Gość śnieeżka Napisano Listopad 4, 2016 Chciałam was prosić o radę. Otóż niedawno zdałam sobie sprawę, że mam toksyczną matke.. odkąd pamiętam to zawsze mnie krytykowala, zawstydzała przy innych ludziach, rodzinie.. bylo mnostwo takich sytuacji, kiedy to glebiła mnie przy innych. nawet nie stara się ukryć tego, że jest niezadowolona z tego jaka jestem (jestem introwertyczką), zamiast zaakceptować mój charakter to cały czas słyszę wyrzuty że powinnam być bardziej przebojowa, że jestem tempa, nic nie umiem zrobić itp itd. obecnie studiuję, mam 21 lat i zawsze jak przyjeżdżam do domu narzeka że cały czas jestem taka sama, jak schudnę to nigdy nie usłysze komplementu, co najwyżej jak ktoś inny zauważy to ona musi wtrącić "taka piekna chce byc, tak sie odchudza"(mialam kiedys anoreksje) nigdy żadnego dobrego słowa nie słyszałam, że to dobrze że dbam o siebie czy coś... zawsze jestem idealnie umalowana, mam zrobione włosy, staram się ładnie ubierać... Jednak mam bardzo małe poczucie własnej wartości, kiedyś probówałam nawet popełnić samobojstwo, cięłam się, teraz czasami jak mam załamkę to sama siebie tłukę (może to dziwnie zabrzmi) raz sobie nabilam taką śliwę pod okiem(po alkoholu) że korektorem tego zakryć nie mogłam... potrafie sobie tak przywalić że krew mi z nosa ciurkiem leci... oczywiscie w samotnosci, nigdy przy ludziach tego nie robie... malo tego, prawie codziennie pije alkohol, nie jakies duze ilosci, ale wieczorem to dla mnie chwila relaksu i zapomnienia... czasem zdarza mi się też grubo przesadzić ale to tylko na jakiś imprezach ze znajomymi (urywają mi się filmy) i przez to znajomi traktują mnie z dystansem, u chłopaków bardzo tracę w oczach... (moi rodzicie zawsze pili, nie jak alkoholicy bo pracują normalnie itp ale alkohol był często u nas w domu - nie wiem czy to ma cos wspolnego z moim piciem) chcialabym znalezc prace i uniezaleznic sie od moich rodzicow, ale mam opory ze do niczego sie nie nadaje... dodam, że mój brat jest ćpunem i leczy się psychiatrycznie teraz, i teraz już rozumiem czego to jest efektem-matki. też czasem mam ochote sie zacpac zapić żeby zapomniec jaka to beznadziejna jestem. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach