Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Chcielibyście, umielibyście być w związku z osobą, która ma podstawowe wykształc

Polecane posty

Gość gość
14.31-"Co ma taki głąb po samej podstawówce?" xxxxxxxx No KASY!- droga Koleżanko to on na pewno nie ma, ale może jest dobrym i wartościowym moralnie człowiekiem. Nie pomyślałaś o tym???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A propos postów wyżej .Facet 45 lat po zawodówce prezes WŁASNEJ firmy Elegancki zawsze zadbany i wypachniony .Może mieć w każdej chwili 20 letnie prostytutki de luxe o wyglądzie modelek ,ślinią sie do niego panie 25-50 . Zadbane wykształcone elokwentne, "dyplomowane " pechowiec.gif też ..Nikt o dyplomy jego nie pyta .. no widzisz, a ja mimo ze nie gardzę pieniędzmi i luksusowym zyciem nie chciałabym mieć kasy i faceta, który nie odpowiada mi intelektualnie. wolę skromniej ale z kimś z kim mogę pogadać. Sama kasa i to ze facet sie myje i perfumuje to wielu wystarczy, ale nie każdej, kwestia priorytetów w zyciu. Tak samo co jest imponującego w tym ze facet ma kase to ma i luksusowe d****** nie on jeden i wiadomo, ze nie będzie brał starych i chorych jak może kupić młode i zdrowe, itp. Załosne jest to , ze musi płacić za seks i ze odbija sobie kompleksy wsadzając w opłacane baby, które za dobra kasę udają ze jest piękny, pożadany i jest im z nim dobrze.. To nie jest tak naprawdę synonim luksusu, ale coś smutnego...A co do reszty, zawsze jest pewna grupa kobiet nawet z wieloma dyplomami, które będą chciały prestiżu, lekkiego zycia i drogich prezentów. Takiej pani tez bym nie chciała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I co mi po jego moralności i dobrym sercu jak nie będę miała z nim o czym rozmawiać? Jak miałabym z kimś komu brało szarych komórek na skończenie chociażby szkoły średniej? Nie chodzi o kasę, chodzi o to, że taki ktoś jest po prostu głupi!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie. tylko facet z wyższym wykształceniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No KASY!- droga Koleżanko to on na pewno nie ma, ale może jest dobrym i wartościowym moralnie człowiekiem. Nie pomyślałaś o tym??? ja to np moge docenić, mogę szanować taką osobę, nawet bardzo, ale czy samo bycie dobrym człowiekiem i morale wystarczy do związku? Zwykle nie szukasz tylko jednej cechy w człowieku, ale ileś tam razem musi ci odpowiadać. Niewiele ci przyjdzie z wykształconego nieroba i chama, ale tez poczciwy facet , który nie będzie przynajmniej rozumiał, ze masz jakies potrzeby kulturalne (bo o dzieleniu ich z toba nawet nie ma mowy) tez będzie źródłem frustracji jak sie nie będziecie mogli porozumieć na pewnych płaszczyznach. On zreszta tez może w któryms momencie czuć sie gorszy, albo bać sie ze sie nim znudzisz i odejdziesz do innego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Naiwnosc tych mądral powyzej poraża :( Szukają mądrego bo same są bardzo NIE mądre ?O .Nie rozumieją jak duzo napisały o swoich wadach intelektualnych .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"niemądre" to jedno słowo, inteligencie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak miałabym z kimś komu brało szarych komórek na skończenie chociażby szkoły średniej? Nie chodzi o kasę, chodzi o to, że taki ktoś jest po prostu głupi! i to głównie głupi życiowo, albo do tego dochodzą tez często złe geny i patologiczne lub prymitywne otoczenie. To że ktoś został bez wykształcenia wielkim prezesem to swoiste wyjątki, ilu takich jest. Częstszy model to niewykształcony facet, bez ambicji, planów na przyszłość, z prostackimi poglądami, rozrywkami i znajomymi. I żeby nie było, mój ojciec pochodzi z byle jakiej rodziny i tylko on jeden z kilku braci do czegoś doszedł, ale sam w sobie miał wolę doskonalenia się, szukania mądrej kobiety na poziomie, znajomych na poziomie, unikał patologii i używek, w pracy sie starał, skończył technikum mimo, ze w jego domu było to uznawane za przesadę. I dlatego on ma dobra prace, jest szanowanym fachowcem, względnie dobre zarobki i wyglada lepiej od swoich zdziadziałych braci. Taki facet jest wartościowy , ciekawy świata i chcący się rozwijać i takiemu mądra kobieta może pomóc w rozwoju- wtedy boje będą szczęśliwi i dobrani. Natomiast jesli ktoś nie che walczyć o siebie, nie chce sie niczego uczyć to niech szuka kogos na swoim poziomie, bo po pierwsze on nie bedzie sie czuł dobrze z kobietą lepsza i w któryms momencie wyjdzie z niego frustracja. albo ona dość będzie miała nieudanych prób wyciagania go na siłę na wyzszy poziom i w końcu zacznie sie go wstydzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Szukają mądrego bo same są bardzo NIE mądre ?O .Nie rozumieją jak duzo napisały o swoich wadach intelektualnych . nie , szukają mądrego po to zeby potem co wieczór przed snem nie myśleć, o k...mam dość tego debila mojego męża, niczym sie nie interesuje, jak otworzy ryja to wstyd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
(14.17) Nie wkładaj wszystkie kobiety wyksztalcone do jednego worka. Ta kobieta o której piszesz jest po prostu aseksualna i tyle w temacie. Wykształcenie czy inteligencja nie ma z tym nic wspólnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oczywista głupota wielu tutejszych autorek zasadza się na (nie)logicznym równaniu papier=mądrość .Z tego tytułu koleś po zawodówce /wojsku który jest zaradny mądry ,który do czegoś samodzielnie doszedł itp. jest głupszy od ....No właśnie od lamera po liceum który od 7 roku życia jest przeciągany za uszy w szkole dzięki mamie i"zaświadczeniu z poradni " :P (to żenada zresztą w 90% a często maskowanie zwykłych psycholi) W szkole średniej pomoże tato /wujek , znamy takie przypadki , zakumplowany z dyrektorem szkoły .Potem matura na 30% :D i nasz intelektualista :) idzie na studia ..Tak tak na takie gdzie biorą każdego a nauka to farsa .Wychodzi typ o"wyższym" wykształceniu który nie umie NIC a umiejętności społecze rozwinął na poziomie dziecka .Potem tato załatwia robotę na państwowym np .w samorządzie ..I mamy "młodego wykształconego z wielkiego miasta" . I kafeteryjne 30-40 letnie gwiazdy by do takiego ćwierkały ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Podobają mi się dwie wypowiedzi. Jedna z tego wątku a druga przeczytalam wczoraj w jakimś innym. "Chodzi o to aby być szczęśliwym a nie kto wyżej dalej szybciej". Podpisuje się. Niektóre korppszczury już zaczynają widzieć swoją głupotę. Cytat z wczoraj. "Piękna i inteligentna to opis zarezerwowany dla specyficznego rodzaju kobiet, opisujące się tak masowo na portalach typu sympatia". W samo sedno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rozumiem ludzi po zawodówce - w końcu mogła ich zmusić do tego sytuacja życiowa, to mogło być dla nich najlepsze wyjście. Co nie zmienia faktu, że nie chciałabym kogoś po samej zawodówce. Ludzi z samym podstawowym wykształceniem po prostu nie rozumiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Potem tato załatwia robotę na państwowym np .w samorządzie ..I mamy "młodego wykształconego z wielkiego miasta" . I kafeteryjne 30-40 letnie gwiazdy by do takiego ćwierkały .. no widzisz, bo jest cos czego nie rozumiesz- papier i inteligencja to nie to samo. Uczelnie produkują teraz masę debili, którzy niczego nie czytają, nie byli w teatrze,m za to oglądają durne seriale. taka osoba tak naprawdę nie ma ani powodu, ani podstaw do nazywania siebie inteligentnym, bo nie posiada takich zasobów i nie ma potrzeb człowieka inteligentnego. więc tu nie ma wielkiej przepaści między np. pustakiem po zaocznej pedagogice, która z rozrywek na poziomie lubi malowanie paznokci, a chłopakiem z budowy, który nie ma studiów. Oboje maja podobny styl zycia i rozrywki i to się uda. Ale widzisz związek np znanej pani adwokat, czy znanej lekarki, pianistki, profesor uniwersytetu z panem Kaziem parkingowym? inne zycie, inne rozrywki, inne cele, inne upodobania. Takie związki to może być fascynacja erotyczna na jakis czas i tyle. Oczywiście facet mógłby mieć nizsze wykształcenie ale róznica nie moze być dramatyczna i facet musi mieć tez inne zalety . Zreszta ilu facetów poza ewidentnymi utrzymankami zniesie sprowadzenie do roli męża przy takiej ambitniejszej kobiecie- tylko facet , który tez będzie pewny swoich zalet, inteligencji, zrealizowany zawodowo. To już łatwiej w druga stronę- profesor i sekretarka, lekarz i pielęgniarka, bo w tradycyjnych związkach facet może mieć potrzebę skupienia sie na pracy przy pewności, ze kobieta będzie prasowac koszule, gotować, będzie miła i ciepła, wychowa dzieci i to daje mu wolna głowę do zajmowania sie praca, czy czym tam lubi. A pogadać na poziomie to pogada na sympozjum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rany, ile ja znam ludzi z magistrem, którzy są tępi i głupi, nie potrafią poprawnie mówić po polsku, nie wiedzą nic o świecie, nie czytają. W dzisiejszych czasach dyplom to tylko papierek, o który coraz łatwiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
poza tym , mysle ze inteligentny człowiek w czasach kiedy nie ma wojny, głodu itp , a jest masa różnych szkół nawet dla dorosłych to nie zamyka sobie drogi zawodowej przez to ze nie ma chocby papierka na podkładkę. Są zawody , w których super jesli masz wiedze praktyczna i umiejetności, ale zeby je pokazać trzeba spełnić tez wymogi formalne przy aplikowaniu o pracę. i brak durnego papierka powoduje ze się odpada zanim sie pokaże , ze się coś umie. Tak samo brak choćby matury może uniemozliwić awans itp. Troche szkoda być np dobrym fachowcem, który nie może awansować bo wymaga sie zeby np na pewnym stanowisku mieć technikum i patrzeć , ze awansują młodzi z papierkiem , ale bez takiego doświadczenia. Mądry i zaradny człowiek nie zamyka sobie drogi , bo wie, zę róznie może być w zyciu. Poza tym w dzisiejszych czasach trzeba być naprawdę debilem, albo pochodzić z patologii, zeby przynajmniej przez gimnazjum , czy zawodówkę nie przeciagneli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pewnie, że są tacy, ale jednak więcej jest takich wśród tych so skończyli tylko szkołę podstawową

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W dzisiejszych czasach dyplom to tylko papierek, o który coraz łatwiej. ale to idzie w dół, jesli po studiach jest sie głabem, po maturze tez i to wiekszym, gimnazjum tez jest dla półgłówków, to kim trzeba być po samej podstawówce, jeśli w szkołach niczego sie nie uczy teraz. No tyle ze sie trochę pisze, trochę czyta i trochę liczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
15:27 bardzo trafne i życiowe. I teraz pytanie odnośnie tego profesora i sekretarki. Czy ta sekretarka nie jest czasem madrzejsza, przebieglejsza niż ta wykształcona lekarka. Też ma szansę na meza profesora, co więcej wg zasady ze faceci nie lubią wykształconych kobiet, ma większą szansę bycia ta żona niż ta wykształcona. A do tego nie traciła młodości na wkluwaniu. I teligencja u kpbiet w oczach mężczyzn nie jest jakoś szczególnie atrakcyjna cecha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Facet nie może mieć kompleksów na tym punkcie i czuć się gorszy. Jeśli sam tego nie akceptuje ze jego kobieta jest wykształcona to żadna miłość nie pomoże. Często jest tak ze faceci mają z tym mimo wszystko problem. Przy pierwszej lepszej kłótni będzie ze ty wiesz lepiej bo do szkoły chodziłas i nawet jak on nie ma racji to trzeba mu przytakiwac bo się obraża.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy ta sekretarka nie jest czasem madrzejsza, przebieglejsza niż ta wykształcona lekarka. Też ma szansę na meza profesora, co więcej wg zasady ze faceci nie lubią wykształconych kobiet, ma większą szansę bycia ta żona niż ta wykształcona. A do tego nie traciła młodości na wkluwaniu. no nie wiem, ja tam np wolę być niezależna finansowo niż na łasce męża. poza tym np nie potrzebuję facet, który "objaśni mi świat" bo z tym daje sobie sama radę. Wkuwanie tez nigdy mnie jakoś nie bolało i nie mam żalu ze musiałam coś przeczytać niz np. iść na dyskotekę i dać się obmacać po d... jakiemuś kolesiowi. no chyba ze masz jakiś inny cudowny plan na spędzanie młodości, w którym chodzenie do szkoły bardzo przeszkadza. I są faceci, którzy lubią inteligentne kobiety, mało ich, ale jak się takiego trafi to jest to najwyższa przyjemność, bo zwykle są to faceci ciekawi, pewni swojej męskości i obcowanie z nimi dużo daje:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli sam tego nie akceptuje ze jego kobieta jest wykształcona to żadna miłość nie pomoże. Często jest tak ze faceci mają z tym mimo wszystko problem. Przy pierwszej lepszej kłótni będzie ze ty wiesz lepiej bo do szkoły chodziłas i nawet jak on nie ma racji to trzeba mu przytakiwac bo się obraża. prawda, to faceci maja problem z kobietami o lepszym wykształceniu , pozycji zawodowej lub zarobkach. bo sie czują gorsi, wykastrowani i niemęscy. w skrajnych przypadkach będą kobiete próbowali poniżać , stosowali przemoc psychiczna, zeby jej pokazać ze niby tak mądra i z dyplomem a nic nie znaczy i to on wie lepiej. a w lepszym przypadku, to po prostu przestanie mu stawać w łozku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ktoś tu wyżej pisze o szkołach dla dorosłych. X Jeśli szkoła dla dorosłych to tylko zawodowa, dla zdobycia papierka, że fach się ma. *Inne licea typu w 1 cz 2 lata wieczorowe nic nie dają. Żaden pracodawca, żadna poważna firma czy instytucja nie uznaje papierka typu średnie w 1 cz 2 lata bo to śmiech jest :D *Średnie na wieczorowce nic nie daje bo i tak taka osoba matury nie napisze. W wieczorowym liceum materiał do przerobienia jest zawezony i nie przygotowują ludzi tam do matury. Nauczyciele biorą nadgodziny tylko dla pieniędzy i szkoła korzysta na takich ludziach bo płacą. W szkole dziennej ciężko jest napisać maturę i nie wszyscy zdają a w wieczorowej to graniczy z cudem. Po takiej szkole wieczorowej 3 letniej to tylko srednie jest a co warte jest średnie bez matury wiadomo 0. Czyli w kolejce do pracy ustawiasz się na tym poziomie co ludzie po zawodów kach. Jak np. szukają sprzedawcy to będziesz pracować z osobami po szkole zawodowej kierunek sprzedawca i taka osoba będzie chętniej zatrudniona bo praktykę juz ma. Teraz powstało dużo takich placówek co oferują naukę za kasę tylko, że z tego potem nici są. Jak średnie to tylko w szkole dziennej ale tam jest ograniczenie wiekowe od 15 lat a osoba po 20 nie będzie chodziła z 15 latkami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mezczyznom głupia kobieta nie przeszkadza. Kobietom głupi facet owszem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ok, ale ja mam np kolezankę , która rzuciła studia, zmarł jej ojciec, załamała sie itp. Potem pracowała jako pracownik biurowy i tak nawet jej sie to udawało przez jakis czas. Teraz ma 44lata i nie chcą jej przyjąć do zadnego urzedu, bo od paru ładnych lat jest ustawa, że trzeba mieć choćby licencjat. I co z tego, ze zna sie na takiej robocie, do fizycznej nie pójdzie bo jej zdrowie nei pozwala, do sklepu nie przyjma bo za stara. Jej problem zawodowy by sie rozwiazał jakby przez te 20 ostatnich lat zrobiła gówniany liicencjat w byle jakiej szkole

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i przez te 20 lat nie znalazła czasu żeby skończyć licencjat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no własnie nie, wyszła za mąż, zajeła sie domem, rozwijała pasje, pracowała dorywczo, duzo czytała, bo jest inteligentna i oczytana, ale dopiero w wieku 44 lat nagle zrozumiała , ze gdzies jej zycie przeciekło i ze została z niczym. Teraz ma depresję, lęki co by było jakby mąż odszedł do innej itp Mam tez inna koleżankę w tym wieku, tez rzuciła studia na pierwszym roku- chciała studiowac cos innego niż rodzice ją zmusili i tez sie podłamała, pięknie fotografuje, wrazliwa, genialna gospodyni i kucharka. Ale na studia nie wróciła, trochę popracowała dorywczo, np w sklepie, ale to nie jest praca na jej poziomie (i nie dlatego ze ona tak twierdzi, ale z wrazliwości i osobowości się nie nadaje do takich prac, a na lepsze nie ma szans z braku studiów). I skończyło sie tak, zę rok temu zeby nie zdechnac z głodu musiała wyjechać do Anglii gdzie tyra fizycznie w piekarni na 3 zmiany. a wystarczyło mieć papierek i szukać pracy np w muzeum, czy wydawnictwie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i przy całej swojej inteligencji obie te panie nie zorientowałay się wcześniej, że te studia będą potrzebne? Zwłaszcza ta pierwsza, tak ją ta pasja pochłonęła, że nie wiedziała jak bardzo jest skazana na męża? Ta druga też nie lepsza...za wrażliwa na pracę w sklepie, ale nie na tyranie na 3 zmiany....daj spokój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przy całej swojej inteligencji obie te panie nie zorientowałay się wcześniej, że te studia będą potrzebne? Ta druga też nie lepsza...za wrażliwa na pracę w sklepie, ale nie na tyranie na 3 zmiany....daj spokój. obie doszły do sciany z która sie zderzyły. Mąż pierwszej zaczał robić uwagi ze sie starzeją, ze co bedzie jak jemu cos sie stanie, ona z wiekiem zbrzydła i sie boi ze już mu sie nie podoba. A druga poznała faceta, który ją po roku związku okradł i wpakował w kredyt i nie miała wyjścia, musiała wyjechać do pracy i to fizycznej. Także to sa przykłady, zę człowiek dobrze sobie funkcjonuje bez czegos, np papierka , wykształcenia., itp i mysli ze zyje mu sie dobrze i bezpiecznie, aż sie cos nie spieprzy i wtedy nie ma juz pola manewru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×