik i w ogóle ale czy rodzice się zgodzą ciężko powiedzieć on im już o tym mówił ale zobaczymy co z tego będzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Twój chłopak nie chce chodzić do Kościoła to nikt go nie zmusi :) Z rodzicami chłopaka ciężko się mieszka, ale myślę, że się da to przeboleć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Każdy robi co czuje jeśli chodzi o wiarę też ja się duszę i źle czuje w kościele :-o Dlatego nie chodzę czy wierzę tego też nie wiem ale realnie patrząc na to wszystko to można wątpić nie tyle w Boga co w ludzi po tym jak się zachowują i jacy są :-) Żygam nimi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no właśnie nie wiem jak to jest jedni piszą że jest super inni że nie i chcą się wyprowadzić ale ja na razie nie chce się do nich wprowadzać tutaj nam nikt nie mówi co mamy robić itp robimy co chcemy żyjemy jak chcemy. Sama nie wiem jak to będzie mieszkać z nimi . Jego brat niedługo się wyprowadzi do własnego mieszkania z rodziną, jego siostra tez już się wyprowadziła no i on będzie się zajmował na starość rodzicami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moim zdaniem każdy wybiera wiarę jaką chcę ja teraz też nie chodzę do kościoła nie mam na to czasu, pracuje a w weekend się uczę. Czy wierze w Boga nie wiem sama. Dużo razy rozmawiam o tym z Moim Facetem i też inaczej patrze na to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość_J
Zuziu pamiętaj że zawsze w życiu najlepiej liczyć na siebie małe ciasne ale własne. Teściowa może być najukochańsza kobita pod słońcem ale to ty masz że swoim chłopcem żyć ty mu prac gotować a on ma na tobie skakać i tak jest najlepiej. Matka nie musi słuchać czy on cię dobrze... w nocy. Stary jestem i doświadczenie i wiedzą za mną stoii

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gosc_J ODPOWIEDŹ: No masz rację właśnie mieszkamy razem i wynajmujemy mieszkanie i jest super jeździmy do jego rodziców co 2 tygodnie i jest ok. No właśnie tego się boję że jak się do nich wprowadzimy to będą podsłuchiwać pod drzwiami .. Ale z drugiej strony chcielibyśmy sobie odłoży pieniążki i kupić samochód.. Ale jestem szczęśliwa on też i się bardzo cieszę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×