Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Studzia

weekend z good czy badboyem ?

Polecane posty

mam dwie opcje do wyboru : -weekend z goodboyem - niestety dojazd do niego muszę zorganizować sobie sama (około 20 zl w dwie strony) prawdopodobnie postawi mi wino i kolację, pójdziemy na spacer itp. nie ma mowy o czymś więcej, bo koleś mi się w ogole nie podoba w tych kategoriach. -weekend z badboyem na drugim końcu Polski (on płaci za mój dojazd :D) imprezka, dużo alkoholu i na pewno wyladujemy w łóżku. Jednak najgorszy będzie powrót, bo żal, ze już się skończyło i nieprędko wróci . A z goodboyem tego żalu by nie było, bo mieszka stosunkowo blisko mnie i można by powtórzyć. Jednak czas z goodboyem byłby czasem bez fajerwerków, o seksie nawet nie ma mowy :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie popelniaj starych bledow i wybierz goodboya:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wybierz badboja,ma silniejsze nasienie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mun pedale,s********j

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mon - nie wyłączył wręcz przeciwnie :) a jeśli chodzi o tego badboya to jest nim mój ex :D :D wiem, wieeeem jak to wygląda :) Ale ja tam pojechalabym w celu pojednania, wytłumaczenia sobie tych wszystkich złych sytuacji i ostatecznie zapomnienia o tym raz na zawsze. Ex nigdy nie będzie moim facetem, ale pragnę wyjaśnić z nim to wszystko, pojednać się. Tym bardziej, że sam wyszedł z tą propozycją by zrobić sobie wcześniej taka wigilie razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wybrałam opcję good i co ? :o jeśli chodzi o dojazd - calkowity koszt wyniósł 8,50 zl. nie było ani kolacji ani wina, był tylko spacer do monopolowego po piwo - i to z mojej inicjatywy , bo goodboy najchętniej nie pilby alko tylko siedział na doopie i smęcil.W jego mieszkaniu był syf i było zimno. Miałam gęsią skórkę, zapewne oszczedzal na ogrzewaniu. Piwo pomogło mi jakoś przeżyć ten koszmarny wieczór. Na kolację zjadlam chipsy, a on zaproponował mi jaja sadzone (tylko to miał w lodówce - masakra totalna).Jaki tupet w ogole by zaproponować taką"potrawe" :o sniadanie - ta sama propozycja. Zjadłam na kacu zupkę chińską. A gdy wyszłam od niego od razu pobieglam do maca wtrząchnąć coś sycącego. Mało tego obmacywal mnie, co zupełnie przekreslilo nasza znajomość. Nie chce go znać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podsymowujac Wygląd 4/10 Osobowość 1,5/10 Męskość 0/10 Grubość portfela 0/10 Wystrój mieszkania i komfortowosc 1/10

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jaki weekend? Dopiero sobota. Jak wczoraj byłem w restauracji z facetem i wróciłem dziś po południu, to też się liczy jako spędzony z nim weekend?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Studzia to pustak mun

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zalezy... bad boj wali w morde, wiec jak jestes z patologii to zaiskrzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie, jego obecność z rańca wywołała u mnie nerwowość, depresje, zryla mi.psyche. Czułam się niekomfortowo i byłam głodna. Jeszcze kac był. mogło być gorzej ?! nie sądzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie, jego obecność z rańca wywołała u mnie nerwowość, depresje, zryla mi.psyche. Czułam się niekomfortowo i byłam głodna. Jeszcze kac był. mogło być gorzej ?! nie sądzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Studzianki ile Ty masz lat? Ja Ci mogę zafundować weekend gdzie chcesz i sfinansować dojazdy. Później opiszesz taki weekend ze mną na kaffe? Co Ty na to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zauważyłam, ale ja nie pojechałam tam w celach sercowych, randkowych itp. po prostu jako koleżanka, która on zapraszał już dawno dawno temu na wino i kolację za pewna przysługę . trul mi d**e długo i się zgodzilam. niemniej jednak liczyłam naprawdę na jakieś ludzkie zachowanie z jego strony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to nie rozumiem, czego się spodziewałaś. A pomyśl, że mogłaś wylegiwać się w wannie, czytać książkę czy kupić sobie piwo i wypić je w spokoju :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po chuuuj zajmujesz czas goodboyowi marnujesz mu tylko czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sam mnie zapraszał w uj czasu, w końcu znalazłam chwilę i postanowiłam się odchamic.myślałam : pogadamy, zjemy i wypijemy, posmiejemy się i bye. nie myślałam nawet o seksie bo wiadomo (4/10)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ładny ryj wcale nie daję dobrego seksu;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Prawdziwy facet sam bierze i nie pyta czy może..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Studzia ja Cię chętnie zabiorę w jakieś fajne miejace na cały weekend. Kasa to nie problem, umiem się zachować a przystojny też podobno jestem. Nawet nie chodzi o sex ale o dobre party.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×